Loading...

poniedziałek, 28 lutego 2011

Wspomnienie dnia próby - 3 sierpnia 2010 roku.






3 sierpnia 2010 na pod Krzyżem Smoleńskim na Krakowskim Przedmieściu był dniem próby Obrońców Krzyża. Jak pamiętamy tego dnia odnieśliśmy zwycięstwo i wrogom Krzyża nie daliśmy zabrać naszego symbolu. Będąc w tym miejscu, gdzie zgromadzono ogromne siły przymusu, mogłem po raz pierwszy odczuć radość zwycięstwa nad złem. Radość triumfu Krzyża nad podstępem była tym większa, iż w brew temu czego się spodziewałem, władza przestraszyła się Krzyża, zrozumiała wtedy, niestety już ostatni raz, że Krzyż to symbol nietykalny. Wrażenie mojej ogromnej radości było tym większe, gdyż jak  dotychczas byłem uczestnikiem tylko przegranych inicjatyw społecznych, które zawsze były dławione siłą. Tym razem mogłem cieszyć się powiewem polskiej flagi nad głową zwycięskich Obrońców Krzyża.




oto fotorelacja z tamtych chwil

Wpis z 25 02. 2011r. P Małgorzaty

Wydarzenia, a szczególnie katastrofa smoleńska zmobilizowała Polaków do jedności. Jednak wielu zrozumiało dopiero po tragedii, że prawdziwa walka toczy się o losy Polski. Stało się to pretekstem do głośnego upomnienia się między innymi o prawdę, pamięć oraz godne miejsce krzyża w życiu narodu polskiego. Doskonałym przykładem tego jest czuwanie modlitewne pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu. Jakże często krzyż w naszej historii przypomina o ludziach, którzy oddali życie w walce o wolną i niepodległą Polskę. Więc oczywiste jest, że krzyż nie może dzielić, a wręcz przeciwnie powinien być wyrazem jedności Polaków. Z powyższych względów powinien mieć niezaprzeczalne miejsce w formach upamiętnienia poszczególnych wydarzeń, w tym tak ważnych dla istnienia narodu jak katastrofa smoleńska.

Mając na uwadze powyższe, wielu Polaków uznało za oczywiste stanąć w obronie krzyża jako wartości ponadczasowej oraz godnego upamiętnienia ofiar tragedii smoleńskiej. W tym miejscu chciałabym wyrazić uznanie i wdzięczność szczególnie tym, którzy zaangażowali się od samego początku i trwają na modlitewnym czuwaniu do dnia dzisiejszego lub byli tam przez długie miesiące. Miałam okazję być razem z Obrońcami Krzyża przez dłuższy czas. Stąd też wiem jak wiele poświęcili czasu i siebie aby realizować to niełatwe wyzwanie. Osobiście mogę powiedzieć, że była to dla mnie życiowa lekcja, którą można najlepiej zrozumieć angażując się w nią. Jednak szacunek należy się też każdemu, kto przychodzi aby włączyć się do modlitwy niezależnie od tego ile razy i jak długo to robił.

Wiele osób, biorących udział w modlitwach podkreśla, że krzyż powinien jednoczyć ludzi. Więc każda wypowiedź powinna mieć te same przesłanie. Jedna osoba, nawet jeśli będzie autorytetem dla wielu, nic nie zdziała w pojedynkę. Modlitwy były prowadzone przez różne osoby, również przez Obrońców Krzyża. W tej sytuacji wskazywanie konkretnych autorytetów wydaje mi się z gruntu niewłaściwe. Ważne jest aby docenić każdego kto modli i modlił się w tym miejscu i dziękować wszystkim. Jednak przede wszystkim dziękować Bogu za pomoc w realizacji tej niełatwej drogi.

W tym miejscu powinni gromadzić się ludzie, którzy chcą się modlić. Krzyż jest znakiem tożsamości i pojednania a więc także poszanowania ludzkiej godności. Z tego względu nie powinno być pod Nim miejsca na pomniejszanie zasług innych tj. Obrońców Krzyża. Przyczynili się Oni w głównej mierze do przetrwania tej inicjatywy już ponad dziesięć miesięcy. Niedopuszczalne jest też stosowanie pomówień czy negatywnych ocen. Stąd moja prośba do osób, które to czynią: nie znając historii człowieka nie próbujmy Go oceniać. Poniżej cytat, który jest bardzo aktualny w dzisiejszych czasach.

„Nauczyliśmy się fruwać niczym ptaki na niebie, pływać jak ryby w morzach, ale nie nauczyliśmy się tej prostej sztuki, by żyć ze sobą jak bracia.” Martin Luter King

Wypowiadane opinie mogą pomniejszać rolę Obrońców Krzyża. Jednak nic nie zmieni prawdziwego obrazu sprawy. Słowa uznania dla osób prowadzących blog. Są Oni obecni pod krzyżem od początku (np. P. Ela, P. Teresa). Zawarte relacje są odzwierciedleniem tego co dzieje się na K.P.

Małgorzata
PS. proszę o umieszczenie na stronie głównej.

DZIĘKUJEMY bardzo serdecznie za miłe słowa i docenienie naszego wkładu pod Krzyżem.Dobre ma Pani rozeznanie i trafne spostrzeżenie.Wszyscy ci,którzy śledzą nasz blog i inną stronę-dokładnie się oriętują,iż chce się nas usunąć -bo "czarną"robotę już wykonaliśmy,komuś na tym bardzo zależy(wiemy komu).Ponadto nasz blog od początku nie był do zaakceptowania-mówiono nam o tym wprost.Atakuje się nas ,bo domagamy się uczciwości pod Krzyżem,a broni się i wybiela osoby, co do których mamy uzasadnione zarzuty.Nawet wydaje się oświadczenia,że jesteśmy przeciwnikami Krzyża- już lepszego absurdu wymyśleć nie można!!Przy okazji mam pytanie-gdzie ci wszyscy byli np: wtedy,kiedy oddawano mocz nam do kieszeni lub pluto na nas gdy staliśmy obok Krzyża nie pozwalając go zabrać,by teraz mieć odwagę kłamać i  osądzać  nas-to jest niegodziwe!Czy wówczas nie broniliśmy Krzyża i czy nie byliśmy jego obrońcami?.Teraz Krzyża smoleńskiego nie ma ,więc jeśli chodzi o ścisłość-trwa kontynuowanie modlitwy o Pamięć i Prawdę.Dostajemy również od osób spod Krzyża komentarze tak niedorzeczne i pełne nienawiści,że nie nadają się do opublikowania,ale o tym napiszę wkrótce!
Zawsze będziemy powtarzać,że Pan Bóg osądzi każdego z nas!
Nawet najgorsza prawda jest lepsza od fałszu-taką maksymę wyznajemy!!

