Loading...

sobota, 28 grudnia 2013

​„Resortowe dzieci” na 1 miejscu bestsellerów w Empiku!

Dodano: 26.12.2013 [13:30]
​„Resortowe dzieci” na 1 miejscu bestsellerów w Empiku! - niezalezna.pl
foto: mat. pras.
„Resortowe dzieci. Media” - książka autorstwa Doroty Kani, Jerzego Targalskiego i Macieja Marosza jest na pierwszymi miejscu listy bestsellerów w Empiku. Jest to o tyle ciekawe, że książki nie ma nawet jeszcze w salonach tejksięgarni. Liczba zamówień złożonych na tą książkę bije wszelkie rekordy.
 

„Resortowe dzieci” są już hitem wydawniczym i znalazły się również na pierwszym miejscu listy bestsellerów księgarni internetowej Merlin.pl.

Pierwszy nakład – 10 tysięcy egzemplarzy - sprzedany został jeszcze przed oficjalną premierą i potrzebny był natychmiastowy dodruk. Na spotkanie z autorami książki do klubu Hybrydy przyszły tłumy ludzi. Sala pękała w szwach.

Jak wynika z informacji wydawnictwa Fronda książka „Resortowe dzieci. Media” błyskawicznie stała się bestsellerem i szybko znika z półek. Już teraz wiele księgarń w całym kraju czeka na pilny dodruk książki.


(screen empik.com)

Daniel Passent, Ernest Skalski, Aleksander Kwaśniewski, Jerzy Baczyński, Krzysztof Teodor Toeplitz, Mariusz Walter to tylko niektórzy bohaterowie książki "Resortowe dzieci. Media". Bohaterowie książki wychowani zostali przez działaczy i funkcjonariuszy KPP, PZPR, Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, a potem SB. Doskonale ustawieni w życiu, dzięki koneksjom, a potem pieniądzom i "grubej kresce". Czasem, choć wywodzą się z niekomunistycznych środowisk, związali się ideologicznie oraz materialnie z byłą władzą i bezpieką.

Książka wywołała wściekłość samych zainteresowanych. Żakowski żąda zasłonięcia jego twarzy na okładce, a dziennikarze TVN publicznie wyrażają swoje oburzenie.

„Resortowe dzieci. Media” autorstwa Doroty Kani, Jerzego Targalskiego oraz Macieja Marosza jest pierwszą książką pięciotomowej serii. W pozostałych częściach zostanie opisany świat służb, polityki, biznesu i nauki. Książka dostępna jest w ofercie Księgarni „Gazety Polskiej” do wyczerpania zapasów.

Wściekłość i strach przed „Resortowymi dziećmi”. Lis wyzywa autorów książki

Dodano: 27.12.2013 [16:16]
Wściekłość i strach przed „Resortowymi dziećmi”. Lis wyzywa autorów książki - niezalezna.pl
foto: Filip Błażejowski/Gazeta Polska
Książka „Resortowe dzieci. Media” najwyraźniej spędza sen z powiek opisanym w publikacji osobom. Podobnie jak przed tygodniem, także dzisiaj sporą część dzisiejszej audycji Jacka Żakowskiego na antenie TOK FM poświęcono właśnie książce Doroty Kani, Jerzego Targalskiego i Macieja Marosza. Tomasz Lis, który poprzednio nawoływał do reakcji kościelnych hierarchów, teraz z kolei nazwał autorów książki „żulami z prawicowego lumpeksu”.

W ubiegłym tygodniu Tomasz Lis zastanawiał się, czy... publikacja książki nie powinna spotkać się z reakcją Kościoła.  Dziś dziennikarz postanowił przejść od słów do czynów i wobec braku odzewu na swój„dramatyczny” apel, sam zaczął obrażać autorów książki „Resortowe dzieci”.

Temat wywołał Jana Ordyńskiego z TVP Info, który był oburzony faktem, że „ta książka w ogóle została wyprodukowana i nie znalazła słów potępienia u osób, u których powinna”. Z kolei według Jacka Żakowskiego takie działanie jest bardzo amerykańskie. Nie zgodził się z nim Tomasz Lis, który korzystając z nadarzającej się okazji zaatakował Dorotę Kanię, Macieja Marosza i Jerzego Targalskiego.

- Gdybyśmy powiedzieli, że polska prawica staje się zakładnikiem swojej ekstremalnej części [podobnie jak w USA - red.], tobym się zgodził. Natomiast lustrowanie amerykańskich polityków czy dziennikarzy? To się w pale nie mieści! A u nas to co wyprawiają, nie waham się użyć określenia, żule z prawicowego lumpeksu, to u nas to jest w okolicach mainstreamu – grzmiał wyraźnie wzburzony Tomasz Lis.

