sobota, 4 sierpnia 2012

Co wydarzyło się 1 sierpnia podczas uroczystości na Kopcu Powstania Warszawskiego

zdjecie


Spór o gwizdy
Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz została wygwizdana. Już kolejny raz w tym roku.
Powody: wspieranie lewackich organizacji, które ściągnęły do Warszawy niemieckie bojówki przeciwko uczestnikom Marszu Niepodległości, akcje Straży Miejskiej przeciw palącym znicze i składającym kwiaty na Krakowskim Przedmieściu, arogancja prezydent stolicy wobec wszystkich, z którymi się nie zgadza.
Na gwizdy warszawiaków, w tym kibiców Legii Warszawa, zareagował gen. Zbigniew Ścibor-Rylski, apelując o niemanifestowanie swoich poglądów politycznych.
- III RP nie postrzegamy jako Polski autentycznie wolnej, autentycznie niepodległej, ale jako twór zarządzany przez elity równie służalcze wobec obcych, jak miało to miejsce w PRL – tłumaczy lider Młodzieży Wszechpolskiej Robert Winnicki.
Poseł Przemysław Wipler (PiS) przypomina, że Hanna Gronkiewicz-Waltz została wygwizdana przy odsłonięciu fontann na Powiślu, a także podczas koncertu, na którym publiczność wybierała polską piosenkę związaną z Euro 2012.
- Nie mogła wtedy wygłosić żadnej mowy i schowała się za sceną. Podobne sytuacje spotykały słynny Tuskobus podczas ostatniej kampanii wyborczej. Te "elity" dobrze czują się na salonach i w studiu telewizyjnym, ale kontakt z ludźmi jest dla nich bardzo trudnym doświadczeniem – podkreśla Wipler.
Protestowali mieszkańcy i kibice
Co więc wydarzyło się 1 sierpnia wieczorem na Kopcu Powstania Warszawskiego w czasie uroczystości zapalenia ognia?
Wzięło w nim udział kilka tysięcy osób, w tym przedstawiciele władz, m.in. Gronkiewicz-Waltz. Gdy polityk Platformy Obywatelskiej składała wieniec, kilkuset ludzi gwizdało, buczało, rozpoczęło się skandowanie haseł: “Precz z komuną” i “Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”.
Jednocześnie licznie przybyli na Czerniaków kibice ubrani byli w okolicznościowe, powstańcze koszulki z symbolem Polski Walczącej, trzymali w rękach zapalone race. Rok temu też tam byli, a po zakończonych uroczystościach policja postanowiła w spektakularny sposób aresztować lidera kibiców Legii Piotra Staruchowicza. Akcja została jednoznacznie odebrana jako próba sprowokowania zamieszek, które rządowe stacje telewizyjne pokazałyby jako symbol konieczności walki z kibolami.
- Nie można mówić, że byli tam tylko kibice, ale tysiące zwykłych warszawiaków. Ludzie ci krzyczeli “zdrada” i “hańba”, bo dla nich Straż Miejska to instytucja, której podstawowym celem jest walka z zapalaniem zniczy przed Pałacem Prezydenckim 10 kwietnia – tłumaczy Wipler, który był obecny na środowych uroczystościach na czerniakowskim Kopcu.
- Ludzie ci nie mają innej możliwości wyrażenia tego, co myślą o władzach Warszawy i polskiej "elicie" politycznej – dodaje.
MW odpowiada generałowi
Na tę manifestację zareagował jednak prezes Związku Powstańców Warszawskich Zbigniew Ścibor-Rylski.