                                                                      W imieniu Obrońców Krzyża-Ela

                                                                                   
                                                                                                  

niedziela, 27 lutego 2011

26 i 27 luty-sobota niedziela

Dzisiaj na mszy  ks.z Pisma Św.przeczytał że,że nie można służyć dwóm panom-służyć można zatem  Bogu lub mamonie.Słuchając tych słów od razu pomyślałam o naszym czuwaniu na Krakowskim Przedmieściu ,a owe słowa wypowiedziane przez duchownego utwierdziły mnie w przekonaniu,iż my,Obrońcy Krzyża mamy  całkowitą rację potępiając prywatę,w tym czerpanie korzyści materialnych pod Krzyżem.Muszą być czyste i klarowne intencję,a ci ,którzy przychodzą dla zysku-nie służą Bogu lecz mamonie!!
Usłyszałam jeszcze,że słowa nie powinny dzielić tylko łączyć i że człowiek nie może osądzać drugiego.Niestety tak nie jest.w dodatku pod Krzyżem. Wystarczy przeczytać wczorajszy wpis(26.02)  p Ewy na stronie p Krajskiego- cytuję:
"Po Apelu, jak zwykle część osób nie zainteresowana cichą i pokorną modlitwą odchodzi (będę o tym pisać stale, gdyż niektórzy owszem przychodzą, ale nie na modlitwy), na posterunku modlitewnym zostają wierni Bogu i Ojczyźnie studenci UŚpK........"Czy takie słowa mają łączyć kogokolwiek pod Krzyżem?W dodatku pisze to osoba ponoć uświęcona i zalicza się do Studentów Uniwersytetu Świętości pod Krzyżem.Kim pani jest,by osądzać drugiego człowieka?,Skąd pani wie w jakim celu ktoś przychodzi,i czy się modli czy nie ?Może się modli wcześniej.Czy nie możecie w końcu zostawić  innych w spokoju i zająć się modlitwą,a nie kłamać..Jest to następny  dowód-kto jątrzy pod Krzyżem .Każdy przychodzi i odchodzi według własnej woli i potrzeby. Proszę wreszcie zrozumieć,że od osądzania drugiego człowieka jest tylko i wyłącznie Bóg!! Jeszcze tylko nasza,Obrońców Krzyża rada-proszę się p Ewo nie ośmieszać!!A jeśli pani taki wizerunek odpowiada-to niech pani  jad swój sączy dalej.Niech wszyscy czytają jaką "miłością" pani darzy bliżniego.
PS Chcę jeszcze przypomnieć(przecież p Ewa o tym nie wie),że całą strukturę modlitw pod Krzyżem właśnie my zapoczątkowaliśmy-zrobiliśmy to spontanicznie i nikt nie patrzył kto się modli i kiedy odchodzi.Natomiast Andrzej wpadł na bardzo dobry pomysł,by za pomocą radia łączyć się duchowo z Jasną Górą w czasie Apelu-to jego inicjatywa!
                                                                                                          
                                                                                      
Wczorajszy dzień(26.02) bogaty był w wydarzenia dotyczące Polski.Już o godz.12wzieliśmy udział w konferencji "Nic  o nas bez nas-wolności obywatelskie i naprawa Rzeczypospolitej"Było dużo ludzi-widać,że interesują się losami swojej Ojczyzny.Niżej umieszczę zdjęcia i krótkie komentarze z tej konferencji.
Natomiast wieczorem jak zwykle zebraliśmy się pod Pałacem Radziwijowskim,by trwać i dawać świadectwo swojej, nieugiętej postawy w obronie Pamięci i Prawdy.Zaś dzisiaj mimo zimnej i wietrznej pogody na Krakowskie Przedmieście przybyło 50 osób.Był Rysio,więc i ołtarzyk obok dużego Krzyża oraz dwa obrazy.Był transmitowany przez radio Apel Jasnogórski,o co zadbał Andrzej, po nim część ludzi poszła do domu Ważne,by ciągłość czuwania była zachowana.
                                                                                                        Jola


W Domu Dziennikarza na Foksal odbyła się  konferencja poświęcona kryzysowi demokracji w Polsce pt.: „Nic o nas bez nas – wolności obywatelskie i naprawa Rzeczypospolitej”.
Konferencję prowadzili: przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz profesor Waldemar Paruch.

Jako pierwszy głos zabrał prezes PiS dr Jarosław Kaczyński.



"pierwszym z nich jest odmowa uznania opozycji. Jawna zapowiedź, wielokrotnie formułowana [..], anihilacji opozycji. Opozycja przestała być elementem akceptowanym. [..]
"Mamy wiele sygnałów o tym, że służby specjalne intensyfikują swoją działalność w sferze politycznej, w sferze, którą nie powinny się w ogóle zajmować".
Tu Jarosław Kaczyński, który wcześniej przypomniał inwigilację prawicy, teraz wspomniał o śledztwie w sprawie inwigilacji prezydenta Lecha Kaczyńskiego przez służby specjalne. Sprawę tej inwigilacji określił jako niebywały skandal.
Powiedział także o próbach ograniczenia możliwości finansowych działalności opozycji.
Prezes PiS opisał również sprawę braku pluralizmu w polskich mediach.
Kolejne audycje likwidowane w telewizji, eliminowanie pewnych dziennikarzy, spychanie ich do mediów, które są ważne, ale nie są tak szeroko czytane, naciski na media, także na tabloidy [..] to są dzisiaj zjawiska znane i w oczywisty sposób uderzające w demokrację, sam fundament demokracji" – powiedział.
Wspomniał też o nowym pomyśle - przeprowadzenia dwudniowych wyborów do sejmu:
Konstytucja mówi bardzo wyraźnie, że jest jeden dzień wyborów. Zawsze używa liczby pojedynczej. Wprowadzenie dwudniowych wyborów wymagałoby zmiany konstytucji” – powiedział Jarosław Kaczyński.
Jest nadzieja, że polską demokrację obronimy, ale musimy jej bronić.” - zakończył swoją wypowiedź.


