Loading...

niedziela, 29 maja 2011

29 maj niedziela

Wieczór podobny do ubiegłych-około 20 spotkaliśmy się w tym samym miejscu,by czuwać dalej .Było bardzo narodowo,śpiewaliśmy patriotyczno-religijne pieśni .
Nic się nie zmieniło,codziennie stoi duży krzyż i ze zniczy,natomiast do naszego repertuaru dołączyliśmyn piękną pieśń "Panie Prezydencie do apelu wstań",którą pierwszy raz zaśpiewali górale 10. 04. 2011r-w rocznicę tragedii smoleńskiej.


Pomnik kardynała Stefana Wyszyńskiego

Wczoraj minęła 30 rocznica śmierci Wielkiego POLAKA-Prymasa Tyciąclecia,kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Trudno znaleźć odpowiednie słowa by opisać wielkość tego człowieka i Jego znaczenie w historii Polski,
jej narodu, a także wpływ jaki miał na Kościół Katolicki na całym świecie.
Prymas Tysiąclecia, w czasach gdy Polską rządzili moskiewscy namiestnicy, był niekoronowanym sukcesorem katolickich władców Polski i miał rzeczywistą, z Bożej łaski daną duchową władzę nad narodem.
Dzięki jego niezłomnej postawie, w owym czasie gdy komuniści chcieli podporządkować swojej jurysdykcji Kościół w Polsce, chcąc mianować biskupów na diecezjach, Wyszyński wypowiedział wielkopomne  "Non possumus".
Uwięziony, nie załamał się i nie poddał. Natchniony synowską miłością do Maryi napisał odnowione,
Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, które stały się wprowadzeniem w Wielką Nowennę 1000 lecia Chrztu Polski.
To dzięki jego niezłomnej postawie Kościół w Polsce zachował suwerenność, a naród Polski nie poddał się ateizacji i nie utracił patriotycznego ducha.
W rocznicę Jego śmierci oddajemy cześć Jego pamięci, ale nie tylko, również odnawiamy w sobie samych wielkość cnót i idei, które jego osoba reprezentuje. Wielką moc niezłomności, wytrwałości, wierności, cierpliwości oraz patriotyzmu.

Witek

INFORMACJA
Bardzo prosimy o ujawnienie się osoby oraz kontakt z nami w związku z przeprowadzonym sondażem.
Pozdrawiamy serdecznie-Obrońcy Krzyża

sobota, 28 maja 2011

28 maj-sobota

Dzisiaj na Krakowskim Przedmieściu jak zawsze zebraliśmy się około godz.20 by trwać jak codzień.W miarę było spokojnie ,chociaż nie obyło się bez mniejszych incydentów.W trakcie kiedy śpiewaliśmy podeszła do nas jedna z matek tragicznego lotu na obchody 70-tej rocznicy ludobójstwa,którego dokonali Sowieci na polskich oficerach i patrzyła  na listę ofiar(wykonała ją nasza koleżanka i każdego wieczoru ją trzymamy),którym brutalnie przerwano życie pod Smoleńskiem. Kiedy znalaz
zła na tej tablicy swojego syna, na jej zbolałej twarzy pojawił się promyk radości. Dziękowała nam za wszystko co robimy,by pamięć o tej strasznej tragedii nie została zniszczona, że dzięki nam nie będzie zapomniana.

Obrońcy Krzyża podczas wieczornego trwania pod krzyżem......

...ze swoimi transparętami i tablicą ofiar tragedii smoleńskiej

Zepchnięci z chodnika pod pałacem, za barierkami i zasłonięci dużymi samochodami, podczas odbywającego się obidu prezydenta Obamy i reszty gości.
Tak właśnie ukrywa się nastroje społeczęństwa i sytuację,jaka ma miejsce w Polsce

Jeden z kibiców zapalający znicz pod krzyżem

Transparent "Ameryko udstępnij zdjęcia satelitarne z 10.04 2010r .
Polski Prezydent został zabity w Rosji"
Ten i inne transparęty przynieśli Polacy również pod Katedrę Polową WP,które filmowali dziennikarze z poza granic Polski-chwała Bogu!

Obrońcy na koniec dnia zapalili znicze pod Krzyżem Papieskim



W dniu dzisiejszym minęła również dwudniowa wizyta prezydenta USA Obamy w naszym kraju,która według naszego odczucia i nietylko- nic nie zmieni w relacji obu tych państw.
Cieszymy się jednak,że w drugim dniu wizyty doszło do spotkania J.Kaczyńskiego oraz jego siostrzenicy,Marty bo to świadczy,że nie jest mu temat smoleński zupełnie obojętny.
Prezydent USA Barack Obama na zakończenie swojej wizyty w Warszawie spotkał się w Katedrze Polowej Wojska Polskiego z bliskimi ofiar katastrofy smoleńskiej, m.in. Jarosławem Kaczyńskim oraz córką tragicznie zmarłej pary prezydenckiej Martą Kaczyńską. Prezes PiS potwierdził, że przekazał prezydentowi USA "bardzo króciutki memoriał, resume tego wszystkiego, co poza jakąkolwiek wątpliwością ustalono" w sprawie katastrofy smoleńskiej.

"Dobrze, że prezydent Stanów Zjednoczonych tu był, bo to oznacza, że także w skali międzynarodowej, na tym najwyższym szczeblu, sprawa smoleńska istnieje" - ocenił po spotkaniu prezes PiS.

Według niego rozmowy z Obamą były krótkie. "Ale mogłem powiedzieć panu prezydentowi, że jeżeli po wyborach zmieni się sytuacja - a mam nadzieję, że się zmieni - wystąpimy także do NATO o współdziałanie w dojściu do prawdy, bo ta prawda jest w tej chwili po prostu nieznana" - dodał J.Kaczyński.

Jak zaznaczył, "jeśli będą procedury natowskie to różnego rodzaju zasoby, które do tej pory są zamknięte, zostaną otwarte". Dodał, że nie potrafi powiedzieć konkretnie, co może znajdować się w tych zasobach. "Świat jest bardzo dokładnie obserwowany, nie jest wykluczone, że tam z góry fotografują nasze spotkanie, i to jest dzisiaj zupełnie możliwe, także i w Polsce" - podkreślił.

Kaczyński potwierdził, że przekazał prezydentowi USA "bardzo króciutki memoriał, resume tego wszystkiego, co poza jakąkolwiek wątpliwością ustalono" w sprawie katastrofy smoleńskiej.

Jak mówił, dokument jest podsumowaniem "tego, co wiemy na pewno". Przy czym, dodał, "nie zajmowaliśmy się sprawami wewnątrz polskimi - bo mamy zasadę, żeby nasze brudy prać we własnym domu - tylko tym, co jest związane z lotem już po przekroczeniu granicy RP".

Według Kaczyńskiego, w kolejnych punktach, jest to co było uczynione i czego nie uczyniono, chociaż się powinno. Wśród tych punktów wymienił fakt, że nie zakazano lądowania TU154M chociaż - jak zwrócił uwagę - w świetle rosyjskiego prawa było to bezwzględnie obowiązkowe.