Tymczasem jak pisaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl Jacek Żakowski chce, by na okładce książki „Resortowe dzieci” zaklejono jego zdjęcie. Jak tłumaczy - fotografia nasuwa „sugestię niezgodną z prawdą” i nie ma uzasadnienia w fragmentach książki, które go dotyczą. Dziennikarz ujawnił też, że zamierza pozwać wydawcę „Resortowych dzieci”. Żakowski chce, by zaklejono jego zdjęcie, a także domaga się przeprosin i 20 tys. zł.
KOMENTARZE:
Kreatury, którym tak boleśnie nastąpiono na odcisk, zawsze cechował niczym nie zmącony spokój, pogardliwa mimika wobec ludzi z poza ukadu i bezczelny cynizm uzewnętrzniany specyficznym, szyderczym uśmiechem. Lisek - chytrusek raczył autorów książki nazwać per żulami z prawicowego lumpeksu. Dzisiejsza wściekłość, piana na pyskach tej chałastry, świadczą, że powyższą książką trafiono w sam środek celu ! Słowa te padają mimo, iż nie podważa on samej treści, nie polemizuje z merytorycznością i starannością faktograficzną autorów tej pozycji. Co więc tak ubodło owe towarzystwo ? Zdemaskowano ich jako ludzi psujących Rzeczpospolitą dla własnych karier, karier które sa skutkiem nie ich talentu, pracy i pozotywnych cech osobowościowych, a wynikiem nepotyzmu, układów i zapotrzebowania politycznego na bezwzględne hieny i ordynarnych psychopatów -polakożerców. Dlatego też lisek - chytrusek powinien wiedzieć, że jego w odpowiedzi nie sposób nazwać inaczej jak mega żulem z ortodoksyjnie lewackiego lumpeksu, mimo, że póki co jeszcze nie w pasiastym garniturku paraduje po spacerniaku, a dobrze skrojonych frakach po meinstreamowych salonach.
Książka jest bardzo dobra i rzetelnie napisana. Nie sposób się od niej oderwać. Ukazuje tę całą sieć powiązań komunistyczno-ubeckich "naszych czołowych dziennikarzy". Polecam wszystkim!
miękkie podbrzusze przemalowanej postkomuny , ukrywającej się pod polskimi nazwiskami . Może być to pierwsza cegła wybita z muru , będą następne i mur wkrótce runie i pogrzebie zbrodniczą formację która łupi Polskę i jej obywateli od 1945 roku do obecnych czasów . Najwyższy czas przeciąć tą postkomunistyczną " pempowinę " i dać Polakom szansę na dynamiczny rozwój kraju i dobrobyt.
Zgadzam się w pełni z tą opinią. Warto jednak zastanowić się nad tym ile lat mamy niepodległości od 1918r. Za pięć lat będzie 100 lat od odzyskania niepodległości.. I teraz rachunek: do 1939 - przypada pełna niepodległość; od 1939 do 1989 okupacja niemiecka (do 1945), a dalej sowieczka, a w zaokrągleniu możemy przyjąć 25 lat od 1989r koncesjonowanej niepodległości z któtkimi przerwami rządów Jana Olszewskiego i PiS (w sumie 2 lata. Łącznie pełnej więc niepodległości od 1918 mamy do dziś jedynie 21 lat.
Resortowe dzieci wstydzą się swoich twarzy?. Po co zaklejać ich wizerunki. Niech sami chodzą w maskach i będą znowu nierozpoznani. Tak,to jest, gdy maski fałszywych autorytetów przybrane w tivi i meinstreamie, ktoś publicznie zdemaskował,zerwał i ujawnił prawdziwe oblicza.Ale zaufania taki zamaskowany zamaskowiec nie pozyska, oj już nie pozyska.
Nie mam czasu teraz siedzieć na portalu,bo ją wieczorami czytam.Codzienie odbieram talefony od ludzi,którzy mnie ponaglają,bo sami chcą ją jak najszybciej przeczytać.Tych ludzi naprawdę nie stać na jej kupno,ale każdemu,kogo stać,polecam-kupcie.To jest obowiązkowa pozycja na naszych półkach.Po nią będziecie sięgali jeszcze nieraz.Napisana jest bardzo przystępnym językiem.Informacje tam zawarte są naprawdę rewelecajne i nie jest to jakaś egzaltacja.Przeczytajcie,a zobaczycie,że ani trochę nie przesadzam.
Toż to komuniści wywodzą się wprost z żuli, więzień, wszelkiej maści szamba rekrutowanego przez Lenina. A jak wiemy, następcy nie są lepsi, bo taki jest świat. Rekrutuje się zawsze gorszych od siebie, żeby mieć do końca nad nimi panowanie.
... ergo ... po tylu latach kontynuacji komunistycznej i wywodzenia się z organizacji represyjnych w komunistycznym systemie (toż to żulia nad żuliami) to co powiedział Lis mnie nie dziwi. On za wszelką cenę, nawet zaklinając na ostatnim wydechu już rzeczywistość chce odsunąć od siebie to czym jest.
Natomiast lustrowanie amerykańskich polityków czy dziennikarzy? To się w pale nie mieści!-zapomniał dodać ze w stanach nie było komunistycznego terroru,marionetkom się zaczyna grunt spod nóg osuwać szkoda ze tak późno
Prawda jest najlepszą bronią z komunistami.
Lis POwiedzial ze sie "w pale nie miesci",to teraz wiecie ze resortowe dzieci maja zamiast glowy paly i wami Polacy rzadza jak chca i gardza!!!
Raz sierpem raz mlotem czerwoną chołotę wreszczcie należy z tym cyrkiem poskomunistycznym skończyć . To co nie zrobiła lustracja 1989 , to zrobili dziennikarze wielkie brawa i do przodu ! Pozdraiwam.
Nawet jeśli macie jakieś uwagi to powinniście zorganizować w swoich BIG SHOWACH spotkania z autorami książki. A nie jednostronnie opluwać ich we własnym wg autorów "zdradzieckim" gronie. Jak każdy wie by podawać informację ludziom należy zapraszać dwie strony sporu, by każda miała czas i miejsce na wypowiedź swoich racji. Wy tego nie robicie. I to was demaskuje w oczach widzów, słuchaczy, czytelników - opinii publicznej. Dlatego jęczenie Panów LISa i Żakowskiego w obliczu waszych, właśnie waszych nierzetelnych informacji pogłębia spiralę nieufności opinii i nierzetelności tego czym się zajmujecie. Czyni was tchórzami i amatorami, a nawet dodatkowo piętnuje. Brak konfrontacji w waszych mediach jest pokazaniem waszej porażki i słabości wobec dokumentów zawartych w książce.
Cieszy mnie fakt, że autorami "Resortowych dzieci"są trzy osoby, bo rozmowa nie będzie się toczyła w przyjętej formule mediów mętnego nurtu- "wszyscy na jednego", a "wszyscy na trzech".
Trzech muszkieterów...Trzy osoby to mądra decyzja.Dobrze jest mieć kogoś obok jak jest się poniewieranym. Dziękuję autorom za prawdę i życzę wytrwałości w tej nierównej walce o nią.
Mamy zatem paradoks Żakowskiego łudząco podobny do paradoksu kłamcy.
Jacek Żakowski żąda usunięcia go z publikacji która opisuje grupe ludzi, z którą on od dawna współpracuje i uważa ża autorytety.
Zatem nie przeszkadza mu pracować z Lisem Olejnik Michnikiem Paradowską itd...
Ale przeszkadza mu że jest razem z nimi w książce.
Jstem też pewien że gdyby go zapytać to odpowie że korzenie tych ludzi nie maja znaczenia,
ale to ze jest razem z mimi opisany to juz mu przeszkadza i ma dla niego znaczenie.
Widze że Pan Żakowski ma ogromny problem z własną tożsamością.

czwartek, 26 grudnia 2013

W Wigilię "nieznani sprawcy" brutalnie pobili Tatianę Czornowił, opozycyjną dziennikarkę z Ukrainy

Dodano: 25.12.2013 [17:58]
W Wigilię "nieznani sprawcy" brutalnie pobili Tatianę Czornowił, opozycyjną dziennikarkę z Ukrainy - niezalezna.pl
foto: facebook.com
Nieznani sprawcy brutalnie pobili w wigilijną noc Tatianę Czornowił, znaną dziennikarkę i aktywistkę Euromajdanu. „Ukraińska władza skorzystała z momentu, póki świat zachodni jest zajęty obchodami Bożego Narodzenia” - uważa ukraiński politolog Andrij Okara. Ujawniono w internecie nagranie, na którym widać atak na dziennikarkę.

Redakcja „Ukrainska Prawda”, dla której pracuje dziennikarka, ogłosiła, że Tatiana na swoim blogu oraz w artykułach krytykowała szefa administracji prezydenta Leonida Kuczmy Wiktora Medwedczuka, byłego I wicepremiera Ukrainy z rządzącej Partii Regionów Andrija Klujewa, premiera Ukrainy Mykołę Azarowa, szefa Administracji Prezydenta Ukrainy Serhija Lowoczkina, oraz prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza.„Wszystkie te osoby, póki nie zostaną zidentyfikowani napastnicy, uważamy za zleceniodawców napadu na Tatianę” - pisze redakcja w swoim oświadczeniu.