O demokracji i postpolityce mówił prof. Andrzej Nowak,

Mówił o społeczeństwie jako o stadzie, o rządzie jako o pasterzach i o tych, którzy chcą być właścicielami tego stada. Szansa dla stada pojawia się wtedy, kiedy zaczynają się spory o prawa właścicielskie nad stadem. Tak było ze sprawą Michnik-Miller czyli sprawą Rywina i tak dzieje się obecnie.



Następnie głos zabrał wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski, który skupił się na kwestiach demokracji w Parlamencie RP.


Z kolei prof. Ryszard Legutko ze swadą odniósł się do problemu jakości państwa i jakości demokracji, przywoływał wiele cytatów z wypowiedzi ekipy rządzącej, zwłaszcza premiera Tuska, który wiele obiecywał, ale niewiele z tego wykonał



Żyjemy w państwie kłamliwym. W gigantycznej mistyfikacji” – powiedział.
Przy tym, jak podkreślił, społeczeństwo jest bierne, zgadza się na różne niedemokratyczne działania podejmowane przez ekipę rządzącą
Potem zestawiał cytaty z Premiera Tuska ( z różnych miesięcy), sala pokładała się ze śmiechu. No ale w końcu pan Tusk powiedział "Nie za to mi płacą, abym mówił prawdę" ( też cytat).Mówienie nieprawdy jest metodą - zaczęliśmy w niej uczestniczyć. Mówimy o wrzutkach, przykryciach. Nie mówimy o aferze hazardowej tylko - dobrze, że został ukarany, mógł pójść do kosmetyczki, mógł się przypudrować, jakoś by się wykręcił (Chlebowski).

Dr Barbara Fedyszak-Radziejowska mówiła o sporze „demosu” z tzw. OSE (establishmentem okrągłostołowym) i o demokracji fasadowej.

Mówiła o tym, że czasem zwyciężał demos, czasem zwyciężał OSE. Ten czas zwycięstwa demosu to okres rządów premiera Jana Olszewskiego (pól roku), a potem rząd Jarosława Kaczyńskiego (niepełne dwa lata
Ale, jak stwierdziła, demos lubi demokrację fasadową, bo lubi stabilizację, ciągłość, poczucie bezpieczeństwa., a w demokracji fasadowej rządzący wybierają sobie opozycję.
Wspomniała Katastrofę Smoleńską. Pomnika nie będzie, pamięci też, bo byłoby to dowartościowanie tej części opozycji. Więc trzeba demosowi powiedzieć - to Oni byli winni , że katastrofa się wydarzyła!

Jako ostatni głos zabrał prof. Włodzimierz Bernacki, który zajął się problemem wykluczenia obywateli z przestrzeni publicznej.



 Stwierdził, że mamy demokrację bez wartości, a jest to całkowite zaprzeczenie demokracji. Wspomniał to podziale dziennikarzy czy naukowców na funkcjonalnych i dysfunkcjonalnych, o utrudnieniach, jakie stoją przed tymi, którzy chcą założyć stowarzyszenie, a także o problemach związanych z wynajmowaniem sal na spotkania

Konferencję podsumował Jarosław Kaczyński.



a całość była prowadzona przez: posła Błaszczaka i prof. Parucha






Na konferencji często padały porównania do dzisiejszej Rosji. Są tam wybory, można nawet sobie założyć partię jak ktoś bardzo chce ale jak mówił Kaczyński nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi, że w Rosji jest demokracja.





Warto wspomnieć, że osobom uczestniczącym w konferencji wręczano bogato ilustrowany album "Patriotyzm - Solidarność - Nowoczesność". :)

P1420647_0

Warto dodać, że na sali obecnych było wielu znanych posłów i profesorów, wystarczy wspomnieć choćby Zdzisława Krasnodębskiego, Andrzeja Waśko, Andrzeja Zybertowicza, Antoniego Macierewicza, Piotr Naimskiego, Jarosława Sellina, Ryszarda Terleckiego, Zofię Romaszewską i wielu innych.
                                                                                                 Źródłem części materiałów jest Blogpress. pl

a oto i inne migawki:


 poseł Sellin
poseł Górski wypatrzył w tłumie Obrońców Krzyża...




Cały przebieg konferencji (4 godz.) nagrywał Andrzej



od strony medialnej było to chyba spore wydarzenie




...konferencja chyba się udała.
Można odnieść takie wrażenie,chociażby z tego powodu, że oprócz ważnych osobistości  ze świata polityki obecne były inne środowiska patriotyczne: Ruch 10 IV 2010 Roku, SW, Porozumienie Rawskie.Licznie przybyli również Obrońcy z Krakowskiego Przedmieścia.

...jakoś tak optymistyczniej się zrobiło.

sobota, 26 lutego 2011

Oda Andrzeja

Katastrofa Smoleńska – po co.