"Gdy mu powiedziałem o ewentualnym zwróceniu się do NATO i podkreśliłem przy tym zwrócenie się do Stanów Zjednoczonych jako do głównego sojusznika, to powiedział, że są otwarci" - poinformował lider PiS. Dodał, że Obama "na temat swojej wiedzy (o katastrofie) nie mówił absolutnie nic".

Marta Kaczyńska powiedziała dziennikarzom, że prezydent USA złożył im kondolencje. Dodała, że jej celem było przekazanie prezydentowi Obamie informacji, "mojej nadziei na to, że po operacji z NATO łatwiej uda się ustalić prawdę na temat katastrofy w Smoleńsku, i że bardzo na to liczę".Według niej to, że takie spotkanie miało miejsce, świadczy o tym, iż sprawa katastrofy smoleńskiej cały czas istnieje i jest ważna także na arenie międzynarodowej.Żródło:Niezależna pl


Przedstawiamy (poniżej) zdjęcie ze spotkania JKaczyńskiego z BKomorowskim w Pałacu Namiestnikowskim,gdzie był zaproszony,które według nas jest dowodem na to -kto żywi nienawiść,pogardę i lekceważenie drugiego człowieka,nawet w świetle kamer.Swoją drodą podziwiamy prezesa Kaczyńskiego,że był w stanie (zrobił to na pewno dla celów wyższych,dla Polski) przemóc się,by przekroczyć próg pałacu i spotkać się twarzą w twarz z człowiekiem,który m.in.wyrządził mu tyle zła,a szczególnie jego bratu ś.p.LKaczyńskiemu.
Nam,Obrońcom Krzyża.którym tragedia Smoleńska leży wciąż na sercu,Pamięć i Prawda o którą upominamy się już ponad rok czasu-nasuwa się bardzo smutna refleksja,dotycząca zabezpieczenia i ochrony tej wizyty.
Oto szczegóły i różnice dotyczące dwóch wizyt-amerykańskiego prezydenta,Obamy i ś.p.L.Kaczyńskiego.które mówią,dosłownie wszystko !
To nie brak zaufania do Polaków, ale nie podlegające dyskusji wymogi amerykańskich służb bezpieczeństwa. Na czas lądowania w Warszawie prezydenta Baracka Obamy (50 l.) Secret Service praktycznie przejął kontrolę nad lotniskiem Okęcie. W wieży lotów byli ich kontrolerzy, a wokół lądowiska uzbrojeni po zęby agenci. Nad polską stolicą w promieniu 40 kilometrów od lotniska nie  mógł pojawić się żaden samolot, prócz eskortujących Air Force One myśliwców.
Przed wizytą Obamy w  Warszawie przez kilka dni lądowały wielkie amerykańskie transportowce, które przywoziły tony sprzętu potrzebnego agentom do zabezpieczenia zaledwie kilkunastogodzinnej wizyty. Spec służby zza oceanu już miesiąc temu sprawdzały dokładnie każdy metr ulic, po których ma przejechać ich prezydent. Wyznaczono kilka alternatywnych tras, a wybór tej jednej zapadł chwilę przed wyruszeniem Obamy z Okęcia. Polakom polecono uprzątnąć każdy kamień i przykręcić każdą śrubkę w okolicznych ogrodzeniach i studzienkach, by nikomu nie przyszło do głowy czymś rzucić w auto amerykańskiego przywódcy. Kolumny prezydenckich limuzyn przejechały  na próbę wszystkie trasy po naszej stolicy, ćwicząc drogi ewakuacji.
W piątek,27.05 gdy nadeszła godzina 18 - moment lądowania Baracka Obamy – samoloty pasażerskie, które miały „usiąść” na Okęciu, ustawiły się w powietrzu w kolejce i  czekały w odległości 40 kilometrów od lotniska, czterokrotnie dalej niż to normalnie się dzieje w godzinach lotniczego szczytu.
Gdy pierwsza maszyna USA wylądowała, pozostała na płycie lotniska do odlotu Obamy, otoczona przez amerykańskich agentów. Nikt obcy nie  mógł się nawet do niej zbliżyć. Załoga tego samolotu nie potrzebowała pomocy naziemnej obsługi lotniska, sama wypuszczała schody, wyładowywała bagaże - nie korzystała nawet z miejscowego paliwa. Prezydencki boeing 747-200B tankuje wyłącznie sprawdzone paliwo z amerykańskich latających cystern lub specjalnych stacji na terenie USA.
Co ciekawe, Amerykanie poprosili za to stronę polską, by połączyć „zaparkowaną” maszynę kablem z polską siecią telefoniczną. Obok Air Force One stanęły jeszcze trzy samoloty, jedna zapasowa prezydencka i dwie, które przywiozą dziennikarzy i pozostałych agentów ochrony.


A TAK BYŁO W SMOLEŃSKU 10 kwietnia 2010r

 
- w wieży kontroli lotów nie było Polaków
- rosyjscy kontrolerzy pracowali bez zbadania ich trzeźwości
- nasza załoga miała nieaktualne dane lotniska
- lotnisko nie było zabezpieczone przez nasz BOR
- na delegację czekały miejscowe limuzyny
- na czas lądowania przestrzeń powietrzna nad Smoleńskiem była otwarta

żródło:WP.
Czy te różnice nie wyjaśniają dosłownie wszystkiego? I za takie bezprecedensu zaniedbania nikogo z naszego rządu,całkowicie odpowiedziajnego za wizytę ś.p.L Kaczyńskiego  nie ukarano?
Winni nadal siedzą na swych dochodowych posadkach i szydzą z pierwszego,polskiego prezydenta nawet po śmierci i z wszystkich(tak jak nas Obrońców Krzyża) oraz wszystkiego,co dotyczy tej,potwornej tragedii smoleńskiej i narodowej!
TO WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA!!
Jak ci ludzie,odpowiedzialni,obojętnie jakimi pobudkami się kierowali- mogą żyć z takim brzemieniem?-tego nigdy nie potrafimy zrozumieć!!
Prawdziwym POLAKOM wyć się chce z tej niemocy !!
Jednak wierzymy i to daje nam siłę, że ci wszyscy,odpowiedzialni-odpowiedzą przed Bogiem i to na pewno oraz przed sądem w niedalekiej przyszłości,tu na ziemi.
Mamy również nadzieję,że w końcu cała POLSKA się obudzi i zjednoczy na jesiennych wyborach!!!

Człowiek,który nie spojrzy  drugiemu w oczy,nawet  przy tak bliskim kontakcie-coś wyrażnie ma na sumieniu.Natomiast  twarz JKaczyńskiego przepełniona jest bólem,widać jego cierpienie.
Ten się śmieje,kto się śmieje ostatni panie Komorowski!!