Wczoraj Czornowił opublikowała artykuł „Tu mieszka kat”, w którym zamieściła adres i zdjęcia posiadłości szefa MSW Witalija Zacharczenki, obarczanego odpowiedzialnością za używanie przez milicję siły wobec uczestników protestów.

Czornowił została zaatakowana, gdy wracała samochodem do domu w jednej z miejscowości pod Kijowem.Pojazd, którym kierowała, został najpierw kilkakrotnie uderzony przez jadący za nim samochód terenowy, a następnie zepchnięty do przydrożnego rowu. Znajdujący się w nim dwaj mężczyźni wyciągnęli dziennikarkę z auta, pobili i pozostawili w miejscu zdarzenia. Tam znaleźli ją milicjanci z drogówki, którzy przewieźli ranną do szpitala.

34-letnia Czornowił ma pokiereszowaną twarz, wstrząśnienie mózgu i nie może samodzielnie się poruszać.


fot.: print screen Youtube

W ostatnich dniach na Ukrainie doszło do kilku napaści "nieznanych sprawców" na osoby związane z organizacją antyrządowych akcji.

W niedzielę w Kijowie postrzelono działacza ruchu „Kontrola Drogowa” Wołodymyra Morałowa. Ludzie, którzy go zaatakowali, spalili mu samochód. We wtorek w centrum Charkowa kilkukrotnie raniono nożem organizatora miejscowego Euromajdanu Dmytra Pyłypca.

Tego samego dnia w szpitalu w Kijowie zmarł 41-letni Pawło Mazurenko, który – jak twierdzi jego rodzina – został pobity przez milicjantów w drodze z Majdanu Niepodległości do domu. Wiadomości o pobiciach i podpalanych samochodach uczestników demonstracji nadchodzą także z innych ukraińskich miast.

W środę na wieść o pobiciu Czornowił ludzie zgromadzeni na Majdanie Niepodległości ruszyli przed siedzibę MSW. Domagają się dymisji ministra Zacharczenki, którego oskarżają o prowadzenie „przestępczej działalności” wobec obywateli własnego kraju.

Dziś popołudniu w Internecie opublikowano nagranie z wideorejestratora w samochodzie dziennikarki. Widać na nim, jak jej auto jest spychane z drogi, a w terenowym porsche jechało kilku mężczyzny. Widać również twarze przestępców i numer rejestracyjnych ich pojazdu. Właściciel samochodu już został zatrzymany (data na nagraniu jest nieprawidłowa).


 

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Poseł Macierewicz dla niezalezna.pl: Tusk powiela kłamstwa. Będą sądowe pozwy

Dodano: 16.12.2013 [19:05]
Poseł Macierewicz dla niezalezna.pl: Tusk powiela kłamstwa. Będą sądowe pozwy - niezalezna.pl
foto: Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
Za powielenie nieprawdziwych informacji "Wprost", tak jak wszyscy, którzy powtarzają te kłamstwa - będą mieli proces. Napisali kłamstwo, na które powołują się różni ludzie od Donalda Tuska, przez Janusza Palikota do Jacka Żakowskiego - mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości, Antoni Macierewicz, który zapowiedział sądowe pozwy za powielanie kłamstw.

„Macierewicz kazał przetłumaczyć raport z likwidacji WSI na rosyjski przed publikacją po polsku” takie oskarżenie pojawiło się kilka dni temu na stronie internetowej tygodnika „Wprost”, który oparł się na przeciekach z sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Tezę przedstawić mieli obecni na niej oficerowie Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Tamta strona jest skoordynowana i nie interesuje ich rzeczywistość. Fakty są takie: po opublikowaniu, ujawnieniu raportu, był sukcesywnie tłumaczony na języki kongresowe, a na końcu na język rosyjski. Tłumaczenie wykonano także dlatego, że w maju 2007 r. ukazały się tłumaczenia na rosyjskich stronach internetowych, delikatnie mówiąc dowolne, by nie powiedzieć fałszujące zapisy raportu. Potrzebna była wersja oficjalna, by nie pozwolić na manipulację. Za powielenie nieprawdziwych informacji "Wprost", tak jak wszyscy którzy powtarzają te kłamstwa - będą mieli proces.

Tekst nie ukazał się jednak w papierowym wydaniu tygodnika, a autorka tłumaczy, że "to nie są tezy "Wprost", tylko to co mówił na komisji szef SKW".
Mnie tłumaczenia nie interesują. Napisali kłamstwo, na które powołują się różni ludzie, od Donalda Tuska, przez Janusza Palikota do Jacka Żakowskiego. Za te kłamstwa odpowiedzą przed sądem.

SKW podpiera się dokumentem, umową o wykonanie tłumaczenia na język rosyjski. Jako dowód służyć ma umowa z tłumaczką Iriną O. z 29 czerwca 2007 r.
Umowa dotyczy aneksów do raportu, czyli samych załączników, które liczą 210 stron. Najpierw przetłumaczono raport, który ma 180 stron, a następnie w czerwcu załączniki. Tłumaczka Irina O. to żona polskiego dyplomaty, polska obywatelka, nie mieszkająca w żadnej "zatoce świń". Dostała do tłumaczenia dokument z „Monitora Polskiego”, czyli raport, który od 16 lutego 2007 r. był jawny. Tłumaczyła w pełni jawny raport.

SKW przedstawiło tylko część umowy, na której jest data 29 czerwca, a wykonanie 30 czerwca. Dlaczego?
Nie wiem. Jak pan zauważył nie jestem podpisany pod tym dokumentem. Bez względu na to czy zaczęła tłumaczyć pierwszego czy 29 czerwca, niewątpliwie tłumaczyła dokument z „Monitora Polskiego”, czyli dokument w pełni jawny. Jest to zapisane również w umowie, że tłumaczenie dotyczy dokumentu z "Monitora".

Oświadczenie Antoniego Macierewicza ws. publikacji "Wprost"
KOMENTARZE:

Opinia publiczna jest zszokowana ilością różnej maści agentów i dzieci resortowych, działających na najwyższych szczytach władzy, jak i w massmediach. O innych nie warto wspominać, bowiem mają mniejszy wpływ na sprawy państwa, a ich działalność ogranicza się do roznoszenia nieprawdziwych informacji i siania wrogiej propagandy, za co są sowicie opłacani.
Ilość kolaborantów działających w powiązaniu z obcymi służbami, jest porażająca.
Ujawnianie setek albo i tysięcy afer, do jakich doszło w ostatnich sześciu latach,w których umaczani są ludzie władzy, działający w powiązaniu z obcymi agenturami, wywołała u nich panikę i konieczność obrony.
Bronią się kłamstwem, matactwem i pomówieniami skierowanymi ostatnio przeciwko p.Macierewiczowi, politykowi oddanemu prawdzie i tylko prawdzie.
Wszystkich kłamców, kolaborantów i tych, którzy kłamstwa przeciwko p.Macierewiczowi roznoszą - należy niezwłocznie pozwać do sądu, z żądaniem najwyższych odszkodowań. W pierwszej kolejności Tuska z Palikotem.
Jeśli Polska mieni się państwem prawa, to nie może ostać się tak, by ludzie biorący udział w różnych nieprawościach, usiłując zepchnąć swoje brudy na niewinnych - nie zostali należycie osądzeni i ukarani....
nowa notka Fotoamatora: Zamach w Smoleńsku - pogorzelisko w okolicy części ogonowej
http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4485
jest Pan super-Gość, Panie Antoni! za to co Pan dla Ojczyzny naszej robi.
niech Pan przybije pełną piątkę! atakują Pana poniżej pasa, bo nie dorównują Panu na korpusie.
zbliża się dzień, kiedy ich naród znokautuje:)
to będzie mój chybafulnajszczęśliwszy dzień :D
to próbuje się obalić ludzi. Doszło do paranoi . Rosyjski agent "swiński ryj" ,próbuje udowodnić ,że człowiek który ustala prawdę o zamachu w Smoleńsku jest rosyjskim agentem.
Teraz resortowe dzieci tłumaczą się, że:
"Tekst nie ukazał się jednak w papierowym wydaniu tygodnika, a autorka tłumaczy, że "to nie są tezy Wprost, tylko to co mówił na komisji szef SKW". Czyli poza wydaniem papierowym można łgać na potęgę?