Pytania stawiane już od pierwszych chwil po katastrofie -  po co się wydarzyła i jakie będą owoce śmierci  elity polskiego narodu,  nurtują nadal nas wszystkich. Widzimy, że politycznie problem przemiany Polaków został chyba skanalizowany. Za sprawą mediów służalczych polityce partii Tuska, został sprowadzony do nienawiści do Lecha Kaczyńskiego i PIS.
W związku z tą tragedią zapoczątkowana została jeszcze jedna przemiana w Polakach. Przemiana duchowa, religijna, której symbolem stał się Krzyż Pamięci na Krakowskim Przedmieściu. Spontaniczny akt hołdu setek tysięcy Polaków, oddany Parze Prezydenckiej przed Pałacem Namiestnikowskim nie było zjawiskiem tylko politycznym lecz głównie religijnym. Miejsce to zostało uświęcone modlitwą. Tak jest do dzisiaj.
Zastanawia mnie wiec czy „dobra”, które pomimo ogromu nieszczęścia i zła wynikającego z tej śmierci, nie należy szukać przede wszystkim w sferze religijnej i duchowej. Jako uczestnik wielu zdarzeń pod Krzyżem, posiłkując się choćby  publikowanymi na tym blogu świadectwami, przekonany jestem, że tak właśnie jest.
Dobrze wiemy, że od samego początku przychodzą tu różni ludzie. Osoby o różnych postawach i o różnych intencjach.  Jedni mają po prostu potrzebę bycia i modlenia się w grupie, uczczenia poległych.
Inni przychodzą dla ciekawości, przypadkowo, czasem z przyzwyczajenia. Jeszcze inni z pobudek polityczni. Na koniec i tacy, którzy kierują się głupotą i nienawiścią, chcą "dokopać moherom" i zagłuszyć modlitwę.
Czy z tej sytuacji może wyniknąć jakieś dobro? Jeżeli tak to tylko o charakterze religijnym. Nic bowiem dobrego dla Polski nie można zyskać, pozwalając na bezczeszczenie krzyża.
Fakt religijnej przemiany osób przychodzących pod Krzyż Pamięci stał się już jednym z owoców dobra płynącego z tego nieszczęścia. Modlitwa w tym miejscu dociera do osób, które na pewno nie trafiłyby do kościołów, gdyż są to często zatwardziali wrogowie wszystkiego co z religijnością związane. Tutaj przychodzą wyładować swą nienawiść, ale jak widać na przykładach „Coś” burzy ich pewność. Zaczynają zastanawiać się czy na pewno ich życie wygląda dobrze. Pojawiają się wątpliwości. Jedni odchodzą, inni zaczynają rozumieć  modlitewny klimat.
Oczywistym jest, że kościół katolicki prowadzi szeroką działalność nauczania we wszystkich niemal środowiskach. Ale nie znam w Polsce drugiego takiego miejsca, gdzie to za sprawa prowokowanej przez władzę nienawiści, każdy może poczuć się chrześcijaninem z czasów Nerona, ryzykujacym wszystkim za wiarę w Chrystusa.
Tutaj trzeba zmierzyć się nie tylko z przeciwnikiem zewnętrznym, ale też odpowiedzieć sobie samemu na pytanie -jakim jestem człowiekiem, chrześcijaninem? Czy takim jak ksiądz Jerzy Popiełuszko, który za wiarę oddał życie? Czy takim, który zajmuje się prywatą dla własnej próżności!
Pod tym Krzyżem wielu odpowiedziało sobie już na te pytania.
Nawrócenie stało się za sprawa tej katastrofy, tego Krzyża.
Dlatego wszystkimi siłami i sposobami powinniśmy bronić symbolu naszej wiary w tym miejscu. Został on nam dany tu nieprzypadkowo, a to że obecnie jest zwalczany przez rządzących lub przez innych niedoceniany, to tylko świadczy o jego wielkiej wartości.
W Polsce, jak prosił Jan Paweł II, bronimy Krzyża od Bałtyku do Tatr, ale od 10 kwietnia 2010 roku przychodzi nam dać świadectwo w sercu Polski, właśnie tu na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie!

24 i 25 luty-czwartek,piątek

Aby do wiosny-mamy nadzięję,że będzie coraz cieplej,więc i ludzi będzie więcej przychodzić pod Krzyż.Przez te ostatnie dni,kiedy zimno dokuczało nam wszystkim-ludzie różnie przychodzili i opuszczali plac pod Pałacem Radziwiłów,zależnie od potrzeb osobistych zdrowia i wytrzymałości na mróz.Jednak niektórzy z modlących się zamiast trzymając krzyż zanurzać się w modlitwie-śledzą kto kiedy przyszedł i kiedy odszedł.podsłuchują i nagrywają,zupełnie jak w PRL-u,nawet chwalą się swoimi ubeckimi praktykami,pisząc do nas w komentarzu.Jednak to im nie wystarcza-piszą maile lub komentarze z wyzwiskami i ubliżają (oczywiście nie wszyscy tak robią).Nawet takie" rewelacje",że wszystko spisujemy ze strony P.Krajskiego.Ciekawe właśnie co spisaliśmy?-bo jak do tej pory,żadnej relacji modlitwy na naszej stronie nie ma.O tym prześladowaniu nas piszą wprost,przy czym wymyślają tak niestworzone rzeczy i bzdury,że nawet trudno zrozumieć o co niektórym chodzi.Z  tych komentarzy,które nie nadają się do opublikowania wynika,że" częste krytykowanie  nas  swoje robi i objawia się w agresji przeciwko  nam,Obrońcom Krzyża.Przykładem było chociażby zachowanie grupy modlącej się,która w skandaliczny sposób uniemożliwiła naszej koleżance zabranie głosu 13.02.Tak właśnie  uświęcają się niektórzy pod Krzyżem,a Pan Bóg wszystko widzi i nas wszystkich osądzi.Poraz następny piszę,że dzieje się  tak dlatego,ponieważ mieliśmy  odwagę przeciwstawiać się złym intencjom  i nieuczciwości pod Krzyżem .Poza tym nikt nas nie zmusi abyśmy podporządkowali się jednej stronie internetowej i służyli jej administratorowi.Jeśli więc ktoś myślał,że trwanie pod Krzyżem jest sielanką dla Obrońców Krzyża -to teraz widzi,że to walka na wszystkie strony,Ale spokojnie -już tyle znieśliśmy,że niestraszne są nam tego typu ataki-przetrzymamy wszystko,nawet straszenie,że będziemy nękani codziennie tymi samymi paszkwilami.
Piszcie dalej-prosimy bardzo,a my je opublikujemy-wydajecie sami sobie świadectwo!!