- Serce boli, dlaczego wydajecie takie okrzyki? Zastanówcie się. Jak można. Gdzie macie komunę? Wiele tysięcy osób oddało życie, aby nie było komuny. Przepraszajcie, bo inaczej nie przyjmiemy waszych hołdów – mówił Rylski.
Zaapelował, aby “uczucia i poglądy polityczne wyrażać gdzie indziej”. Po jego przemówieniu rozległy się oklaski.
Wczoraj w specjalnym liście otwartym prezes Młodzieży Wszechpolskiej Robert Winnicki odpowiedział gen. Ścibor-Rylskiemu: “Dziwił się Pan Generał – jak młodzi ludzie mogą krzyczeć takie rzeczy? Jak mogą wobec władz “wolnej Polski”, jak to Pan określił, używać takich zwrotów? (…) Chciałbym pomóc Panu zrozumieć tych, którzy w ten sposób się zachowywali” – napisał Winnicki.
Przypomniał, że istnieją tysiące młodych Polaków buntujących się przeciwko obecnej rzeczywistości. “To ci, którzy wbrew wspomnianym trendom kultury, propagandy mediów, wbrew szkolnej “europeizacji” chcą pozostać Polakami i chcą, żeby określenie “być Polakiem” rzeczywiście coś znaczyło. Idą na przekór. To przede wszystkim właśnie my, zbuntowana przeciwko III RP część młodzieży, organizujemy patriotyczne manifestacje, chodzimy na groby żołnierzy, jeździmy do rodaków na Kresach, kultywujemy narodowe tradycje” – podkreślał Winnicki.
Wymienił również powody, dla których politycy PO, przedstawiciele rządu oraz prezydent Warszawy podczas publicznych wystąpień są wygwizdywani.
“Jesteśmy nazywani faszystami i “żulią”, inwigilowani przez służby, wytykani w szkołach przez niektórych nauczycieli, równie gorliwie dziś próbujących nas “zeuropeizować”, jak niegdyś naszych rodziców wychować na “ludzi sowieckich”" – tłumaczył Winnicki.
Podkreślił, że gdy postanowili zorganizować Marsz Niepodległości, “Gazeta Wyborcza” rozpętała na nich nagonkę podchwyconą i wspieraną przez większość prorządowych mediów. Dodał, że władze Warszawy i policja w o wiele większym stopniu wolały współpracować z lewicowymi bojówkarzami, którzy Marsz próbowali zablokować, niż z jego organizatorami.
“Gdy zbuntowaliśmy się przeciwko międzynarodowym przepisom ograniczającym wolność słowa w tzw. sprawie ACTA, od przedstawicieli rządu usłyszeliśmy, że protestuje “żulia”, że jesteśmy idiotami, którzy nie rozumieją prawa” – napisał Winnicki.
Dodał również, że to prezydent Bronisław Komorowski, tak mile przyjęty przez gen. Ścibora-Rylskiego podczas uroczystości w Muzeum Powstania Warszawskiego, przeforsował nowelizację ustawy o zgromadzeniach, która radykalnie ogranicza wolności obywatelskie.
“Dlatego gdy słyszymy “Gazeta Wyborcza”, myślimy “Trybuna Ludu”, gdy słyszymy PO, myślimy PZPR, a gdy widzimy wysokiego rangą partyjniaka obecnej władzy, to pierwsze co przychodzi nam na myśl, to okrzyk “precz z komuną!”, III RP nie postrzegamy jako Polski autentycznie wolnej, autentycznie niepodległej, ale jako twór zarządzany przez elity równie służalcze wobec obcych, jak miało to miejsce w PRL-u” – czytamy w liście.
Maciej Walaszczyk
foto. R.Sobkowicz /NDz
  1. Analityk powiedział/a