SŁUSZNIE Pan Minister określił "hierarchię" TĘPAKÓW Tuska. Niech odpowiedzialność przed sądem i OPINIĄ publiczną odpowiedzą za rozgłaszane psychiczne bzdury.
OSTATNIO to Wałęsa zapewniał Putina, jaki będzie miał zysk finansowy z przystąpienia Ukrainy do UE. Czy on się słyzszał??? Jak ktoś taki mógł być prezydentem Naszego Kraju. Jak mi JEST WSTYD !!!!!!!!!!!!!!!!!

sobota, 14 grudnia 2013

Euromajdan to już prawdziwa twierdza.


Euromajdan to już prawdziwa twierdza. NASZA RELACJA z Kijowa - niezalezna.pl
foto: Nessa Gnatoush; creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en
Majdan to już prawdziwa twierdza. Kozacki obóz, acz w wersji bardziej cywilizowanej. Barykady wznoszą się w niebo na wysokość nawet czterech metrów. W toaletach centrum prasowego młodzi chłopcy rozlewają koktajle Mołotowa. Pytam się na co im one? „Sami nigdy nie zaatakujemy, ale musimy być przygotowani na wszystko”.

Majdan rośnie w górę. Barykady w niektórych częściach dochodzą do 4 m wysokości i bywają u podstawy tej samej grubości. Wybudowano w nich prawdziwe bramy, poprzez które wciąż przybywają ludzie. Barykady składają się najczęściej z lodu, śniegu, piasku, opon, desek, a także po prostu śmieci. Utwardzone są dzięki stalowym bądź drewnianym szkieletom. Z niektórych zwisają na zewnątrz grube pęta drutu kolczastego, żeby uniemożliwić zbliżenie się do nich funkcjonariuszom Berkutu. Są też, jeśli temperatura jest odpowiednio niska, polewane wodą.

Te wały obronne są miejscami tak grube i solidne, że obrońcy zdołali wydrążyć w nich jaskinie, w których się chowają przed mrozem. Na szczytach barykad wciąż stoi straż. Zmienia się co około cztery godziny, jak i w innych miejscach Majdanu, np. okupowanym Ratuszu. Obrońcy są raz członkami którejś z partii, raz wolontariuszami. Tylko Ratusz został zagarnięty przez jedną partię – widać w nim mocną dominację Swobody. Z konsekwencjami. Pojawia się w nim coraz więcej podejrzanych symboli, szczególnie celtyckich krzyży (jest to jednak wciąż element raczej marginalny).

Majdan może zostać zaatakowany też od dołu. Ze strony wejść do metra. Dlatego protestujący ustawili przy nich beczki z oliwą i benzyną. Możemy się domyślić ich ewentualnej taktyki, gdyby Berkut wpadł na pomysł takiego ataku...

Klimat w środku obozowiska jest niesamowity. Dziesiątki namiotów. W potężnych garach, na wolnym powietrzu, gotuje się ciepła zupa i herbata (jeśli ten melanż cukru, naparu i cytryny można jeszcze tak nazywać). Wciąż widzę, jak ciężarówkami i autobusami dowożone jest zaopatrzenie protestu. Drewno do opału, napoje i żywność. Ich ilość idzie zapewne w kilkanaście ton dziennie.

W różnych punktach Majdanu grają orkiestry. Najczęściej ludowe rytmy, w których ważną rolę grają piszczałki wydające przeciągłe dźwięki. Momentami człowiek ma wrażenie, jakby przeniósł się w czasie.Wrażenia dopełnia postawiony w centralnym punkcie Majdanu namiot, będący kaplicą do modłów. W ciszy i ciemności, pośród powieszonych ikon i rozłożonych na płytach Majdanu dywanów, kapłani modlą się wciąż z uczestnikami protestów.

Atmosfera jest bojowa. Ochrona już dokładniej sprawdza wchodzących dziennikarzy, jej zachowania są agresywniejsze. Rozmawiam z dwójką młodych studentów, Aliną i Nazarem – z Lwowa. „Musimy tu być, to nasza przyszłość” - mówią. Pytam się ich o plotki chodzące po Majdanie, potwierdzane przez część opozycji – że Janukowycz jest naciskany przez rosyjskie FSB, by użyć gazów wobec protestujących. „To możliwe, on jest zdolny do wszystkiego. Ale nawet jak nas rozpędzi, to wrócimy. I będzie nas jeszcze więcej” -odpowiada Nazar. Przypominając sobie niesamowite zdolności regeneracyjne Majdanu, zmuszony jestem mu uwierzyć. Alina dodaje – „ale dzięki tym potężnym fortyfikacjom czujemy się bezpieczniej”.

W ratuszu drzwi wejściowych bronią dwa Michały. Potężne chłopy. Wypowiadają się w podobnym tonie -„Berkut już nie zdoła nas roznieść. Raczej my jego. A my będziemy czekać i trzy lata na mrozie, jak trzeba będzie”.

Co niesamowite – Majdan rośnie nie tylko w górę, ale i wszerz. Powiększył radykalnie swoją objętość. Pożarł ogromną przestrzeń Chreszczatyku, głównego, wielkiego bulwaru kijowskiego. Ratusz, który był kiedyś swoistym barbakanem Majdanu, stał się jego integralną częścią. Teraz też jest otoczony kilkoma barykadami łączącymi się bezpośrednio z głównym placem. Są one niższe, ale i tak mają często po dwa metry wysokości. W ten sposób Majdan jest już dwukrotnie większy. W tej „nowej” połowie Majdanu znów samochody służą za blokady. Biegają po nim, poza protestującymi, ludzie przebrani za zwierzęta i rozweselają przechodzących. Zupełny surrealizm. A na latarniach Chreszczatyku rozwieszono wielki sztandar - „rewolucja – tak; imitacja – nie”.