piątek, 25 lutego 2011

24 i 25 luty czwartek,piątek

Znów dwa dni ubyło w kalendarzu -jest dalej zimno,więc i ludzi mniej-przyszło pod Pałac Radziwiłów około 30 osób.Był duży krzyż ,dumnie stojący na Ojczystej ziemi i krzyż ze zniczy.Zabrakło ołtarzyka,ponieważ nie było Rysia.Był za to Andrzej i za pomocą radia,które przynosi zawsze ze sobą- połączył nas duchowo z Jasną Górą .Jak zawsze modlitwom przewodniczył ks. Jacek,lecz jego wypowiedzi na temat książki i innych incjatyw nie będę komentować.Powiem tylko tyle,że mamy nieco inne zdanie na temat poruszony przez księdza.Natomiast dzisiaj  P.Helenka wykonaną według własnego pomysłu, kolorową listę ofiar tradedii smoleńskiej ofoliowała i umocowała na podstawie Krzyża-szlachetny gest,dziękujemy! Odwiedził nas także podczas dzisiejszego wieczoru pod Krzyżem  Ks. Stefan z Okęcia z Parafii św. Franciszka,będący na emeryturze.Pomodlił się z nami i udzielił swojego błogosławieństwa,widać było,iż jest  bardzo uduchowionym księdzem,ponieważ najpierw pocałował duży Krzyż.Nawiązał również do bitwy pod Olszynką Grochowską,oczywiście wygranej przeż polskich żołnierzy.W pewnej chwili gdy ksiądz odchodził już-zaczął nam się bacznie przyglądać i poprosił nas na bok.Było nam bardzo miło,ponieważ powiedział ,że poznał nas i że jesteśmy tymi Obrońcami Krzyża,którzy od początku tutaj trwamy,że nam dziękuje za postawę i wytrwanie.Poprosiliśmy,aby nas częściej odwiedzał.
                                                                                                    Jola 

lista ofiar trsgedii smoleńskiej w wykonaniu Helenki

Ksiądz Stefan udziela błogosławieństwa

Ksiądz przemawia do nas.....

mama z dzieckiem
           

Wszystkim polecam niezwykły film dokumentalny -",Czarny czwartek"Każdy Polak powinien go obejrzeć.
Nakręcony z dokładnością dokumentu.Każda sekunda odtwarza tamten czas.Nic nie jest wymyślone-tak było.
Premiera teasera filmu ''Czarny czwartek'' przypada na okrągłą rocznicę wydarzeń Grudnia '70, w trakcie których przez całe Wybrzeże przetoczyły się fale strajków i demonstracji. Chcąc stłumić protesty, władze zezwoliły milicji i wojsku na użycie broni. Według oficjalnych danych, podczas krwawych pacyfikacji w Gdyni, Gdańsku, Szczecinie i Elblągu w grudniu 1970 roku zginęły co najmniej 44 osoby, a ponad 1100 zostało rannych. Dokładnie 40 lat temu - 17 grudnia - padły pierwsze strzały do ludzi idących do pracy w stoczni.

Kadr z filmu ''Czarny czwartek''
Pierwowzorem tytułowego bohatera utworu "Ballada o Janku Wiśniewskim"(porywający motyw do "Czarnego czwartku)był 18-letni pracownik Stoczni Gdyńskiej Zbyszek Godlewski, zastrzelony przez wojsko, które otworzyło ogień w kierunku zmierzających do pracy stoczniowców.

ZAPAMIĘTAJ !
General Jaruzelski bronił komunistycznego reżimu w Polsce. Nie bronił, Ciebie czy mnie ani innych Polaków. Po prostu chronił władzę partii komunistycznej. Chronił ją przed własnymi obywatelami, którzy byli z niej niezadowoleni i wyrażali swój sprzeciw w postaci coraz silniej zorganizowanej opozycji. Wprowadzenie stanu wojennego nie było próbą ratunku Polski. Było próbą ratunku upadającego systemu przy pomocy wojskowej dyktatury. Takiego zdrajcę dzisiaj zaprasza B.Komorowski do Pałacu jako gościa honorowego-to jest HAŃBA!!!!

środa, 23 lutego 2011

INFORMACJA

Szanowni Państwo,serdecznie zapraszamy na konferencje: " Nic o Nas bez Nas  - wolności obywatelskiej i naprawa Rzeczpospolitej " z udziałem m.in.Prezesa  PiS Pana Jarosława Kaczyńskiego,która rozpocznie się w dniu 26.02.2011r.o godz.12.00 w Centrum Prasowym Foksal.w Warszawa ul.Foksal 3/5 osoby zainteresowane z udziałem prosimy o informacje na adres e-mail; konferencja@pis.org.pl i zwrotnie otrzymają Państwo program konferencji.Z poważaniem organizatorzy.ELA

...gwoli przypomnienia, ten apel jest ciągle aktualny







a przy okazji można wejść na stronę zatytułowaną: Ruch 10 IV 2010- znajduje się na:  SW Mazowsze(Solidarność Walcząca)
P.S Przepraszam za słabą jakość fotek, ale chyba nie o to chodzi

22 i 23 luty wtorek,środa

W Warszawie jest tak zimno-(-19 stopni było wczoraj),że jak widać na zdięciach poniżej-ustawione są koksowniki ,by ci wszyscy,którzy np.czekają na autobus mogli się ogrzać.Takie sprytne urządzenia ustawiane były w czasie "stanu wojennego"-wtedy też była bardzo sroga zima.Niestety-pozostały po tamtych dniach smutne,tworzące ból wspomnienia.Osoby czuwające na Krakowskim Przedmieściu na takie udogodnienie nie mogą liczyć,gdyż my ,którzy się Pamięci i Prawdy  domagamy mówiąc delikatnie-nie jesteśmy mile widziani.Tego więc mrożnego i wietrznego wieczoru na czuwaniu trwało dwadzieścia parę osób,kilka jak mi wiadomo jest chorych.Tak wczoraj jak i dzisiaj łączyliśmy się duchowo z Jasną Górą podczas Apelu,a modlitwie przewodniczył ks.Jacek.Dowiedzieliśmy się,że prasa donosi,iż tylko każdego 10 dnia miesiąca modlimy się pod Krzyżem.Jak widać kłamią wszędzie i pod każdym względem,bo nawet nasz blog jest przykładem,że  pod Krzyżwm na Krakowskim Przedmieściu TRWAMY codziennie przeszło juz 10 miesięcy.Robi się więc dosłownie wszystko,by pamięć o tragrdii pod Smoleńskiem wymazać ludziom z umysłów-to jest właśnie jedna z PRL-owskich metod.