Obrońcy Krzyża


 

Agitatorka

Ta pani na zdjęciu w czasie swojego programu w tv Super Stacja z Leszkiem Millerem nazwała Obronców Krzyża menelami spod Krzyża w czasie spaceru po Krakowskim Przedmieściu wyłowiłem tą panią zwróciłem jej uwagę i zrobiłem to zdjęcie żądając przeproszenia za tę obelgę , czego ta pani nie zrobiła.Natomiast w swoim kolejnym programie z gen. Czempińskim stwierdziła , że tych spod Pałacu - należy domniemywać , że Obronców Krzyża i Namiotu Solidarni 2010 należy zwinąć . Zenon Nowak

Szanowni Państwo, Informuję,

że w związku z okłamywaniem mnie przez Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta i nie podjęciem przez niego żadnych działań w zgłoszonej mu przeze mnie po raz pierwszy w dniu 31 marca 2010 r. - a potem wielokrotnie ponawianej przeze mnie kolejnymi pismami oraz osobistymi zgłoszeniami podczas moich spotkań z prokuratorami Biura Skarg i Wniosków Biura Prokuratora Generalnego - sprawie skazania mnie przez sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma prawomocnym wyrokiem z dnia 18 grudnia 2007 r. /sygn. akt II K 451/06/, za popełnienie za pośrednictwem Internetu czynów – znieważenie i zniesławienie 15 sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz RPO Andrzeja Zolla i adw. Wiesławy Zoll - których rzeczywistymi sprawcami były inne niż ja osoby, w dniu 30 maja br. /poniedziałek/ o godz. 11:00 rozpocznę głodówkę protestacyjną przed Biurem Prokuratora Generalnego w Warszawie, ul. Barska 28. Pragnę nadmienić, że po uchyleniu w.w. skazującego mnie za czyny popełniane w okresie od stycznia 2003 r. do września 2005 r. wyroku i po wznowieniu wyrokiem Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 15 września 2010 r. sprawy II K 451/06 na moją korzyść, w dniu 15 marca br. sędzia Sądu Rejonowego w Dębicy Beata Stój poinformowała mnie, że ona doszła do wniosku, że ja byłem niepoczytalny w w.w. okresie, tj. od stycznia 2003 r. do września 2005 r. gdy popełniano czyny, za które mnie pomyłkowo skazano, wydała postanowienie o poddaniu mnie badaniom psychiatrycznym i ściga mnie – w sprzeczności z prawem polskim i prawem określonym Kartą Praw Podstawowych Unii Europejskiej - po raz drugi: za czyny, których ściganie jest niedopuszczalne od dnia 19 października 2006 r., za czyny, za które zostałem już uprzednio skazany oczywiście i rażąco naruszającym prawo materialne wyrokiem sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r., za czyny, których karalność ustała w dniu 1 października 2010 r., za czyny, których ja nie popełniłem, a Sąd Rejonowy w Dębicy jest od dnia 1 października 2007 r. w posiadaniu doręczonych mu przez WIRTUALNĄ POLSKĘ i INTERIĘ.PL S.A. dowodów, kto był ich rzeczywistym sprawcą, za słowa, tj. za umieszczane w Internecie przez inne niż ja osoby moje słowa prawdy o kilkunastu sędziach Sądu Okręgowego w Krakowie i Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz o byłym Rzeczniku Praw Obywatelskich Andrzeju Zollu i jego małżonce adw. Wiesławie Zoll. Informuję, że decyzję o podjęciu głodówki podjąłem po wyczerpaniu od stycznia 2008 r. wszystkich prawem przewidzianych możliwości uzyskania wyroku uniewinniającego mnie od zarzutu popełnienia czynów, których ja nie byłem sprawcą, tj. których rzeczywistymi sprawcami były inne niż ja osoby. Informuję, że o zamiarze rozpoczęcia głodówki, jak wyżej zawiadomiłem, podając uzasadnienie dla mojej decyzji, między innymi: Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta Prezydenta Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz Komendanta Głównego Policji gen. insp. Andrzeja Matejuka Komendanta Straży Miejskiej m. st. Warszawy Biuro Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego m. st. Warszawy Więcej informacji na temat okoliczności uczynienia mnie przestępcą wyrokiem sędziego Sądu Rejonowego w Dębicy Tomasza Kuczma z dnia 18 grudnia 2007 r. oraz utrzymywania od ponad trzech lat w mocy tego, wydanego z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa materialnego i skazującego mnie za czyny, których ja nie byłem sprawcą na stronach www.zkekus.pl i www.aferyprawa.com W przypadku zainteresowania sprawą jak wyżej, proszę o kontakt. Uprzejmie proszę o zamieszczenie niniejszej informacji na Państwa blogu Z poważaniem, Zbigniew Kękuś