Na pewno nie jest to imitacja. W kontekście potęgi obozowiska na Majdanie można zaufać szczerości Janukowycza, gdy podczas okrągłego stołu, jaki wczoraj odbywał się między władzą a opozycją, ogłosił memorandum na użycie przemocy. Owszem, słusznie Kliczko spuentował tę deklarację słowami: „A ile razy on coś obiecywał?”. Ale z drugiej strony, jak powiedział „Gazecie Polskiej Codziennie” Juszczenko, pytany o możliwość złamania przez Janukowycza memorandum w najbliższym czasie - „chyba nie jest samobójcą”. Faktycznie, ciężko wyobrazić sobie zajęcie Majdanu bez wojska i ostrej amunicji...


Barykady wciąż rosną, fot. Facebook


Odpoczynek po ciężkim dniu, fot. Facebook


Piękne Ukrainki zjednują sobie milicjantów, fot. Facebook


Bez odwagi kobiet nie byłoby Euromajdanu, fot. Facebook


Na Majdanie widać także najmłodszych, fot. Facebook

Oto link z Majdanu:
http://vod.gazetapolska.pl/5835-yevromaydan-ukraine


KOMENTARZE:
Chwała Ukrainie. Jesteśmy z Wami Ukraińcy.
Imponuje mi organizacja , mądrość i optymizm Tych ludzi .
Niespotykana odwaga , charyzma , determinacja i poczucie wielkiej wspólnoty narodowej może sprawić , że Im się uda spełnić Swe marzenia i szczęśliwie dojść do celu .
Najlepszego życzę na nowy Rok !
O to jest pytanie?, chciałoby się odpowiedzieć na to "hamletowskie" zawołanie. A więc dla Janukowycza to "być" byłoby wbicie słupów granicznych wokół wschodniej Rosji, gdzie ma poparcie etnicznych Rosjan oraz przeprowadzka z Kijowa na Krym gdzie prorosyjscy mieszkańcy staną murem po jego stronie. A co z "nie być", chyba z za grobu podpowie William Szekspir - po prostu zostawić "Euromajdan" z całą zachodnią Ukrainą dla Unii europejskiej - to tyle.
BĘDZIE MOMENT PRÓBY, PONOWNEGO USTAWIENIA 4 ŚPIĄCYCH.
Czy Polacy będą mieli na tyle odwagi by przeciwstawić się ustawieniu ubelisku,
symbolu zbrodniczej okupacji Polski przez Rosję Sowiecką ?
Ukraińcy potrafili największego ZBRODNIARZA wszech czasów nijakiego LENINA zwalić z postumentu. Ciekawe czy Warszawiacy będą mieli ODWAGĘ zwalić tych RUSKÓW z pomnika??? Jak do tej pory to w Warszawie w czasie ostatnich 3 lat na wszystkich manifestacjach na jakich byłem w Warszawie spotkałem kilkanaście osób które twierdziły że są z Warszawy (ostatnim manifestantem z którym rozmawiałem i jest Warszawiakiem był SENATOR WŁODZIMIERZ BOJARSKI) a tak to Polska PROWINCJONALNA ratuje honor stolicy. Oczywiście mówię o zwykłych manifestantach, nie mówię o najwyższej "półce", organizatorów czy członków komitetu honorowego.
http://niezalezna.pl/49358-na-majdan-po-nocnym-szturmie-w-kijowie-nasza-relacja#comment-1824258
W naszej Polskiej, ponad 1000 letniej wspaniałej europejskiej historii, bohaterskich czasów i wybitnych przodków! Na imię honoru, godności i człowieczeństwa! Na imię wzajemnego szacunku, wolności i dumy z pochodzenia z Królewskiego Szczepu Piastowego chcecie się zhańbić losem którym zgotowali wam te polszewickie i kremlowskie śmiecie! Na honor naszych przodków wzorem innych niszczonych europejskich narodów nie jesteście w stanie zdobyć się na wzajemną solidarość!?? Prawdziwą solidarność! Bez Bolka zwyrodnialca wałesy, bez borata z belwederu wnuka Osipa Bolszewika morddercy polaków czy Donalda wnuka gestapowca oprawcy żydów i polaków! Na prawdziwą solidarość i ufność względem nas samych! Jest nas w świecie ponad 60 milionów a rzadzi nami 1,5 milona urzędników, agentów postsowieckich, kombinaorów, złodzieji i spec służb kremla! Czy chcecie nadal narzeać czy weźmiemy sprawy w nasze ręce i zaczniemy od kray śmierci i rekwizycji majątku zagrobionego przez zdraców Narodu Polskiego! Zabicie bolszewika nie powinno być przestępstwem! Zabicie polszewika czy agenta kremla powinno być legalne i nagrodzone czynem bohaterskim. W szacunku do narodu rosyjskiego kreml to nie wspaniały naród rosyjski! Kreml to Putin i jego kryminaliści którzy dokonują mordów za cenę władzy na polakach i rosjaninach. POlszewików dawych agentów WSI i boszewików którzy są odpowiedzialni za zamach w Smoleńsku i wepchnięcie Polski w strefę wpływów rosyjskich należy legalnie zabijać. To wykolejeńi mordercy!

piątek, 13 grudnia 2013

Marsz Wolności, Solidarności i Niepodległości w Warszawie-ile jeszcze będziemy maszerować??

Od odśpiewania hymnu narodowego i apelu poległych rozpoczął się dziś wieczorem w Warszawie, w 32. rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, Marsz Wolności, Solidarności i Niepodległości organizowany przez Prawo i Sprawiedliwość i Kluby "Gazety Polskiej".

 
Uczestnicy marszu - było ich kilkanaście tysięcy - zgromadzili się na pl. Trzech Krzyży pod pomnikiem Wincentego Witosa, skąd idą Alejami Ujazdowskimi pod pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego przy Belwederze. W marszu udział biorą, poza politykami PiS, także m.in. b. wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski oraz b. opozycjoniści Andrzej i Joanna Gwiazdowie.

Głos zabrał m.in. Andrzej Gwiazda:

Coraz częściej powtarza się pytanie, czy stan wojenny się skończył, i coraz częściej pada odpowiedź, że stan wojenny trwa. Bo skutki stanu wojennego są odczuwane do dzisiaj - powiedział Gwiazda.- Jaruzelski nie bronił socjalizmu, bo już była decyzja o jego porzuceniu. W czyjej obronie był zatem stan wojenny? Chodziło o to, żeby zapewnić takie zmiany ustrojowe, ażeby ci, którzy dotychczas sprawowali nad nami pieczę, mogli stać się właścicielami majątku narodowego. Cały stan wojenny można traktować jako gigantyczne, ale pospolite przestępstwo kryminalne. Stan wojenny służył kradzieży majątku narodowego. Temu, żeby towarzysze partyjni i pułkownicy mogli stać się właścicielami wielkich fortun. I w tej kategorii trzeba to rozpatrywać - mówił były opozycjonista antykomunistyczny.

Przemawiał też Zbigniew Romaszewski, który apelował: - Wszyscy musimy pobudzić naród, żeby Polacy poczuli się obywatelami państwa. Polska jest Polską wszystkich obywateli.