.
Pl. na Rozdrożu.Przesiadka na autobus na Krakowskie Przedmieście.-19 C a tu dosyć miło
Niestety, tu już sielanki nie ma.
To jedyne światełko nas grzeje.


Prez. Gronkiewicz specjalnie nas nie rozpieszcza!


Obrońcy Krzyża to twardziele





Dodomu i przesiadka...




Natomiast wczoraj byliśmy świadkami następnej metody,wyjętej żywcem z  komunistycznego reżymu..Otóż ogłoszono,iż program  "Warto rozmawiać"wyemitowany w dniu wczorajszym będzie ostatnim-był niewygodny i uwierał,ponieważ szukano w nim i mówiono prawdę-.cytuję wpisy :

Władze telewizji polskiej zdecydowały, że chyba nie warto rozmawiać. "Wybiła dla nas godzina zero"



Wczoraj TVP 1 wyemitowała ostatni program "Warto rozmawiać". Tak żegnałem się z widzami. Zamieszczam ten wpis by i Państwu, Czytelnikom wPolityce.pl, podziękować za ciepłe słowa.
Jan Pospieszalski

To już 255 i jak wszystko wskazuje ostatni program"Warto rozmawiać". Władze telewizji polskiej zdecydowały, że być chyba nie warto rozmawiać. Zaczęliśmy audycję o północy, bo wybiła dla nas godzina zero.
Ta rozmowa będzie jednak trwała. Będziemy siedzieli i rozmawiali. Chociaż to jest moment w którym muszę się z państwem pożegnać. Na jak długo? Nie wiem. Wierność naszych widzów, wasza postawa, tysiące listów jakie docierały do nas, do telewizji, świadczą o tym, że telewizja jest publiczna.
Czy rozstajemy się na tydzień, na miesiąc czy na siedem lat - nie wiem. Ale dziękuję serdecznie za te siedem lat, które były dla nas bardzo, bardzo interesujące. Opowiadaliśmy o Polsce, o nas samych, próbowaliśmy odpowiadać na pytania.
To pytanie postawione w ostatnim naszym programie, pytanie o karierę peerelowskiego szpiega Tomasza Turowskiego w wolnej Polsce, o jego rolę w przygotowywaniu wizyty prezydenta Kaczyńskiego w Katyniu, będzie nas nurtowało.
A być może to, że Polska nie odpowiedziała sobie na nie w ciągu ostatnich 20 lat ma wpływ na to, że musimy się z państwem rozstać. Dziękuję serdecznie

Program został zdjęty na mocy decyzji dyrektorki TVP1 Iwony Schymalli. Jak pani dyrektor pogodziła w sumieniu bycie gwiazdą programów katolickich w TVP z zamachem na program, którego aksjologia była jednoznacznie chrześcijańska i konserwatywna, pozostanie jej słodką tajemnicą. Jestem pewien, że była ona jedynie wykonawczynią decyzji, którą podjął ktoś inny. Tego zapewne wymagała koalicja PO – SLD w TVP. Pani Iwono, gratuluję zrozumienia “mądrości etapu”.

Jedne z wielu komentarzy:

Telewizja to już nie czwarta,ale pierwsza władza w Polsce.Za nic mają nasze obywatelskie protesty.Robią co chcą,z kim chcą i kiedy chcą.Informator KGB Jurij Aleksandrowicz Bezmienow w interesujący sposób opowiadał,jak w celu szerzenia sowieckiej propagandy i dywersji pozyskiwał informatorów z dużych mediów konserwatywnych,ludzi cynicznych,egocentryków,pozbawionych wszelkich zasad moralnych.Jeśli tego nie zmienimy,jeśli głośno nie będziemy domagać się prawdy,zepchną nas na margines.Dla władzy ,pieniędzy,kariery poświęcą naszą wolność i wolność naszej Ojczyzny

Odpowiedz Zgłoś nadużycie
Dziekujemy za wiecej jak interesujacy program a szczegolnie za temat PRLowskie slozby, WSI agenci operujacy do dzisiaj. Widzimy w jakiej sytuacji POlska sie znalazla PO katastrofie: zamiast rzad POdac sie do dymisji wsPOlpracuje z agentami pracujacymi dla innych panstw...sytuacja jest wiecej jak tragiczna- widac to w glupich odpowiedziach u Bartoszewskiego czy Sikorskiego...jesli nawet nie znali dzialalnosc agenta to tym bardziej powinni sie podac do dymisji czy odejsc z zycia publicznego... IV RP MUSI POWSTAC
Dziękuję za wielką twórczość WARTO ROZMAWIAĆ Panie Janie proszę "BYĆ" Jak to możliwe że kłamcy,zdrajcy,całe to zaprzaństwo stworzyło w naszym kraju taką otchłań zła .Oni oficjalnie są,rządzą i jak słychać mają zamiar dalej trwać i niszczyć POLSKĘ .A my jesteśmy bezradni - musimy zwyciężyć w wyborach .Musimy"BYĆ"

Panie Janie dziękujemy za wszystko,aszczególnie za ten ostatni program,który potwierdził,że nie da się P.zeszmacić.Zachował P.klasę do końca!Ogromny szacunek,jest PAN WIELKI wobec powszechnie otaczających nas miernot salonu i warszawki.Dziękuję za wszystkich gości ostatniego programu-ludzie z klasą!Do zobaczenia w wolnej Polsce.
                                                               Żródło:w Polityce.pl i nowiny 24
Kończąc chcę dodać,iz Naród silą można ,odciąc od żródła prawdy,lecz nikt nie zdoła mu ZAKNEBLOWAĆ UST!!!!
Pamiętajmy zatem szczególnie o 10.kwietnia-rocznicy tragedii narodowej i POLICZMY SIĘ OD NOWA!!! ,bo jest za pięć dwunasta.Zjednoczmy się-POLSKO OBUDŻ SIĘ !!!
                                                                                                     Jola