środa, 25 maja 2011

26 maj środa

Dni tak szybko mijają,że lada dzień będziemy obchodzić,wbrew zdrajcom Polski-14 miesięcznicę obchodów,wciąż niewyjaśnionej tragedii smoleńskiej.Im więcej czasu upływa,tym więcej powstaje wciąż niewyjaśnionych pytań..Jak widać żałoba się nie skończyła wbrew niektórym "autorytetom",którzy chcieli kierować ludzkimi uczuciami i odczuciami zapowiadając,że koniec żałoby nastąpił po upływie roku.
I zgodnie z tym,co powiedział p.J Kaczyński 10.04-żałoba się nie skończyła i będzie trwać do momentu wyjaśnienia prawdy o tej potwornej masakrze pod Smoleńskiem.
Również wbrew wszelkim przeszkodom,,jakimi są znów nasilające się ataki na osoby czuwające na Krakowskim Przedmieściu-wciąż TRWAMY. Nie jest ważne w jakiej formie i ile kto czasu poświęca-najważniejsze,że codziennie jesteśmy obecni.Znów padają obelgi,wyzwiska i poniżenia w naszym kierunku,ale my nie zwracamy na to uwagi,ponieważ naszym celem jest PAMIĘĆ i PRAWDA o Smoleńsku. Mamy stosowne hasła, które informują, że  nasza idea jest wciąż żywa!
Na stronie wobroniekrzyża1,która jest przedłużeniem strony p.Krajskiego w relacji spod krzyża,dnia wczorajszego,czyli 25 05 p. Hortensja napisała, cytuję fragment " Jeszcze przed Apelem stało kilka osób, które trzymały transparenty, z napisami: „Czekamy na Prawdę o Smoleńsku”, „Nie ma większego nieszczęścia dla Narodu jak społeczeństwo zastraszone, milczące, niezdolne do wyznawania Prawdy, Kard. Stefan Wyszyński” oraz „Krzyż najgodniejszym upamiętnieniem ofiar tragedii smoleńskiej”. Musimy sprostować tę relację,ponieważ wynika z niej,że my(,bo są to nasze hasła)stoimy do Apelu ,co jest nieprawdą.Szkoda,że nawet ta osoba,która wygląda na bardzo uduchowioną(klęka i całuje krzyż) i którą uważaliśmy za bardziej obiektywną nie pisze prawdy i lekceważy nas pisząc,że jakieś tam kilka osób stało z transparętami.Też widać ,że nazwę Obrońcy Krzyża skutecznie usunięto jej z pamięci,a wogóle wszystkich z grupy modlitewnej(piszemy grupy modlitewnej,bo mówią,że nią są,a nie Obrońcami Krzyża) określenie to "parzy w język".Dziwna rzecz,że pod Pałacem Namiestnikowskim,nazwę Obrońcy Krzyża wykreśliły ze słownika tzw."autorytety ",a w razie potrzeby np.jadąc na beatyfikację JP II,czy do TV  TRWAM lub udzielając wywiadu -występują pod szyldem tej,wyeliminowanej przez nich samych nazwy.I kto jest hipokrytą?
Pani Hortensjo przypominamy pani,że jesteśmy Obrońcami Krzyża,czy to się pani podoba czy nie i jeśli zdaje pani relację z tego ,co się dzieje pod krzyżem należy pisać prawdę,albo wogóle się do tego nie zabierać!
Przypominamy,że przychodzimy o godz.20,stoimy z transparętami i śpiewamy pieśni patriotyczno-religijne m.in."Boże coś Polskę","Hymn smoleński"."Panie Prezydencie do apelu wstań", pieśni Maryjne oraz słuchamy przemówień,dotyczących Polski.Następnie bierzemy udział w Apelu Jasnogórskim,po czym zwijamy transparęty i odchodzimy.
Uważamy,że ciągła obecność w tym miejscu,nie ważne jak długa-świadczy o poświęceniu się i idei,której od początku jesteśmy wierni.
Sytuacja pod krzyżem nie uległa zbytnio zmianie,dalej jest kontynuowana prywata Jacka z Ochoty,który po naszych relacjach zmienił taktykę,mianowicie zatrudnił inne osoby, które rozprowadzają jego "bibułę".
Do tego procederu przyczynia się m.in.p.Stanisław od krzyży,który "godnie" go zastępuje w czasie jego nieobecności i tylko rozgląda się,komu wcisnąć kolejną sztukę.Szkoda,że ten pan dał wciągnąć się w ten szemrany biznes,gdyż psuje sobie opinię.Być może jest to dla niego opłacalne przedsięwzięcie?
Wczoraj natomiast wyręczał go inny pan,bo sam boss Jacek chciał pokazać,jak gorliwie  modli się,pierwszy raz z krzyżem w ręku.Widać,że nasze relacje nie są mu obojętne.Mimo wszystko uważamy,że to jest gra pozoru-po prostu chce zrobić dobrą minę do złej gry. Oczywiście każdemu należy dać szansę ,by się poprawił,jednak na tyle znamy tego człowieka,że nie wierzymy w jego skrupuły i sumienie,bo go po prostu pycha rozpiera,o czym przekonaliśmy się nie jeden raz. To jest osoba dla której- modlitwa jest modlitwą,a  interes musi się kręcić!
Dzisiaj niestety znów osoby z grupy modlitewnej zagłuszały nas.w czasie,kiedy my śpiewaliśmy włączyli radio,oczywiście przed godz.21.Tak właśnie zachowyją się Studenci Uniwersytetu Świętości pod Krzyżem.
Komentarz zbyteczny!

                                             Codzienność pod Krzyżem
Jacek jak zwykle z "bibułą"pod pachą podczas modlitwy zajęty rozmową....

....interes kwitnie-z rączki do rączki

Nasze transparęty

Młodzież z Podkarpacia-nauczyciel obiaśnia im,że tu jest Polska

Zastępca bizmesmena Jacka z "bibułą".......

....Odwrócony do tyłu szuka chętnych -biznes się kręci!
Jacek znalazł  zastępcę!

Hasła widoczne na transparentach informują w jakim celu przychodzimy na KP



W czasie śpiewu

 
Mądre napisy,oby więcej budziło się młodych ludzi, myślących jak ten chłopak

                                             


Natomiast wczoraj w całym kraju,w 16 miastach wojewódzkich odbyły się demonstracje Solidarności.
Pod hasłem "Polityka wasza,bieda nasza", domagano się m.in.:
-podniesienia płacy minimalnej
-obniżenia akcyzy na paliwo
Protestujący wręczyli wojewodom petycje z postulatami.
Kolejny protest zaplanowano na 30 czerwca .
Związkowcy z całego kraju mają zamiar zebrać się wtedy w Warszawie'

Oto kilka zdjęć z demonstracji(żródło:dziennik pl)


                                                                     Gdańsk
Gdańsk

Katowice

Szczecin


Warszawa

piątek, 20 maja 2011

Teść komentarza p.Stefana M,który przesłał na stronę wobroniekrzyza 1

W takim razie proszę o informacje i sprostowanie... dlaczego w czasie modlitw ten agent i konfident Jacek S. z Ochoty... rozprowadza oczywiście ODPŁATNIE te swoją "bibułę" czyli przedrukowane i skopiowane informacje znalezione w internecie...a która w treści formie zawiera miedzy innymi informacje o tym by go wspierać finansowo! A na jaki cel idą te pieniądze? Z czyjego rozkazu ten Pan obraża modlących się i w trakcie modlitw prowadzi biznesik i inne szemrane interesy! I Wy macie czelność obnosić się i nazywać "grupą modlitewną" a nie widzicie co robi "wasza czarna owca" którą jest nie kto inny tylko Jacek Sowiński (Jacek z Ochoty)?! To co ta osoba robi nie mieści się w głowie i jest zachowaniem prowokacyjnym i prowokującym! Wielki Piątek... Krzyż z jego polecenia przywiązany do drzewa! Gdzie wtedy byliście i co robiliście by do takiego haniebnego czynu nie dopuścić?! Zbiórka pieniędzy na tzw. opłatek wigilijny... jak z tym opłatkiem wyszło to zapewne większość z Was wie... No comment. Stałe jątrzenie i podżeganie do waśni, sporów. Intrygowanie i inwigilacja. To wszystko zaczęło się i trwa oraz trwać będzie dopóki tam bywać będzie ten Jacek z Ochoty! Odpłatne udostępnianie przez tego pana materiałów w wątpliwej treści i w fatalnej formie (kserokopie)... Najpierw sami zróbcie porządek we własnym środowisku bo jedzie z niego zgnilizną i fetor coraz większy się robi... (wszak za oknem coraz wyższe temperatury to i smród z tego powodu będzie wyższy). Pozdrawiam. Powyższy wpis jest moim komentarzem do tego co ukazało się na www.wobroniekrzyza1.wordpress.com Oczywiście jestem więcej niż pewien, że ten komentarz nie zostanie opublikowany na www.wobroniekrzyza1.wordpress.com !!! Ale mam nadzieję, że tutaj ta informacja zostanie opublikowana ponieważ ta strona jest najbardziej wiarygodną i najbardziej obiektywną w relacjach z Krakowskiego Przedmieścia... Na wszelki wypadek pozwoliłem sobie skopiować ten obrzydliwy tekst z wyżej cytowanej strony. Oto i on w oryginale: - " Oświadczenie ISOK-u Opublikowano Maj 19, 2011, autor: wobroniekrzyza1 Stowarzyszenie INICJATYWA SPOŁECZNA OBROŃCÓW KRZYŻA zostało zarejestrowane dnia 17 lutego 2011r pod nr 1024 i oświadcza że nie posiada żadnej strony internetowej, jednocześnie nie utożsamia się z osobami, które umieszczają swoje teksty w internecie, wykorzystując naszą nazwę do tego. Przypominamy, że nasz protest przed pałacem namiestnikowskim ma przede wszystkim charakter modlitwy, rozważania i skupienia wobec Boga. Wszystkie próby podzielenia nas, prowokacyjne opuszczanie miejsca modlitwy, rozbijanie grupy modlitewnej poprzez wizje biznesowo-funkcyjne, jak i niestosowne zachowanie nie są naszą identyfikacją tego miejsca i do niczego dobrego nie doprowadzą. Świadczą tylko o poziomie i celu tych osób. Przedstawiciel ISOK Paweł Łapiński". Brak słów jaką HIPOKRYZJĘ tam uprawiają! I wszystko oczywiście pod płaszczykiem modlitwy... Stefan M. z Mokotowa