Na samym początku Marszu odśpiewano hymn Polski, odczytany był apel pamięci i nazwiska ofiar stanu wojennego. Przemawiał też krótko Jarosław Kaczyński. Zabierając głos pod pomnikiem Witosa, zapowiedział, że wypowie się szerzej, kiedy marsz dotrze pod Belweder. "Teraz powiem tylko jedno: dziękuję wam za to, że w ten deszczowy, ciemny, grudniowy dzień przybyliście tutaj. To piękny czyn dla Polski. Idziemy dla Polski. Po prostu idziemy" - powiedział prezes PiS. Kaczyński złożył też kwiaty pod pomnikiem Witosa.

Wśród polskich flag widać było także ukraińskie. Padały okrzyki m.in. "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę", śpiewano pieśni patriotyczne.
 
Na trasie pochodu reprezentanci klubu PiS złożyli kwiaty przed pomnikami: Witosa, Ronalda Reagana, Stefana Grota-Roweckiego, Ignacego Paderewskiego, Romana Dmowskiego i Józefa Piłsudskiego.

Na koniec do Polaków przemówił -

Jarosław Kaczyński: byłyby dziesiątki życiorysów Donalda Tuska, gdyby w Polsce była wolność

Dodano: 13.12.2013 [22:00]
Jarosław Kaczyński: byłyby dziesiątki życiorysów Donalda Tuska, gdyby w Polsce była wolność - niezalezna.pl
foto: Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
Są w Polsce ludzie, o których nie można napisaćksiążki, o których nie można napisać, co naprawdę w życiu robili, nie można napisać ich życiorysów. Byłyby dziesiątki życiorysów Donalda Tuska, byłoby o czym pisać, gdybyśmy byli wolnym pod tym względem krajem - mówił na Marszu Wolności, Solidarności i Niepodległości prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Organizowany przez Prawo i Sprawiedliwosc oraz kluby "Gazety Polskiej" Marsz Wolności, Solidarności i Niepodległości przyciągnął jak co roku tysiące ludzi. Tłum, niosąc flagi i śpiewając hymn, wyruszył z placu Trzech Krzyży, aby dojść przed pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Tam - po przemówieniach m.in. Andrzeja Gwiazdy i Zbigniewa Romaszewskiego - zabrał głos Jarosław Kaczyński. Lider opozycji zaczął od podziękowań dla tysięcy zgromadzonych, którzy przybyli na marsz:




fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

]]

PiS maszeruje w Warszawie
PAP | Paweł Supernak 
- Dziękuję za to, że jesteście tutaj. Późno, woda, deszcz, a jesteście. W kolejnym marszu: wolności, solidarności i niepodległości. Zacznę dzisiaj od solidarności i to nie tylko dlatego, że przed 32 laty władza uderzyła w NSZZ "Solidarność". Także z innego powodu. Solidarność jako relacja między ludźmi jest czymś niesłychanie ważnym. Bez solidarności nie ma wspólnoty. Nie ma przede wszystkim wspólnoty narodowej - Polski. A przecież przyszliśmy tutaj właśnie dla Polski. Ale solidarność nie może być płytkim przeżyciem emocjonalnym i czczą deklaracją. To musi być coś bardzo realnego. To musi oznaczać rzeczywisty kształt stosunków społecznych. A spoiwem solidarności jest sprawiedliwość. Bo tylko sprawiedliwość tworzy podstawy rzeczywistej jedności. I dlatego mamy prawo i obowiązek zapytać dziś, jak jest z polską solidarnością. 

Czy Polska jest dzisiaj krajem sprawiedliwym? Pozwolę sobie odpowiedzieć w Państwa imieniu: nie, po stokroć nie. Pracownikom odbierane są dziś podstawowe prawa, likwidowane jest prawo pracy, niskie są płace. To szkodzi pracownikom i polskiej gospodarce. Całkowicie zniknęła niemal ochrona pracy, nastąpił uwiąd ochrony pracy. Pracownicy traktowali są w wielu miejscach w sposób haniebny. A jak wielką niesprawiedliwością jest bezrobocie, w szczególności wśród młodych? - pytał Jarosław Kaczyński.

Lider PiS mówił też o służbie zrowia i dysproporcjach społecznych. - Czy jakimkolwiek uczciwym człowiekiem nie mogą wstrząsnąć widok ludzi chorych, którzy nie są leczeni? Tych przypadków jest w naszym kraju bardzo wiele. Czy sprawiedliwie traktowane są w Polsce wieloletnie rodziny, których ogromna część żyje w sferze ciężkiej nędzy? Czy rozrastanie się w naszym kraju sfery nędzy jest sprawiedliwe? Czy sprawiedliwie traktowani są mieszkańcy wsi i miałych miast, gdzie likwidowane są szkoły, posterunki policji, miejsca pracy? To wielka niesprawiedliwość, która dotyczy ogromnej części Polaków. Ale czy sprawiedliwość dotyczy podatków? Jedni płacą podatki, inni nie. Jedni są niszczeni, inni żyją w sferze przywilejów. Z Polski wyprowadzane są bez podatków ogromne sumy. 

W przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego nie zabrakło innych tematów.

- Jest także zjawisko powszechne, które można traktować jako swego rodzaju matkę innych niesprawiedliwości. Tym zjawiskiskiem jest korupcja, nepotyzm, kolesiostwo, które rozlało się dzisiaj po kraju w rozmiarach przedtem nieznanych. Ono występowało od początku, od 1989 r., oczywiście było tego bardzo dużo także w komunizmie. Ale dziś sytuacja została doprowadzona do niebywałej wręcz skrajności.Sprawiedliwość jest ciągle zadaniem do wykonania. Sprawiedliwość jest podstawą solidarności, ale nasza wspólnota jest atakowana także na inne sposoby. Atakowane są podstawy moralne naszej wspólnoty: tradycja, zasady, wiara. Musimy te ataki odeprzeć, musimy być wspólnotą. Ale prawdziwą wspólnotą możemy być tylko wtedy, jeżeli będziemy niepodlegli. I postawmy teraz pytanie o polską niepodległość. Odwołam się do Węgier. Czy premier Orban, mówiąc: "Nie będziemy kolonią", nie postawił ostro i zdecydowanie problemu, który dotyka także naszego kraju? Czy nie jest tak, że w Polsce różne zewnętrzne siły mają wpływy dalece zbyt wielkie? To zjawisko groźne, za które płacimy na różne sposoby. Ale jeszcze groźniejsze jest to, jaki jest stosunek do tego zjawiska tzw. polskich elit. Ta uległość, ta gotowość do służenia, ten strach - to przypomina najgorsze czasy w naszych dziejach. Pamiętajcie: niepodległość to przede wszystkim wola niepodległości, to siła tych, którzy rządzą, i siła całego narodu. My chcemy być niepodlegli - bądźcie tego pewni. 