poniedziałek, 21 lutego 2011

20 i 21 luty-niedziela i poniedziałek

Jest bardzo zimno,więc i mniej ludzi przychodzi na czuwanie pod Pałac Radziwiłowski..Wczoraj był Rysio z dwoma obrazami,a jego ołtarzyk otoczyło 50 osób ,by modlić się przede wszystkim w intencji jak zawsze-ofiar smoleńskiej tragedii.upamiętnienia tego miejsca na którym trwamy,ujawnienia prawdy itp.Był Andrzej z radiem i reszta grupy Obrońców Krzyża.Modlitwie przewodniczył ks.Jacek i Ks. Małkowski.Ksiądz Stanisław ostatnio (od 10 lutego)uczestniczy w modlitwie niemal codziennie-czyżby władza kościelna uchyliła zakaz i ks.Małkowski może przychodzić pod Krzyż?Jeśli tak, byłoby to ciekawe,Na placu modlitewnym obecny był również kamerzysta z "Solidarni 2010",który nagrywał grupę ludzi zanurzonych w modlitwie.Zobaczymy,czy film ,który powstanie w niedalekiej przyszłości rzetelnie odzwierciedli to wszystko,co się dzieje każdego wieczoru  na Krakowskim Przedmieściu.?Natomiast dzisiaj było nas jeszcze mniej-30 osób,ponieważ i mróz większy-18 stopni..Kilka osób z naszej grupy jest chorych,życzymy im szybkiego powrotu do zdrowia.Natomiast podczas wieczornej modlitwy był dzisiaj jeden duchowny,przychodzi po Apelu i przewodniczy modlitwom..

Napiszę jeszcze na temat Krzyża smoleńskiego,ponieważ wygląda na to,że wszyscy zapomnieli o jego istnieniu na Krakowskim Przedmieściu.Podstępnie został ukradziony i nie wiadomo,co się z nim tak naprawdę stało .Jednogłośnie ludzie twierdzą,iż Krzyż rzekomo przeniesiony do kościoła Św.Anny-nie jest Krzyżem postawionym w pierwszym tygodniu narodowej tragedii.Co się więc stało z Krzyżem pierwotnym?Dlaczego nikt się nie upomina o niego?Czy to nie jest zagadka?
Pamiętam jak pierwszy raz zabrano Krzyż,postawiony przez harcerzy,jak ja razem z kolegą i innymi osobami,codziennie stojąc w upale przez kilka dni,aż się słabo robiło chwilami-krzyczeliśmy GDZIE JEST KRZYŻ !- odpowiedzieli nam w końcu borowcy,że  Krzyż został uszkodzony w czasie burzy i muszą naprawić.Śmieszne było ich tłumaczenie,niemniej za kilka dni oddali .Uważam,że gdybyśmy nie domagali się zdecydowanie o jego zwrot-Krzyż by nie wrócił, bo to było testowanie nas , na ile jesteśmy zdeterminowani i nieugięci. Podobnych epizodów i sytuacji znam dużo i na takich właśnie faktach powinna być oparta książka-wtedy ,obojętnie kto by ją wydał,byłaby wiarygodna i świadczyła o tym,że danej osobie zależy na rzeczywistym  przedstawieniu faktów .
                                                                                                    Teresa










Na dwóch powyższych zdjęciach młodzi ludzie przyjechali z Gdańska

            



                                          .....a o Kurtyce jak zwykle pamięta Edek



Szacunek dla Obrońcó Krzyża pisze...

Drodzy Obrońcy Krzyża chcę Was zapewnić,że ja i moja rodzina również jesteśmy z Wami.Nie przychodzimy pod pałac codziennie,jednak zauważyliśmy i obserwujemy co robią z Wami ci,którzy chcą Was usunąć na dalszy tor.Tylko człowiek naiwny i zmanipulowany przez codzienne opluwanie Was pod krzyżem i na stronie internetowej może uwierzyć,że chcecie rozbić grupę od wewnątrz.Przecież na litość Boską! to nie ma najmniejszego sensu i logiki,by ci,którzy nastawiali swego karku ,koczowali dniami i nocami i dalej mróz czy słota ponad 10 miesięcy nieustannie trwają broniąc szlachetnej idei-teraz tak po prostu chcieliby ten trud i swoje poświęcenie "rozwalić"? To jest dokładnie odwrotnie i tu widać "gołym okiem" sytuację analogicznie podobną do tej z "Solidarności".Najbardziej zasłużonych ludzi.legędy tego,zaszczytnego związku:śp.P Walentynowicz i P Gwiazdę,bezinteresownie oddanych,tak,jak tych Obrońców Krzyża,których brutalnie i sukcesywnie się niszczy-usunięto w cień,by zasługi i "ordery" odebrali "Bolkowie"To jest właśnie klasyczny przykład eliminacji ludzi oddanych całym sercem idei od początku,czyli dnia 10 04.2010r.Nie jest trudno domyśleć się-komu tak naprawdę na tym rozbiciu zależy.To jest obrzydliwe i jeśli ktokolwiek nazywa Was najemnikami-jest bez sumienia i on jest tym najemnikiem mówiąc delikatnie,a ponieważ polskie przysłowia są mondrością narodu,tak i tu zacytuję jedno z wielu,które będzie podsumowaniem mojej wypowiedzi."Kto kogoś wyzywa,ten sam się tak nazywa"Pamiętajcie szanowni Obrońcy!ten Was heroizm i oddanie będzie docenione!!Z wyrazami szacunku-Tomek G. z rodziną.PS.proszę o umieszczenie mojego komentarza na stronie głównej.


niedziela, 20 lutego 2011

Podziękowanie

Ze wzruszeniem przeczytaliśmy dwa ostatnie wpisy i dziękujemy bardzo serdecznie P. Agnieszce i Wojtkowi z Bemowa oraz P.Markowi z Gocławia za tyle ciepłych słów i otuchy . Utwierdziły nas w przekonaniu,że nasz blog jest potrzebny i czytany i dla takich osób warto ten blog prowadzić.  Tak miłe słowa szczególnie teraz są nam bardzo potrzebne,bo ostatnio ataki na nas nasiliły się bardzo i do tego stopnia,że nawet niektórym z osób przeszkadza nazwa Obrońcy Krzyża.Należy podkreślić,że nasz blog od samego początku byl"solą w w oku" i robi się wszystko tak jak zauważyli czytelnicy,by nas  wyeliminować,.Domagamy się tylko uczciwości pod Krzyżem,czy to  coś złego?Poniżej drukujemy wpisy.
PS Dziękujemy za pozdrowienia.