NASZA ODPOWIEDZ:

Przede wszystkim dziękujemy za zaufanie nam i miło, że są ludzie, m.in. tacy jak Pan,którzy trafnie oceniają sytuację i intencje ludzi spod krzyża.
Właśnie pytania zawarte w powyższym komentarzu, które zadał Pan stronie wobroniekrzyza1 i pod którymi się podpisujemy, świadczą o tym, że dokładnie jest Pan zorientowany w temacie.
Wyręczył nas Pan również, bo zadalibyśmy podobne pytania.
Zmuszeni jesteśmy kolejny raz bronić się przed bezpodstawnym atakiem. Znów stek kłamstw skierowano pod naszym- Obrońców Krzyża adresem, co odbieramy jako zemstę za to, że piszemy prawdę o tym, co się dzieje pod krzyżem, a mianowicie o uprawianiu w dalszym ciagu prywaty.
Widać, że Jacek z Ochoty pozyskuje coraz więcej sojuszników, którzy są ślepi i głusi (lub mają w tym swój interes) na to, co on wyrabia i z własnego wyboru wchodzą w jego "brudy", które pod krzyżem stworzył i tworzy w dalszym ciągu.Jest człowiekiem zupełnie bez wstydu  i honoru!!
Jednak najgorsze jest to, że chronią go osoby modlące się w tak niezwykłym i świętym miejscu.
Natomiast nasza odpowiedz na oświadczenie wydane 19.05.2011 r. jest następujaca:
Otóż, na stronie wyżej wymienionej, która jest kontynuacją strony p.Krajskiego umieszczono wpis, iż Inicjatywa Społeczna Obrońców Krzyża została zarejestrowana 17.02.2011 r, a tym czasem nasza strona o tej samej nazwie została założona 4.11.2010 r, co można łatwo sprawdzić wchodząc w nasze archiwum.
Wniosek jest jednoznaczny i oczywisty, że nie nie my wykorzystaliśmy powyższą nazwę, lecz ci, którzy nas oskarżają, kłamiąc jak zwykle perfidnie. Przecież wiedzieli od początku o naszej stronie, więc powinni zarejestrować się pod inną nazwą.
Uważamy, że nas, którzy broniliśmy cały czas od poczatku krzyża smoleńskiego chce się celowo wyeliminować i podporządkować sobie nazwę ISOKu, by w efekcie nas wchłonąć i odsunąć.
Zaś chwała Bogu, że grupa modlitewna z tak skompromitowaną osobą, jaką jest Jacek z Ochoty nie utożsamia się z nami, ponieważ mając takiego obłudnika w swoich szeregach- wydaje o sobie świadectwo!
Człowiek prawy i uczciwy nie będzie popierał prywaty i cwaniactwa, w dodatku pod krzyżem.
Fakt, że grupa modlitewna akceptuje człowieka, który krzyż kazał przywiązać do drzewa w Wielki Piątek mówi dosłownie wszystko!
I kto uprawia hipokryzję?
Kto przywiązał krzyż do drzewa?
Kto mówi co innego, a czyni co innego,np. oficjalnie mówi, że nie jest Obrońcą Krzyża (jak zwykle Jacek z Ochoty czy Bożena),lecz osobą śpiewającą czy modlącą się,a w wywiadzie pod Krzyżem do TV Trwam występuje jako Obrońca Krzyża ?
Kto pojechał na beatyfikcję Jana Pawła II po szyldem Obrońców Krzyża, a mówi otwarcie, że nie jest obrońcą, lecz tylko osobą modlącą się ?
Kto wykreślił nazwę Obrońców Krzyża i zabronił używać tej nazwy?
Kto jeździ do TV TRWAM, a pod krzyżem żąda wyłączenia tej rozgłośni twierdząc, że nie chce być postrzegany i ośmieszany, że jest od Rydzyka?
Są to jedne z wielu faktów, które świadczą właśnie o hipokryzji i obłudzie tych ludzi.
Żeby kogoś bezpodstawnie opluwać, trzeba być wyjątkowo złym i zakłamanym człowiekiem.
Wszystkie więc oskarżenia umieszczone w powyższym oświadczeniu są kłamstwem, gdyż nigdy nikt podobnie jak w tym przypadku, nie przedstawił nam dowodów,a jedynie oskarża bezpodstawnie.
Ciekawi jesteśmy, w jaki sposób grupa ta kolejny raz się skompromituje?
Póki co dalej będziemy piętnować prywatę i pisać, o tym, co się dzieje pod krzyżem, bo dla nas PRAWDA i UCZCIWOŚĆ jest najważniejsza!!
Obrońcy Krzyża 

wtorek, 17 maja 2011

Smoleńskie metody rosyjskich służb specjalnych zastosowano w Strzałkowie !