Prezes Prawa i Sprawiedliwości kontynuował:

Jesteśmy narodem ludzi wolnych. Bez wolności nie ma Polski. I dlatego pytanie o polską wolność jest tak ważne. W tym wypadku odpowiedź jest smutna: wolność jest w naszej ojczyźnie na różne sposoby ograniczana. Mamy atak na wolność ze strony władzy. Przypomnijmy sobie sprawę strony internetowej antykomor.pl. Wkroczenie ABW, sprawa sądowa, umorzona - ale tej strony nie ma i już innej podobnej nie ma także. Ale mamy także ataki na kibiców. Nie chodzi tu o awanturników, tylko o tych, którzy mają w rękach niepodobające się władzy napisy. Są atakowani, są karani, to jest atak na wolność. Mieliśmy atak na wolność także w Sejmie. Na wolność polskiej nauki. Pamiętamy sprawę książki o Wałęsie, która była przedmiotem niesłychanego ataku. Są także zmiany w prawie, zmiany w ustawach, ograniczenie dostępu do informacji publicznej, pewne ograniczenia prawa do demonstracji. To są takie małe kroki, ale musimy się im przyglądać, bo ta władza nie chce wolności.

Wreszcie padło nazwisko premiera. - Mamy atak na wolność ze strony polskich sądów. Przepisy kodeksu karnego i cywilnego są wykorzystywane do ograniczania wolności słowa. Są w Polsce ludzie, o których nie można napisać książki, o których nie można napisać, co naprawdę w życiu robili, nie można napisać ich życiorysów. Byłyby dziesiątki życiorysów Donalda Tuska, byłoby o czym pisać, gdybyśmy byli wolnym pod tym względem krajem. Dzisiaj w bardzo wielu polskich instytucjach, także akademickich, tej wolności nie ma. [...] Mamy nastrój zastraszenia, mamy dwa języki, ludzie co innego mówią w domu, a co innego publicznie - tak jak za czasów PRL.

Jednym z głównych haseł marszu była solidarność z Ukrainą. Jarosław Kaczyński swoje przemówienie zakończył następującymi słowami: Kiedy mówię o wolności, muszę przypomnieć to hasło, które tak głęboko wryło się w naszą historię: "Za waszą i naszą wolność". Tu, w tym pochodzie, są studenci z Ukrainy.Pozdrawiam ich, pozdrawiam walczącą o wolność Ukrainę, pozdrawiam walczący Kijów, patrzymy na waszą determinację z szacunkiem i podziwem, przekazujemy wam z tego miejsca pozdrowienia.Kiedyś wolność maszerowała jako wielki ruch społeczny "Solidarności" przez Polskę, dziś po raz kolejny maszeruje przez Ukrainę. Mamy nadzieję, że wspólnie dojdziemy do wolności i niepodległości. I że będziemy solidarni. I że będziemy wspólnie budować nowy kształt Europy.
KOMENTARZE:
...jaka klasa i siła jest w słowach Jarosława Kaczyńskiego! Wielki polityk, prawdziwy mąż stanu.
Obnaża zdemoralizowaną doszczętnie ekipę rządzącą, która cofa naród do najbardziej mrocznych czasów PRL-u.
Chcąc uleczyć Polskę, trzeba znać PRAWDĘ o tych, którzy nami rządzą, i których podobno "wybieramy", trzeba znać mechanizmy wyborcze i uświadamić społeczeństwo o zagrożeniach utraty niepodległości.
Podziw i uznanie dla wszystkich uczestników Marszu Wolności, Solidarności i Niepodległości.
Sercem i duchem z WAMI! Jest nas Polaków po prostu więcej, PRAWDA zwycięży!
oczywiscie pieknym jest gestem taki wspanialy marsz. I chce bardzo podziekowac tym ktorzy w wierze i wielkiej potrzebie serca poslkiego przyszli na ten marsz. Jednak wolalabym abyscie Panstwo w dzien robili te marsze i generalnie rzecz biorac to juz napawde najwyzszy czas na kompletna zmiane w Polsce , bo niedlugo to bedziemy dlugo musieli stac i czuwac jak Ukrainska ludnosc w Kijowie za nadzieja. My powinnismy usunac warcholow, ktorzy sie rozbisurmania jak janukowicz wieki gracz kryminalista. Przy postawie ludnosci ukrainskiej ten marsz wyglada troche blado choc bardzo dostojnie. Zycze sily i tak zwanej zlotej mysli.
dlaczego my obywatele nie wiemy prawdy o tych typach z pod ciemnej gwiazdy ,to co mordercy moga rzadzic krajem ? DLACZEGO? prawda jasna prawda kazdego prezydenta (BOLKA ZNAMY)kazdego premiera musi byc opublikowana.jesli znacie bandytow to opiszcie kim byli zaczym do koryta sie dopchali,prosta sprawa ,z naszychpodatkow sa utrzymywani.
od agentow od slugusow sowieta ,SB-bolkow slepych wolskich gajowych pajacow wermachtu- uslyszelismy te slowa od czlowieka od patrioty Kaczynskiego--on nigdy polaka i polski za koryto nie sprzedal i nie sprzeda,taka prawda boli boli sowieckie scierwo w belwederze w rzadzie.RESORTOWE DZIECI WNUKI obrzydzenie na was bierze

czwartek, 12 grudnia 2013

Gwiazda dla niezalezna.pl o bezkarności Jaruzelskiego: U nas Majdanu nie będzie

Dodano: 12.12.2013 [22:10]
Gwiazda dla niezalezna.pl o bezkarności Jaruzelskiego: U nas Majdanu nie będzie - niezalezna.pl
foto: Michał Kołyga; Gazeta Polska
​Stan wojenny był rozpoczęciem programu, który w sposób konsekwentny został zrealizowany. Programu wymiany "Solidarności" przez komunistyczne władze - mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl kawaler Orderu Orła Białego, współtwórca Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża i NSZZ „Solidarność”, Andrzej Gwiazda.

​​W piątek bierze Pan udział w III Marszu Wolności, Solidarności i Niepodległości jako członek komitetu honorowego. Czym był stan wojenny w tamtej rzeczywistości i czym jest dzisiaj?
Stan wojenny był rozpoczęciem programu, który w sposób konsekwentny został zrealizowany. Przypomnę choćby enuncjacje Bronisława Geremka wobec ambasadora NRD o potrzebie rozwiązania siłowego, po którym - jak się wszystko uspokoi - będzie można przywrócić "Solidarność" bez programu gdańskiego i "bez Matki Boskiej w klapie".

Kiedy ten program, rozpoczęty 13 grudnia 1981 r., został zrealizowany? 
Przy Okrągłym Stole. Czesław Kiszczak na zebraniu ministrów spraw wewnętrznych Układu Warszawskiego w swoim referacie powiedział, że jedynym celem wprowadzenia stanu wojennego jest zmiana kierownictwa "Solidarności". I to zostało zrealizowane. Sam Wałęsa zapowiadał że nowa "Solidarność" będzie zupełnie inna, że będą nowi ludzie. Więc ten cały program stanu wojennego został zrealizowany. Oczywiście nie obyło się bez różnych zawirowań, bo były one obecne, i po stronie polskiej, i tej czerwonej.

Dlaczego postanowił Pan zamanifestować pamięć o 13 grudnia w tym Marszu?
Ponieważ to wszystko co krytykujemy obecnie, cały system III RP jest wynikiem realizacji planu który zaczynał się wtedy, w stanie wojennym.