                                                                W imieniu Obrońców Krzyża- Teresa

Drodzy Czytelnicy tego bloga! Chcielibyśmy wyrazić swoje gorące poparcie dla Obrońców Krzyża i ich inicjatywy. Przychodzimy na Krakowskie Przedmieście od czerwca i uczestniczymy w wydarzeniach mających tam miejsce. Wiemy kto jest "pod Krzyżem" od samego początku i solidaryzujemy się z Wami drodzy Obrońcy! Trzeba trwać i walczyć o godne upamiętnienie ofiar katastrofy smoleńskiej! Od jakiegoś czasu widzimy, że "pod Krzyżem" mają miejsce bardzo przykre a nawet bolesne dla niektórych osób zdarzenia. Próbuje się skłócić środowisko walczące o pamięć i prawdę. Przykro jest patrzeć na to, jak próbuje się wyeliminować ludzi, którzy trwają "pod Krzyżem" już ponad 10 miesięcy i poświęcili na to mnóstwo wysiłku i swojego prywatnego czasu. Należy podkreślić, że robią to bezinteresownie i nigdy nie widzieliśmy aby podejmowali próby osiągnięcia jakichkolwiek korzyści czy też skłócali od wewnątrz - co zarzuca im się na stronie Pana Krajskiego. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że powstał ten Blog, który jest przedłużeniem atmosfery i działań z Krakowskiego Przedmieścia. Czuć tutaj duch solidarności i wolności. Każdy może zabrać głos w dyskusji w przeciwieństwie do bloga Pana Krajskiego, który cenzuruje wszystkie niewygodne dla tzw. "grupy modlitewnej" wpisy. Zauważyliśmy, że owa "grupa modlitewna", która sama tak się określiła, próbuje brutalnie marginalizować zasługi i działalność "Obrońców Krzyża" trwających od początku narodowej tragedii. Kochani, chcielibyśmy aby na "Krakowskie Przedmieście" powróciła atmosfera patriotyczna, taka która panowała w tym miejscu w okresie letnim. Pamiętajmy po co tak naprawdę trwamy "pod Krzyżem"! Musimy nadal organizować się, żeby było widać w jakim celu tu przychodzimy - nie może być to jedynie miejsce modlitwy. Tak jak na początku musi być tutaj wyraźny akcent polityczno-patriotyczny! Do zobaczenia, Wojtek i Agnieszka z Bemowa PS. pozdrowienia dla Pani Teresy, Eli i Andrzeja!

Drodzy "Obrońcy Krzyża"! Bądźcie dzielni, trwajcie!!! Jesteśmy "pod Krzyżem" niemal od początku i obserwujemy uważnie całą sytuację. Wiemy, kto jest kto. Trwajcie! Tylko prawda zwycięży! Marek z Gocławia

Jeszcze wierszyk :

Słowik i osły

Zagwizdał słowik, bo go coś poniosło.
Bardzo to nie w smak poszło młodocianym osłom.
- Jak można śpiewać tak prosto?
Ryczeć należy.  Przepisowo.
Awangardowo.
Każdy charkot nasz nosi w sobie sens przenośny,
a wszystkie razem dają ryk piękny, rozgłośny.
Ryk powinien się składać z elementów ryku.
Jak można w epoce osłów tak śpiewać, słowiku?
Posłuchaj! – I tu wrzasły zgodnie osły prawe,
po czym zmilkły, wsłuchane w głosów swoich wrzawę.
Wtedy słowik zakwilił nieśmiele:
- Przyjaciele!
Jestem szarym słowikiem.
Posługiwać się waszym nie mogę słownikiem.
By głos mój nabrał ryku waszego odcieni,
musiałbym się wprzód w osła zamienić!

Autorem wierszyka jest Władysław Sebyła.  Zginął  strzałem w tył głowy wiosną 1940 roku w Piatichatkach pod Charkowem.

19.luty soota

Na Krakowskim Przedmieściu spotykamy o godz.20 i wtedy przynosimy Krzyż,symbol jedności człowieka z Bogiem.Andrzej z radia odtwarza różne patriotyczne przemówienia oraz pieśni-czuć tego,polskiego ducha .Jeszcze jest zimno,więc krótko trwa ta częśc patriotyczna i jest skromna ,niemniej zapraszamy Polaków, patriotów do udziału w tej części codziennego programu pod Krzyżem.Od kilku dni nie przychodzi Rysio ze swoim ołtarzykiem,więc też oprawa jest skromna.Natomiast ks. Jacek wczoraj poprowadził Drogę Krzyżową .Dzisiaj zaś,podobnie jak poprzedniego dnia-zebrało się około 60 osób,by trwać pod Krzyżem w dalszym ciągu.Codziennie o godz.21 jednoczymy się duchowo z Jasną Górą  podczas Apelu..po czym częśc ludzi dalej uczestniczy w modlitwie ,a niektórzy wracają do domu.Podczas dzisiejszego wieczoru w modlitwie udział wzieli  dwaj księża-ks,Jacek i ks. Małkowski,który poprowadził różaniec.Wspomniał o ks. Popiełuszce -męczenniku naszych czasów i nawiązał do wczorajszej  informaciji o
zamordowaniu ks.Marka.Mówił,aby domagać się Prawdy i Wolności-dał do zrozumienia, że to jest naszym obowiązkiem.Boże- smutne są nasze czasy.......
Chcę jeszcze podać do wiadomości,iż wyszła Książka pt."Zamach w Smoleńsku"-są to niepublikowane dowody zbrodni.i jest to ciekawa książka ,godna uwagi.Jeden z fragmentów np.mówi,że byl to wybuch bomby w samolocie,gdyż na jednym ze zdobytych zdjęć widać że wszystko-zwłoki i elementy samolotu pokryte są warstwą stalowoszarego kurzu takiego,jaki  wytwarza się  po wybuchu bomby próżniowej
Już chyba nieliczni wierzą że był to zwykły wypadek.a robią to z wyrachowania lub nieświadomości.
                                                                                Jola