    Buczenie na Powązkach podczas obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego to żadna inspiracja PiS. Zarzucanie PiS-owi, że to jest jego inspiracja to jest czystej postaci IDIOTYZM !!!
    To jest zdrowy odruch prawych Polaków, którzy zdrajców, bandytów i złodziei bedących przy władzy w Polsce WYGWIZDUJĄ i WYBUCZAJĄ. Prawi Polacy w ten sposób wyrażają swoją dezaprobatę dla tej bandy zwyrodnialców w Polsce, ktorzy grają rolę Polaków a są zdradziecką Bolszewią i Nazistami niszczącymi Naród Polski i żądającymi za te działania poklasku i szacunku dla siebie – TFU co za bezczelna hipokryzja!!!

  2. Jacek powiedział/a

    To nie bylo buczenie i gwizdy obrazajace pamiec Poleglych, to byly gwizdy i buczenie pod adresem tych , ktorzy na codzien bez zenady publicznie sikaja na Polakow i Polske a maja jeszcze czelnosc udawac polskie wladze i obludnie zaslaniac sie ta wlasnie pamiecia Poleglych Polakow. Dobrze sie stalo, ze ta chucpa nie zostala przyjeta bez protestu.

czwartek, 2 sierpnia 2012

Skandaliczny przebieg uroczystości na Powązkach w rocznicę Powstania Warszawskiego

Najpierw prowokacja, później atak

Najpierw prowokacja, później atak - niezalezna.pl(foto. Piotr Łuczuk)
Przez cały dzień byliśmy świadkami skandalicznej nagonki, która rozpętała się po wydarzeniach podczas wczorajszych obchodów rocznicy wybuchu Postania Warszawskiego. Larum podniosły głównie media idące pod rękę z rządzącymi, którzy uniemożliwiają innym oddanie hołdu bohaterskim Powstańcom. A może to złość, że tylko polityków Prawa i Sprawiedliwości przywitano owacją.

Poseł PiS Marek Suski napisał wczoraj wieczorem na swoim blogu: "Prezes Związku Powstańców Warszawskich Zbigniew Ścibor-Rylski zaapelował, aby w tym roku podczas obchodów pod pomnikiem Gloria Victis nie doszło do żadnego incydentu. Niestety, Platforma nie wzięła do serca apelu starego generała. Po raz kolejny uroczystość patriotyczną Platforma Obywatelska i władze Warszawy wykorzystały do autopromocji i haniebnego podziału polskiego społeczeństwa. Zorganizowano partyjną imprezkę podczas, której prawo do złożenia kwiatów miały tylko wybrane władze - wszystkie obsadzone funkcjonariuszami jedynie słusznej Platformy".

"Zabrakło możliwości złożenia kwiatów nie tylko przez Prawo i Sprawiedliwość, ale także inne organizacje społeczne i zwykłych obywateli. Tym samym władza bez skrupułów stara się ukraść społeczeństwu to najwspanialsze święto wielkiego patriotycznego zrywu Polaków spod znaku AK. Nawet gdyby tak postępowali ludzie, którzy szczycą się polska historią, należałoby to ganić. Wszak święto narodowe nie jest własnością jednego obozu politycznego. Ale takie działanie w wykonaniu ludzi, którzy z pogardą, jak Donald Tusk mówili o polskości, to wielkie draństwo. Nie dziwi mnie zatem fakt, że Donald Tusk usłyszał pod swoim adresem wykrzyczane przez zgromadzoną ludność słowa "zdrajca". No cóż, jeśli nie szanuje się ludzi, nie pomogą apele o spokój. Bo to tak, jakby plunąć komuś w twarz i apelować do niego o kulturalne starcie śliny z twarzy” – dodał poseł.

- To ja apeluję do Platformy: Nie plujcie ludziom w twarz - to ludzie nie będą na was krzyczeć "zdrajcy" – podkreślił.

Oburzenia tendencyjnymi relacjami nie ukrywa poseł Antoni Macierewicz, który za haniebne uznał obrażanie setek osób chcących spokojnie oddać hołd poległym Powstańcom.
- Przecież nikt nie chciał zakłócać uroczystości rocznicy wybuchu Postania Warszawskiego. Nazywanie tych ludzi, bardzo często w podeszłym wieku, „hołotą”, jest czymś potwornym – mówi Niezależnej.pl poseł Macierewicz.

Co ciekawe, w informacjach - tak krytycznych wobec osób, które protestowały przeciwko zawłaszczaniu warszawskich uroczystości przez Platformę Obywatelską - nie ma ani słowa o tym, że przed bramą cmentarza na Powązkach demonstrował mężczyzna ochraniany przez grupę policjantów. Za przyzwoleniem urzędników prowokował warszawiaków, nawołując do zbliżenia z Rosją i poparcia polityki Władimira Putina. W końcu doczekał się okrzyków „raz sierpem, raz młotem…” I trudno się dziwić.(Niezależna pl.)