Człowiek, który formalnie stracił swoje wpływy nadal jest broniony przez głównych polityków, w tym nawet z rzekomo postsolidarnościowej Platformy Obywatelskiej. Jakie są przyczyny tak upartej obrony Jaruzelskiego?

Jaruzelski jest symbolem kontynuacji bezprawia PRL w III RP. Najlepszym tego wyrazem jest to, że stan wojenny wprowadzono łamiąc tamtejsze prawo, konstytucję Polskiej Republiki Ludowej. Było wiadomo już 13 grudnia 1981 r. że Jaruzelski jest przestępcą w świetle ich prawa. By go ukarać nie trzeba było szukać wykrętów i tłumaczeń, bo złamał ich prawo. Czyli jest przestępcą. Natomiast III RP, która rzekomo odzyskała niepodległość, potrzebowała ponad 20 lat by ten fakt złamania prawa przez wprowadzenie stanu wojennego potwierdzić.

Włos z głowy jednak Jaruzelskiemu nie spadł, tytułu wojskowego i sutej emerytury nie stracił.
Dziś Jaruzelski jako pierwszy prezydent III RP jest pod ochroną. Do dzisiaj nie potrafiliśmy wyjść na ulicę i zaprotestować i obawiam się, że u Majdanu nie będzie.
 

13 grudnia o godz. 19 rozpocznie się III Marsz Wolności, Solidarności i Niepodległości. W Komitecie Honorowym Marszu znaleźli się m.in. Tomasz Sakiewicz, Katarzyna Gójska-Hejke, prof. Jan Żaryn, Jan Pietrzak, Marcin Wolski, Andrzej Gwiazda, Zbigniew Romaszewski oraz członkowie klubów "Gazety Polskiej".
Podobnie jak w ub.r. marsz rozpocznie się na placu Trzech Krzyży przed pomnikiem Wincentego Witosa o godz. 18 i zakończy przed pomnikiem Józefa Piłsudskiego przy ulicy Belwederskiej
KOMENTARZE:
w tym kraju, bo ilośc sprzedajnych k..ew jest większa niż porządnych ludzi, ot co..
A jak ma byc skoro MY boimy sie kolejki przy kiosku!Juz nie potrafimy o SIEBIE zawalczyc.Nie walczymy z glodowymi pensjami,horrendalnie wysokimi cenami,z demoralizacja NASZYCH dzieci,z niewymiarowym wymiarem niby sprawiedliwosci mozna mnozyc.....Nie przeszkadza NAM nawet te zajumane przez parszywy uklad 4 bln zlotych!!!A trwa to juz przeciez niemal cwierc wieku!Ten pinionc zajumany z OFE (kant od samego poczatku!) w POrownaniu do tych 4 bilionow to jakby splunac do stawu!A o pluciu wiemy sPOro mamy tego pelne oczy i moze dlatego......
III Najciemniejsza - jej władze wszystkich szczebli - począwszy od najwyższych po najniższe stanowiska kierownicze, media, środowiska opiniotwórcze (kultura, nauka), służby specjalne - to LUDZIE Z NADANIA SOWIECKIEGO PACHOŁKA - JARUZELSKIEGO. Inteligencja polska została wymordowana w stanie wojennym, wysłana zagranicę lub celowo skompromitowana UBecką makulaturą.
Kiszczak - mówiąc, że jedynym celem stanu wojennego, była zmiana władz Solidarności - wykazał się daleko posuniętą skromnością. Celem było pełne ZAWŁASZCZENIE MAJĄTKU NARODOWEGO i RZĄD DUSZ.
Większość obecnego polskiego społeczeństwa to, pilnujący michy, LUMPENPROLETARIAT, podatny na manipulację.
Historia Rosji
http://www.youtube.com/watch?v=lx7UkA02JGo
The Soviet Story" to wstrząsający dokument o współpracy Gestapo z NKWD przed 1941 rokiem. Film opowiada o sowieckim terrorze wewnętrznym, o zabijaniu własnych obywateli "na skalę przemysłową", o sztucznie wywołanym Wielkim Głodzie na Ukrainie (Hołodomor), o mordzie w Katyniu, o współpracy gospodarczej i militarnej hitlerowskich Niemiec i stalinowskiego ZSRS, o masowych deportacjach, o eksperymentach medycznych dokonywanych na więźniach Gułagów, a także o odradzającym się współcześnie faszyzmie w Rosji.
Prace nad filmem trwały ponad 10 lat. Nakręcony został przez Łotysza Edvins'a Šnore - łotewskiego politologa, który jest również autorem scenariusza oraz reżyserem filmu.
W obrazie wykorzystano unikalne zdjęcia i fragmenty filmów archiwalnych z tamtych lat.
"The Soviet Story" zawiera wywiady z zachodnimi jak również rosyjskimi historykami, ekspertami i politykami: Normanem Davisem, Borysem Sokołowem, pisarzem Wiktorem Suworowem, Władimirem Bukowskim, ostatnim przywódcą ZSRS Michaiłem Gorbaczowem, byłym pułkownikiem GRU (Głównego Zarządu Wywiadu) ZSRS Władimirem Karpowem, członkami Parlamentu Europejskiego, jak również ofiarami sowieckiego terroru.
Film odłożony na półki w telewizjach państw Unii Europejskiej (w tym niestety również i w Polsce) opowiada nie tylko o przeszłości, ale także o tym, jak przemilczanie sowieckich przestępstw odbiło się na teraźniejszej wizji historii w Europie.
Państwowa rosyjska telewizja "Wiesti", przed wizytą premiera Putina na Westerplatte pokazała film "Sekrety tajnych protokołów" - oskarżający Polskę o pakt z hitlerowskimi Niemcami. Telewizja Polska kupiła prawa do emisji filmu "The Soviet Story" w 2008 roku, do tej pory film, który zadał by kłam rosyjskiej wersji historii nie został wyemitowany. Należy zadać pytanie: DLACZEGO?
Zobacz film z 2011 roku - "Putin Terrorysta "
Przekonasz się do czego faktycznie dąży ten zbrodniarz
http://niezalezna.pl/49446-gwiazda-dla-niezaleznapl-o-bezkarnosci-jaruzelskiego-u-nas-majdanu-nie-bedzie#comment-1826864
czy towarzyszowi generalowi ziolka ze spirytusikiem zaniesie,CZERWONY BOLO Z MAGDALENKI:
W pełni się z panem zgadzam starannie przemyślany plan został wprowadzony w życie i do dzisiaj trwa!
Samozwańcze elity III R.P. czyli Mafii Okrągłostołowej od lat bezspornie jak wynika wprost z prawa przyznają że POnad wszelką wątpliwość są skorumpowane. Za wszelką cenę, wszystkimi sposobami nie patrząc na szkody i ofiary będą jej struktur bronić co widać mocno w Sejmie, różnych ale nie wszystkich Rządach, urzędach, mediach, Prokuraturach i Sądach!Taka jest PRL-owska III R.P.!