sobota, 5 lutego 2011

4 luty-piątek

Dzisiaj w Warszawie cały dzień padał deszcz i wiał  silny wiatr-było potwornie zimno.Mimo tych ,bardzo złych warunków atmosferycznych na Krakowskim Przedmieściu zebrało się około 30 osób.Uczestnicy w ten wieczór modlili się sami i jak codzień przez radio wysłuchaliśmy Apelu z Częstochowy ,a następnie kontynuowane były modlitwy.Na koniec Andrzej zdał relację ze spotkania z ministrem Macierewiczem.
Przed tym trwaniem pod Pałacem Namiestnikowskim  -Obrońcy Krzyża wzieli udział w  spotkaniu z ministrem Macierewiczem,ogromnym patriotą - prawym i odważnym człowiekiem-walczącym o prawdę dotyczącą tragedii smoleńskiej oraz o honor naszej Ojczyzny. Było bardzo dużo ludzi, przeszło 1000 osób. Tematem oczywiście był Smoleńsk. Pan minister mówił bardzo ciekawe rzeczy, na wstępie powiedział,że wszystko, o czym rząd oficjalnie mówi poprzez antypolskie media jest kłamstwem i obłudą. Powiedział , że już w Gruzji poprzez prowokację wróg naszego kraju testował zachowanie obecnego rządu- jakie będą jego reakcje. Przekonali się więc wrogie siły, że Ci wszyscy, którzy opluwali Wielkiego Polaka i pierwszego po wojnie prawgo,polskiego prezydenta-cieszą się z zaistniałej  w Gruzji sytuacjii, lekceważąc jego osobę,nawet w chwili zagrożenia życia.Ówczecny prezydent Komorowski powiedział wprost,iż nawet ślepy snajper trafiłby z 30 metrów.Zachowanie takich ludzi jest po prostu skandaliczne- przynosi wstyd i hanbę dla Polski,nawet ze względu na urząd,jaki pełnił prezydent Kaczyński..Pan Macierewicz powiedzieł również,że najważniejszym piorytetem do wyjaśnienia i najistotniejszym jest moment,kiedy piloci zorientowali się,że wpadli w pułapkę-natychmiast zdecydowali odlecieć-padło hasło "odlatujemy",lecz niestety spadali.Co się więc stało,że spadli?Tego do tej pory nie wiemy,bo jest ukrywane ,a ten cały raport MAK  to żenada i zhańbienie Polski w oczach całego świata.Nasuwa się więc proste pytania:Kto rządzi Polską,?Czy Polak pozwoliby ośmieszyć swój kraj? To jest zachowanie po prostu niesłychane i nieprawdopodobne !! Następnie Panu ministrowi zadawano pytania,również bardzo ciekaweJESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA !!- mmimo wszystko,jeśli mamy tak oddanych jej patriotów jak Pan Macierewicz.Wyszliśmy  bardz podbudowani i umocnieni .Chwała Mu za to!! 
                                                                                                            Teresa



Fotki ze spotkania z zacnym Panem ministrem Macierewicz



Ela przy mównicy ogłasza stronę Obrońców Krzyża























Poniższe zdjęcia przedstawiają wieczorne czuwanie pod Pałacem





czwartek, 3 lutego 2011

3 luty czwartek

Dzisiaj również było bardzo zimno i wietrznie, ale mimo to na Krakowskim Przedmieściu czuwało ok. 50 osób. Nie było Rysia ze swoim ołtarzykiem i obrazem oraz ks. Jacka. Apelu Jasnogórskiego jak zawsze słuchaliśmy przez radio, które przynosi Andrzej. Różaniec i inne krótkie modlitwy prowadził O. Garda.
Ponieważ nie wszyscy (tak wygląda) znają nasze, Obrońców Krzyża intencje, chcemy poinformować, że pod Pałac Prezydencki i  pod Krzyż przychodzimy od 10 kwietnia 2010 roku, by modlić się w intencji godnego uczczenia pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej, ujawnienia prawdy (przyczyny tejże tragedii) oraz w intencji naszej Ojczyzny, która jest w ogromnej potrzebie. Wszystkie przedsięwzięcia, takie jak książka P. Krajskiego,która niestety przedstawia tylko półprawdę, czy pielgrzymki, związane ze zbiórkami pieniędzy oraz inne działania-nie służą dobru czynionemu pod Krzyżem, lecz dzielą Obrońców Krzyża. Jak już pisaliśmy, przychodzimy pod Krzyż dla powyższej idei i nie po to staliśmy całe noce, narażając przy tym nawet życie w słocie i spiekocie, by osoby, które nie dawno się przyłączyły, te szlachetne cele niszczyły. Pod Krzyżem jest miejsce tylko i wyłącznie dla osób uczciwych i bezinteresownych, które służą tylko Bogu i Ojczyzny.