środa, 1 sierpnia 2012

Powstanie Warszawskie-68 rocznica

Powstanie Warszawskie było najdłuższą  i najkrwawszą bitwą żołnierza polskiego w II Wojnie Światowej

Był to wielki zryw okupiony jeszcze większymi ofiarami, ofiarami życia ludzi, którzy chwytając w dłoń karabin, szli na barykadę, by bronić rzeczy świętej, rzeczy bezcennej- Ojczyzny, przed zniewagami i pogardą, przed zbrodniczą ideą nazizmu, cofającą się w obliczu drugiej, może jeszcze straszliwszej idei- komunizmu. Pośród niemieckiego esesmana, pośród ruskiego sołdata, stanął na straży wolności polski żołnierz. I gotów był umrzeć  za Ojczyznę. Z własnej woli, nie z przymusu, nie z zastraszenia. Polski żołnierz, harcerz, nauczyciel, emeryt, chory i każdy inny mieszkaniec Warszawy, bez względu na profesję, każdy stanął do walki. Oni pamiętali Wrzesień'39, oni pamiętali Katyń'40. Oni wiedzieli za co giną i był to dla nich zaszczyt. To właśnie oni poświęcili najwięcej- własne życie. 
O godz. 17.00, po 68 latach od wybicia godziny „W” w Warszawie zawyły syreny oraz słychać było bicie kościelnych dzwonów. Na ulicach zatrzymywali się przechodnie, samochody i autobusy. W milczeniu oddano hołd tym, którzy 68 lat temu chwycili za broń w największym niepodległościowym zrywie w okupowanej przez hitlerowców Europie
 Podczas otwarcia Muzeum Powstania Warszawskiego ówczesny Prezydent Lech Kaczyński,dzięki któremu ono powstało  powiedział m.in.:
"Jest więc Muzeum Powstania Warszawskiego hołdem złożonym wszystkim powstańcom, dowódcom, żołnierzom, cywilom, którzy powstanie wsparli. Jest hołdem za samą decyzję podjęcia walki i jest hołdem za to, jak walczyli, za to, że byli bodajże najlepszymi żołnierzami w tysiącletnich dziejach naszego narodu, za bezprzykładne bohaterstwo w walce, ale także za bojowy kunszt, za upór, za twardość, za gotowość prowadzenia boju do końca. Kto zna naprawdę polską historię – wie, jak często tego brakowało. Jest to muzeum hołdem dla dwustu tysięcy pomordowanych, dla ofiar ludobójczej zbrodni, której dopuścili się Niemcy. Jest to muzeum hołdem dla wszystkich żołnierzy polskiego podziemia walczących na ziemiach Rzeczypospolitej i poza tymi ziemiami, dla wszystkich, którzy nie cofnęli się przed największym ryzykiem i potrafili sięgnąć po broń w sytuacji, zdawałoby się, beznadziejnej. Jest hołdem szczególnym dla wszystkich żołnierzy akcji „Burza”, a więc także dla powstańców z Wilna i z tylu innych miejsc, gdzie oddać im hołd tak trudno.

Jest to hołd dla tych wszystkich, którzy zginęli w walce w 1944 roku i w latach późniejszych, wszystkich tych, którzy odeszli w ciągu ostatnich 60 lat i dla tych, którzy są z nami dzisiaj."