W niedzielę, na obelisku upamiętniającym 90. rocznicę odzyskania niepodległości na terenie byłego obozu jenieckiego pod Strzałkowem (woj. wielkopolskie), nieznani sprawcy umieścili tabliczkę w języku rosyjskim: „Tutaj spoczywa 8000 radzieckich czerwonoarmistów, brutalnie zamęczonych w polskich „obozach śmierci” w latach 1919-1921”
.
Jeśli państwo jest słabe, tak jak Polska w XVIII wieku, to Rosjanie to wykorzystują i bezwzględnie je likwidują lub traktują jako partnera trzeciej kategorii, jakim my teraz jesteśmy

Obelisk bez prowokacyjnej tablicy (żródło:WP)


 -

Tu z umieszczoną tablicą
Nikczemność tej nowej prowokacji jest na poziomie starych, wypróbowanych metod NKWD i KGB, bo miejsce jakie wybrano jest symboliczne, gdyż obelisk pod Strzałkowem upamiętnia 90 tą rocznicę odzyskania niepodległości i znajduje się nieopodal dawnej granicy prusko-rosyjskiej
16.05.2011r.
/Rajmund Pollak/
Samowola i bezkarność rosyjskich specsłużb działających w Smoleńsku tak rozzuchwaliła janczarów Putina, że postanowili dokonać nowej prowokacji już na terenie Rzeczypospolitej.
Skoro ani premier Tusk, ani prezydent RP nie zaprotestowali stanowczo, na arenie międzynarodowej przeciwko kradzieży przez Rosjan polskiej tablicy z obelisku w Smoleńsku, a gdy moskale oddali zagrabioną tablicę, lecz nawet nie powiedzieli słowa ..."przepraszamy", to nasz ambasador w Moskwie nawet nie wystosował noty protestacyjnej, to władze Kremla doszły najwyraźniej do wniosku, że mogą już znieważać Polaków nie tylko w Smoleńsku, ale również w Polsce.
Brak natychmiastowej reakcji ministra spraw zagranicznych RP na prowokację rosyjskich służb specjalnych dnia 15.maja 2011roku w Strzałkowie jest kompromitacją całego rządu RP i dowodem skrajnej nieudolności naszego kontrwywiadu, który nie potrafi zapobiec, aby moskiewscy bandyci przestali traktować Polskę jako kraj, w którym im wszystko wolno.
W czasach RWPG, nazywano PRL Prywatnym Ranczem Leonida, bo Breżniew miał tutaj Armię Czerwoną i partię, która mogła robić co tylko chciała.
Po tragedii z 10 kwietnia 2010 roku odżyły moskiewskie nadzieje na ponowne włączenie Polski do rosyjskiej strefy wpływów.
Kreml działa sprytnie i krok po kroku, przy pomocy nowej doktryny gazowej i nowych upokorzeń Polski na arenie międzynarodowej.
Moskwa zaczęła swoje imperialne działania od znieważania polskich pilotów, którzy zginęli tragicznie w dniu 10.04.201o roku z niewyjaśnionych do dnia dzisiejszego przyczyn.
Potem był raport MAK, w którym w sposób wręcz prymitywny zawarto sugestie, że nasz generał był pod wpływem alkoholu.
Do dnia dzisiejszego Rosjanie przytrzymują jak zakładników sprawy, zarówno czarne skrzynki jak i cały wrak zdewastowanego przez moskiewskie buldożery, koparki i piły mechaniczne wrak polskiego TU 154M.
Potem kremlowskie specsłużby postanowiły uderzyć w godność naszego narodu i niemal w przeddzień rocznicy śmierci Prezydenta RP i 95 innych znamienitych Polaków dokonali zbezczeszczenia Miejsca Pamięci Narodowej w Smoleńsku przez demontaż i kradzież tablicy upamiętniającej tę straszną tragedię.
Gdy nacisk opinii publicznej spowodował, że rosyjscy złodzieje musieli tablicę oddać i wróciła ona do Polski, to okazało się, że właśnie ta polska tablica stała się nowym symbolem umiłowania Niepodległej Rzeczypospolitej.
Skutki putinowskiej intrygi odniosły efekt odwrotny od zamierzonego, bo okazało się, że ta tablica będzie teraz i w przyszłości, nowym symbolem przywiązania Naszego Narodu do: Boga, honoru i Ojczyzny.
Zaczęło być głośno w mediach krajowych i zagranicznych o Stowarzyszeniu Katyń 2010 i o treści odzyskanej tablicy. Poszła w Świat informacja, że na tablicy jest krzyż i wzmianka o ludobójstwie dokonanym na oficerach polskich w lesie katyńskim, a Miedwiediew z Putinem nie chcą tej zbrodni uznać za ludobójstwo.
Władze Kremla doszły do wniosku, że potrzeba nowej prowokacji i nowej tablicy, o której będzie tak głośno, że zagłuszy się sprawę smoleńską.
Nikczemność tej nowej prowokacji jest na poziomie starych, " wypróbowanych" metod NKWD i KGB, bo miejsce jakie wybrano jest symboliczne, gdyż obelisk pod Strzałkowem upamiętnia 90. rocznicę odzyskania niepodległości i znajduje się nieopodal dawnej granicy prusko-rosyjskiej.
Czyli Rosjanie wyraźnie chcą nam dać do zrozumienia, że chcieliby powrotu czasów zaborów i znowu graniczyć z Niemcami!
Obelisk upamiętniający rocznicę odzyskania Niepodległości Polski w 1918 roku nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek obozem i jest umiejscowiony kilka kilometrów od dawnego obozu pod Strzałkowem, który został zbudowany przez Niemców na przełomie 1914/1915 dla jeńców z frontów I wojny światowej!
Zatem umieszczona przez rosyjskich prowokatorów tablica jest kłamstwem, całym kłamstwem i tylko kłamstwem!
Największą zniewagą dla Polski, jest zawarta na rosyjskiej tablicy obelga o rzekomo... "polskich obozach śmierci"...
Taka sugestia jest również ukłonem w stronę niemieckich neofaszystów i ruchu tzw. "wypędzonych", gdyż obozy śmierci budowali hitlerowcy aby mordować w nich Polaków i inne nacje przeciwne nazizmowi, natomiast inne obozy zagłady, które istniały w ZSRR nosiły nazwę gułagów i tam też mordowano zarówno Polaków jak i inne nacje przeciwne stalinizmowi.
Gdy zobaczyłem w telewizji ten pomnik odzyskania Niepodległości Polski obsmarowany ordynarnie klejem, to poczułem się tak, jakby ktoś napluł mi w twarz.
W jednej ze zwrotek Roty, Marii Konopnickiej jest fraza ..."Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz"..., a ja się zastanawiam czy Polska nie jest teraz znieważana zarówno przez "Ruch wypędzonych w Niemczech" jak i przez ekipę Putina?
Nasz rząd nie wysyła not protestacyjnych do kanclerz Niemiec przeciw wybrykom Eriki Steinbach, bo to jest Unia Europejska i nie wypada, natomiast do Miedwiediewa też nie wysłano jeszcze oficjalnego protestu dyplomatycznego przeciwko prowokacji z tablicą napisaną cyrylicą, bo mogłoby to zepsuć dobre samopoczucie Putina ?
Najciekawszą jednak historią jest fakt, że wielu jeńców Armii Czerwonej wolało po wojnie bolszewicko-polskiej pozostać na terenie II Rzeczypospolitej i tutaj budować przyszłość, aniżeli wrócić do ZSRR po podpisaniu pokoju w Rydze w 1921 roku.
Ja nie mam zamiaru bać się popsucia " polepszających się rzekomo" stosunków salonowo-dyplomatycznych między Rosją i Polską, bo dobre stosunki buduje się na prawdzie, a nie na kłamstwie.