                                                                                                         Teresa                                                                                                                          









                                                                Poniżej rozmowy z O.Gardą






Uwaga do wpisu- "obrońca ze stażem"

Otóż, wpis został usunięty z naszej strony, ponieważ, anonimowe posty na stronie głównej nie są i nie będą brane pod uwagę. Poza tym, Karol miał odwagę podpisać się przynajmniej imieniem- nie podpisał się "obrońca", czy jakkolwiek inaczej. Dlatego, jeśli zwraca się komuś uwagę- należy postępować konsekwentnie. Osoby, które otrzymały hasło bezpośrednio- na pewno wszystkie by się podpisały.
Na koniec krótkie sprostowanie: Pan Krajski nie ma tytułu profesora, tylko doktora.

                                                     Teresa

OŚWIADCZENIE

Pan Sowiński Jacek z Ochoty naruszając wszelkie formy prawne, zbierał pieniądze, nie podając, jaką sumę zebrał. Było to w sobotę 29-01-2011 podczas opłatkowego spotkania Obrońców Krzyża. Po zakończeniu jego zbiórki, poprosiłem Go o podanie mi uzbieranej kwoty i jak się okazało, zostałem przez niego oszukany. Powiedział mi, że uzbierał kwotę 600,00 złotych a kiedy został poproszony o okazanie kwoty i ponowne przeliczenie, kwota wyniosła 770,00zł. Czy zbiegiem okoliczności jest fakt, iż za zbiórkę i przeliczenie kwoty odpowiedzialna była znajoma Jacka Sowińskiego? Jest to człowiek, który przedstawia się, jako przedstawiciel Obrońców Krzyża a jednak podał nieprawdziwą kwotę, którą zobowiązani byliśmy zapłacić za salę, którą wynajęliśmy na nasze spotkanie opłatkowe. Powiadomił nas o kwocie do zapłaty 650,00 złotych a następnie człowiek, który wespół z nim załatwiał formalności powiedział nam, że kwota ta jest o równe 200 złotych niższa. Od kilku miesięcy, Jacek Sowiński, zbiera również pieniądze do swoich puszek za gazetkę, tak zwaną  „Bibułę”. Artykuły zamieszczone w tej gazetce, są żywcem ściągnięte z internetu lub prasy i nie jest podane zródlo ich pochodzenia. Jest to jego prywatna działalność zarobkowa, która powinna być prowadzona na własny rachunek, bez angażowania i narażania na szwank dobrego imienia Obrońców Krzyża. Uczestnicy zorganizowanej przez niego pielgrzymki do dziś wspominają, że opłata była zbierana pięciokrotnie i z tego powodu postanowili więcej nie jeździć na pielgrzymki organizowane przez tego człowieka.  Uważam, że ta cała prywata powinna zostać zakończona a w każdym razie, wyraźnie oddzielona od Obrońców Krzyża. Obrońcy Krzyża to ludzie uczciwi i nie ma wśród nich miejsca dla oszustów ani osób, którzy chcą się dorabiać na wielkiej tragedii. Czy aby nie mija się z prawdą Pan Jacek Sowiński nazywając sam siebie obrońcą wartości Chrześcijańskich?  Dariusz Wernicki

środa, 2 lutego 2011

2.luty-środa Matki Bożej Gromnicznej

W dniu dzisiejszym katolicy przychodzą do kościoła z gromnicami-jest to święto Maryjne.Gromnica po zapaleniu symbolizuje obecność Jezusa. Zapalenie świecy w domu ma także chronić od niebezpieczeństw. Kończy się okres śpiewania kolęd, trzymania żłóbków i choinek- kończy się przedłużony okres Bożego Narodzenia.
Obrońcy Krzyża również zakończyli kolędowanie wraz z dzisiejszym świętem. Było nas 50 osób i modliliśmy się sami, ponieważ księdza dzisiaj nie było. Jak zawsze, najpierw wysłuchaliśmy Apelu i sami kontynuowaliśmy modlitwę.
Czas ucieka- Polska ginie, praktycznie już jej nie ma. My, Obrońcy Krzyża na Krakowskim Przedmieściu modlimy się codziennie w tym miejscu, ponieważ wybrane ono zostało przez tysiące Polaków. I choć się to niektórym nie podoba, bo twierdzą, że kościoły służą do modlitwy -nie są Polakami,a tylko polskojęzycznymi obywatelami.Polak z krwi i z kości nigdy nie będzie występował przeciw Polakowi !
Kto jest przeciwko Kzyżowi,jest również pezeciwko Polsce,,która od zarania jest krajem katolickim.Mamy nadzieję,że większa część Narodu widzi tragiczną sytuację w naszej Ojczyżnie i czuje się odpowiedzialna za jej los.Pokolenia Polaków,którzy walczyli i gineli w jej obronie-dzisiaj żyją z głodowych rent i emerytur,zaś możni naszego kraju żyją w luksusach.Jak nie ma już skąd brać-trzeba sięgać do kieszeni Narodu.Jeśli dalej tak będzie-czeka nas niebawem Egipt.Dlatego Polacy mają ostatnią szansę,by się policzyć od nowa!By reszta społeczeństwa się obudziła i licznie brała udział każdego 10 dnia miesiąca,a szczególnie 10 kwietnia-w rocznicę tragedii smoleńskiej i narodowej.POLSKO OBUDZ SIĘ !!