Zdjęcie - Life News

Żródło:pomniksmolensk.pl


"Nikt rosyjskich żołnierzy nie rozstrzeliwał"

Dr Sławomir Dębski, który jako pełnomocnik ministra kultury zajmuje się obecnie tworzeniem Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, mającego wspierać dialog w stosunkach polsko-rosyjskich oraz współpracować z analogiczną placówką, która ma powstać w Rosji, powiedział w rozmowie z PAP, że "twierdzenia o polskich mordach na radzieckich jeńcach z 1920 r. były popularne na przełomie lat 80. i 90., gdy temat ten miał być przeciwwagą do ujawnienia informacji o zbrodni katyńskiej.
Przypomniał też, że w 2004 r. polscy i rosyjscy historycy wydali w Rosji zbiór dokumentów i publikacji, z których jasno wynika, że w polskich obozach nie było żadnych mordów a śmierć bolszewickich jeńców w polskich obozach, m.in. w Strzałkowie, Tucholi i Wadowicach, wynikała wyłącznie ze złych warunków higienicznych. - Nikt rosyjskich żołnierzy nie rozstrzeliwał - zaznaczył Dębski.

A. Niesłuchowska, WP

niedziela, 15 maja 2011

Opozycja prześladowanych Polaków.

.Po zatrzymaniu Klaudiusza Wesołka niezależnego dziennikarza przez policję w Gdańsku, stwierdzamy ze jest to kolejny przykład naruszenie praw człowieka w Polsce przez wymiar sprawiedliwości, który jawnie prześladuje niezależnych dziennikarzy oraz ludzi domagających się poszanowania praw człowieka w Polsce. Informacje o tych faktach przesłaliśmy do wszystkich mediów w Danii takich medii jak: Berlingske, Information oraz do mediów niezależnych w USA, Radio Polonii 2000 Chicago, Radio Arizona, Polsccot Szkocja. Mamy nadzieje, że opinia publiczna w EU, USA i w Kanadzie dowie się, że w Polsce narusza się prawa człowieka, siłą umieszcza się opozycjonistów w szpitalach psychiatrycznych stosując metody KGB, a nie zależnych dziennikarzy pod byle pretekstem zamyka się do więzienia tak działa ukryty reżym w środku europy, w państwie, które należy do Unii Europejskiej, co jest karygodnym przykładem naruszaniem praw człowieka. Nie możemy dopuścić, aby ukryty reżym niszczył ludzi, którzy domagają się wolności, równości, sprawiedliwości i poszanowania praw człowieka w Polsce


                                                                           Dariusz Wernicki
                                                                           Rafał lewicki

sobota, 14 maja 2011

`14 maj-sobota

W dniu wczorajszym,13 maja obchodziliśmy dwa smutne wydarzenia-rocznicę zamachu na błogosławionego od kilku dni,naszego Rodaka Jana Pawła II i przeniesienie tablicy smoleńskiej do kościoła św.Krzyża.
Z tej okazji zamieszczamy bardzo ciekawy artykuł,poświęcony sprawcom tego zamachu.


30 lat temu, 13 maja 1981 roku, na oczach całego świata z sowieckiej inspiracji wynajęty morderca chciał zabić Jana Pawła II. I wtedy nastąpił cud – Ojciec Święty ocalał, chociaż został bardzo ciężko ranny. Pamiętam, jak wtedy głęboko modliłem się o Jego życie i zdrowie. Obiecywałem i przysięgałem sobie, że się zmienię, że się poprawię, jeżeli Papież przeżyje. I wtedy nastąpił jeszcze jeden cud Jana Pawła II – to on zmienił moje dotychczasowe grzeszne życie, to on wpływał na moje trudne wybory, jakie sam z sobą toczyłem w swoim sumieniu i w sercu.
Istnieją przesłanki, które pozwalają przypuszczać, iż od samego początku, od 16 października 1978, Jan Paweł II zdawał sobie sprawę z możliwości zamachu na swoje życie. Zamordowanie Jana Pawła II według planów Moskwy miało nie tylko zmienić losy świata i powstrzymać proces dziejowy, tak aby nigdy nie „odnowiło się oblicze ziemi”. Mord na Janie Pawle II miał być też ostrzeżeniem dla Zachodu, dla Kościoła w szczególności: nie próbujcie eksperymentów z Rosją, nie z Polakami! Nie chodziło o zwyczajne wyeliminowanie Ojca Świętego gdzieś po kryjomu, skrytobójczo. Śmierć polskiego Papieża miał zobaczyć cały świat, tak aby odczuć zgrozę i przestraszyć się imperium zła. Takiego zamachu nigdy wcześniej nie było na żadnego papieża w historii. Polski Papież przelał krew w imię wartości najwyższych: w imię wiary, w imię wolności, w imię prawdy, a także w imię swojej Ojczyzny. Był gotów za te wartości poświęcić swoje życie i tylko prawdziwy cud jego życie wtedy uratował! Jakich jeszcze potrzeba dowodów jego świętości?
Papież miał zginąć, bo tak zaplanowali na Kremlu przywódcy imperium zła. Decyzja o zamordowaniu Jana Pawła II zapadła w Moskwie po jego pielgrzymce do Polski w czerwcu 1979 roku. Już 13 listopada 1979 r. KGB otrzymało do wykonania uchwałę Biura Politycznego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego do działań przeciwko Janowi Pawłowi II z „(…) Wykorzystaniem wszystkich niezbędnych dostępnych możliwości, by zapobiec nowemu kierunkowi w polityce, zapoczątkowanemu przez polskiego papieża, a w razie konieczności sięgnąć po środki wykraczające poza dezinformację i dyskredytację”. Breżniew, Andropow, Czernienko, Susłow, Ustinow i inni przywódcy imperium zła uznali, że Jan Paweł II musi zginąć, jest bowiem „(…) przebiegłym i niebezpiecznym wrogiem politycznym, walczącym antykomunistą, mającym złe zamiary (…) Jest to pokorny, a zarazem perfidny i zacofany lizus amerykańskich militarystów, walczący z socjalizmem w interesie swoich wspólników zza oceanu i ich nowego szefa Reagana w Białym Domu”. Tak wyglądała dyskusja na Kremlu członków Politbiura KC KPZR według stenogramu, który zachował się w Moskwie. Sowiecki minister spraw zagranicznych Gromyko dodawał od siebie: „Wywiera on na masy taki sam wpływ, jak Ajatollah Chomeini w Iranie”.
Prawdopodobnie zaplanowanie zabójstwa Papieża akurat 13 maja 1981 r. nie było przypadkowe. Ludobójcze i zbrodnicze sowieckie KGB znakomicie wiedziało, że Prymas Stefan Wyszyński umiera. Chodziło o to, aby w tym samym czasie, niemal jednocześnie, Polska i Polacy stracili obu swoich najważniejszych przywódców. Nie ma na to bezpośrednich dowodów i na pewno nie będzie. Papież cudownie ocalał, mimo że sam zamach się udał. O cudzie był przekonany nawet morderca. Natomiast władcy Rosji sowieckiej – imperium zła, a później ich następcy działali przeciwko Ojcu Świętemu konsekwentnie aż do jego odejścia. Moskwa pozostała zamknięta dla Jana Pawła II, mimo że Papież wielokrotnie chciał udać się tam z pielgrzymką, przesłaniem i pojednaniem.
Wkrótce po 16 października 1978 r. został wezwany do Moskwy generał Witalij Pawłow, szef rezydentury KGB w Warszawie. Jurij Andropow, szef KGB, zapytał wprost Pawłowa: „Jak mogliście dopuścić do wyboru na papieża obywatela kraju socjalistycznego?”. Rezydent zaś odpowiedział: „Towarzysz przewodniczący powinien zapytać o to bardziej w Rzymie niż w Warszawie”. Ten dialog dwóch generałów KGB przytacza w oparciu o wiarygodne źródła autor monumentalnej biografii Jana Pawła II pt. „Świadek nadziei” George Weigel. Sam generał Pawłow w swoich cynicznie szczerych pamiętnikach pisze, że znał i przekazał do centrali KGB wszystkie materiały operacyjne polskiego MSW i SB na Papieża. Który z „polskich” polityków i generałów dostarczał sowieckiemu KGB „polskie” materiały operacyjne na Karola Wojtyłę. Jaruzelski, Kania, Kiszczak? Na ile te materiały zostały wykorzystane do zbrodni zamachu na życie Jana Pawła II w maju 1981 roku? „Zamach był efektem działania sowieckich służb specjalnych przy udziale funkcjonariuszy z Bułgarii, Szarych Wilków, ale także – niestety – przy współpracy kogoś z Polski.. (…) Brali oni udział także w przygotowaniu zamachu na życie Ojca Świętego wspólnie ze służbami ze Związku Sowieckiego i Bułgarii” – stwierdza Ferdinand Imposimato, włoski prokurator prowadzący śledztwo w sprawie zamachu. Na osobiste polecenie prezydenta Reagana amerykańska CIA przeprowadziła śledztwo i doszła do takich samych wniosków. Wiadomo też, że szef KGB Andropow spotkał się z Kanią i Jaruzelskim w nocy z 8 na 9 kwietnia 1981 r. na granicy sowiecko-polskiej w rosyjskim wagonie kolejowym. Tematem supertajnego spotkania była m.in. osoba Jana Pawła II. Sumienie demokracji rosyjskiej i badacz tajemnic Kremla Władimir Bukowski nie ma wątpliwości: „To właśnie Andropow zorganizował zamach na Jana Pawła II, bo przecież okazało się, że miał rację!”.
Racja zaś polegała na tym, że polski Papież był zagrożeniem dla istnienia zbrodniczego, komunistycznego, totalitarnego imperium zła.
Józef Szaniawski
Oto wspomnienia o naszym Ukochanym i błogosławionym Janie Pawle II
video