                                                                                                         Teresa





wtorek, 1 lutego 2011

1 luty-wtorek

Zaczyna się nowy dzień kolejnego miesiąca i aby dla czuwających Obrońców Krzyża był pomyślny.W dzisiejszy,bardzo wietrzny i zimny wieczór  na Krakowskim Przedmieściu zebrało się 60 osób czuwjących Obrońców. Na naszym "placyku modlitewnym" nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o wystrój. Drewniany, duży Krzyż stał w tym samym miejscu i ołtarzyk Rysia. Jedynie obraz był inny- tym razem Chrystus na skale. Jak zawsze nasze "Radyjko" zadbało o to, byśmy mogli połączyć się duchowo z Jasną Górą. Po rozłączeniu z Kaplicą Cudownego Obrazu- modlitwy poprowadził ks. Jacek. Odwiedzili nas następni goście-tym razem z Ostrołęki przyjechała mama z córeczką.Coś dziecku tłumaczyła,na pewno co my w tym miejscu robimy.Nikt z przeciwników nie przyszedł, dla nich było zbyt zimno dzisiaj.
Jeszcze krótki komentarz dotyczący wpisu Pana Karola. Otóż, chcemy jeszcze raz podkreślić, iż na naszą stronę mogą się wpisywać wszyscy, ponieważ nie ma żadnej cenzury, ani selekcji. Uważamy, że nawet najgorsza prawda jest lepsza od fałszu. Zatem każdy katolik powinien być człowiekiem uczciwym i bezinteresownym w swoich  działaniach, a w szczególności pod Krzyżem i z Bogiem na ustach.

                                                                                                               Teresa




Mama z córeczką z Ostrołęki








Panie Jacek,
no to masz Pan placek.
Jak się trzepie kasiorkę podwieszając się pod szlachetny cel to należy oczekiwać, że ludzie zaczną przyglądać się temu, kto potrząsa puszką.
Od pewnego czasu obserwuję bacznie Pana i Pana działalność. Zdziwiła mnie rozbieżność pomiędzy tym co deklarują i jak postępują obrońcy Krzyża wiernie modlący się  od 10 kwietnia , a tym co robi Pan, który dostał się do nich w okolicach września.
Modlitwa pod Krzyżem to akt bezprzykładnej odwagi, bezinteresownego poświęcenia i bezwględnej uczciwości wobec Boga i poległych pod Smoleńskiem bohaterów. A dla Pana to okazja do kręcenia własnych, egoistycznych i nie do końca uczciwych lodów.
Nie godzi się zarabiać na śmierci bohaterów, wykorzystując tych, którzy bronią ich czci.
Czystość intencji obrońców Krzyża jest widoczna dla obserwatorów i tych, którzy jak ja ich wspierają. Do tej pory transparentność działań modlących się była oczywista. Przestała być odkąd pojawił się Pan. I tu jest pies pogrzebany, bo Pana działalność wśród obrońców Krzyża transparentna nie jest.
Doszło do mnie wiele sygnałów od zaniepokojonych ludzi, sam obserwowałem na jednej z Pana zbiórek rzeczy budzące duże zastrzeżenia. Chyba podkabluję Pana do Pitery, bo jak wywąchała u siebie dorsza to i w tej śmierdzącej sprawie nie przepuści.
Biorąc odpowiedzialność za wydawanie "bibuły" należało by wykazać minimum uczciwości i zżynać z innych, metodą" kopiuj - wklej", drukowanych tekstów. Trochę pokory wobec ludzi, od których się ciągnie kasę. Ludzie to owieczki Boże a nie barany do strzyżenia. Pan nie robi dobrej roboty, Pan robi krecią robotę. Widać na odległość kto jest kretem i kto ryje.
Niektórzy zauważają przewalutowanie w puszkach, operatywnie przez Pana pozostawianych w różnych miejscach, z wdowich groszy w judaszowe srebrniki. Pan nie pomaga obrońcom Krzyża, Pan handluje modlitwą, męką, tragedią i śmiercią.
Jest jednak sposób, by starł Pan to złe wrażenie, że jest Pan oddelegowany na odcinek "dezintegracja obrońców Krzyża". Zaprzestań Pan tych haniebnych praktyk, okaż gorliwość w modlitwie a nie podstawianiu ludziom puszek pod nos.
Zawsze może Pan zarejestrować działalność lub rozszerzyć istniejącą i trzepać kasiorę na własną rękę, odpowiedzialność i facjatę.
10 X Namiestnik w pałacu usłyszał i zadrżał kiedy odmawialiśmy Spowiedź Powszechną... "Spowiadam się Bogu wszechmogącemu i Wam bracia i siostry, że bardzo zgrzeszyłem... " Pan też zrób rachunek sumienia i się wyspowiada - to moje chrześcijańskie upomnienie. Karol.