PRZENIESIENIE TABLICY 
 Również dzisiaj,13 05. przedstawiciele Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 odebrali tablicę upamiętniającą ofiary tragedii smoleńskiej, która została umieszczona na miejscu katastrofy przez rodziny ofiar, a następnie przez rosyjskie władze usunięta i oddana polskiemu MSZ." Na Al. Szucha przybyli m.in. Zuzanna Kurtyka, Magdalena Merta, Andrzej Melak, rodzina Aleksandra Fedorowicza, Jerzy Mamontowicz, a także przedstawiciele Solidarności oraz ci wszyscy, którzy chcieli uczestniczyć w uroczystym przeniesieniu tej tablicy do kościoła św. Krzyża, gdzie została umieszczona tymczasowo na Ołtarzu Ojczyzny, tuż obok wizerunku błog. Jana Pawła II.
Ewa Kochanowska w imieniu stowarzyszenia odczytała oświadczenie skierowane do prezydentów Polski i Rosji, aby fundusze przeznaczone na budowę pomnika osób, które zginęły pod Smoleńskiem, przekazać na budowę szpitala - pomnika.
Po wygłoszeniu przemówień przedstawiciele Rodzin Katyń 2010 razem z kilkuset osobami trzymającymi w rękach krzyże i flagi przepasane kirem szli ulicami Warszawy.
Pochód otwierały dwa motocykle z rajdu katyńskiego, następnie sztandary, dzieci, dwóch mężczyzn niosło tablicę Smoleńską. Pochód szedł al. Szucha, al. Ujazdowską, przeciął pl. Trzech Krzyży i podążył przez ul. Nowy świat aż na Krakowskie Przedmieście do bazyliki Świętego Krzyża. W marszu uczestniczyło ponad dwa tysiące osób niosąc flagi polskie, kwiaty i krzyże. Na czele szedł kapłan przewodnicząc modlitwie różańcowej. następnie odmówiono koronkę do Bożego Miłosierdzia, wspominając 30 rocznicę zamachu na bł. Jana Pawła II oraz odśpiewano suplikację i modlitwę za zmarłych.
Zaraz po wyniesieniu tablicy smoleńskiej z gmachu MSZ, oczekujący na dziedzińcu ludzie uczcili jej przybycie odśpiewaniem hymnu narodowego. Atmosfera była uroczysta i podniosła. Wiele osób nie kryło także łez... W pewnym momencie pojawił się transparent: "Rodziny smoleńskie, jesteśmy z wami". O okrągłej rocznicy zamachu na Jana Pawła II, przypominał transparent z najważniejszym przesłaniem papieża Polaka: "Otwórzcie drzwi Chrystusowi" W duchu solidarności swój transparent nieśli przedstawiciele NSZZ RAWAR oraz haftowany transparent "Katyń. Ostaszków. Starobielsk. Charków. Miednoje"
Na czele pochodu kroczyły dzieci w mundurkach harcerskich.
W kościele odbyło się krótkie nabożeństwo, a potem głos zabrali: Zuzanna Kurtyka i Andrzej Melak.
 Jak stwierdziła Zuzanna Kurtyka, ten pochód ulicami Warszawy przypomina czarne marsze z okresu zaborów, gdy w ten sposób społeczeństwo manifestowało wolę walki o wolność. "To co trzymam teraz w ręku to protokół przekazania tablicy pamiątkowej przez Departament Konsularny MSZ, dla mnie jest to protokół słabości naszego państwa, słabości jego struktur politycznych. Dla mnie jest to akt hańby, bo na tej tablicy nie było ani jednego słowa, którego państwo polskie musiałoby się wstydzić, a nie zrobiło nic, by tą tablicę tam w Smoleńsku zostawić. (..) Dla mnie najważniejsze będzie to, żeby ta tablica wróciła na swoje miejsce, na miejsce przeznaczenia w Smoleńsku. To będzie dowód, że żyjemy w wolnym państwie, wielkim państwie, z którego mogę być dumna i którego wreszcie mogę przestać się wstydzić".


















Zdjęcia pochodzą ze strony: pomniksmolensk.pl
(Przepraszamy za nie podanie żródła,po porostu przeoczyliśmy)