poniedziałek, 30 lipca 2012

Na Krakowskim Przedmieściu trwamy dalej

Nic się nie zmieniło,w dalszym ciągu domagamy się uhonorowania Pamięci i ujawnienia Prawdy o tych polskich PATRIOTACH z Prezydentem L Kaczyńskim na czele, którym pod Smoleńskiem w niewyobrażalnie okrutny sposób przerwano życie.Stojąc pod pałacem doświadczamy zarówno wdzięczności i wsparcia od Polaków jak i przykrości od części społeczeństwa,które udało się odmóżdzyć siłom antypolskim.
Nic ani nikt  nie jest w stanie nas wyprowadzić z równowagi,bo POLSKA jest dla nas NAJWAŻNIEJSZA i dla NIEJ wszystko zniesiemy! Na szczęście zatrzymuje się spora część społeczeństwa,w tym Polaków i gości z zagranicy,którzy zdrowo myślą.Warto trwać choćby dla jednej osoby,która przechodząc mówi:"Dziękuję wam,bardzo dziękuje,jestem z wami"
Przychodzi nas mała grupa,ci najwytrwalsi i zahartowani w boju i chociaż nie przychodzimy już codziennie(trzy razy w tygodniu,w tym w weekend)-przekaz i naszą intencję podtrzymujemy.Oto nam właśnie chodzi !
Stoimy na środku placu przedpałacowego,gdzie stał krzyż Pamięci,który podstępnie usunięto.
Niestety chociaż wystawy już nie ma(ponoć ona była przyczyną ) grupa modlitewna nadal stoi przy wyjeżdzie z pałacu.Poza tym w tej grupie nie ma już prawie osób,które przychodziły od początku,udział biorą nowe osoby,które kompromitują się,bo wyrażnie widać kto się odłączył.Pikanterii dodaje fakt,że 10 07.2012 stanęli obok nas i jakoś im nic się nie stało.Natomiast już następnego dnia ustawili się znów na "rogu",bo to jak już pisaliśmy celowe zlecenie, zmierzające do wyeliminowania nas.
Wczoraj  grupa ta znów dała o sobie znać i kolejny raz pokazała na co ją stać,bo za długo był spokój,mianowicie pomimo,że modlitwę zaczynają o 20.20 zaczęli nam przeszkadzać już o 20.
Przyszedł pewien pan z keyboardem,a panie  zaczeły przy jego akompaniamencie śpiewać.
Kiedy dwie osoby od nas zwróciły  im uwagę -zaczęły się głupio śmiać.
Zrobiły to celowo,bo przecież wiedzą,że to nas czas,który i tak nam uszczuplili,nie pytając nas o zdanie.
My zaś doszliśmy do wniosku,że nie możemy pozwolić na takie lekceważenie i zaczęliśmy również śpiewać,
Powstała niezręczna i głupia sytuacja,my ich zagłuszyłyśmy i w efekcie pan zaczął nam przygrywać
To jest następny dowód "jednoczenia i miłości do bliżniego"grupy modlitewnej.
Zastanawiamy się skąd w tych ludziach tyle nienawiści i wrogości do drugiego człowieka ?
Grupa ta zarzuca nam,że my opisujemy ich i to, co się dzieje pod pałacem.Otóż, widać kto nie może żyć bez konfliktu.My się tylko bronimy! Poza tym należy pisać prawdę,bo o nią m.in.przecież walczymy.
Przy okazji zwracamy uwagę Hortensji,aby dzwoniąc do Radia Maryja mówiła prawdę ,że jej grupa nie tylko codziennie modli się lecz także nienawidzi i zwalcza patriotyczną grupę Obrońców Krzyża.

Na koniec akcent optymistyczny.Oto wpis pewnego Pana Mirka,który otrzymaliśmy emailem, za który serdecznie dziękujemy.

Kobiety spod Pałacu Namiestnikowskiego.

Kiedy robiłem zdjęcia obrońcom krzyża pod Pałacem Namiestnika, jedna z pań trzymających baner poprosiła, bym może prócz zdjęć, coś jeszcze napisał. Nie będę ukrywał, że łatwiej przychodzi mi robienie zdjęć, niż pisanie. No, ale spróbuję, bo może to i dobra okazja, by tym paniom w kilku słowach podziękować. Podziękować im za to, że tam trwają w tym, tak ważnym i symbolicznym miejscu. Za to, że strzegą tego miejsca w naszej zbiorowej świadomości, zmuszając nas przechodniów, byśmy przystanęli i przypomnieli sobie , po cośmy się tam gromadzili w tragicznych dniach kwietnia 2010 roku.
Strzegą tego miejsca również i w moim imieniu, choć zupełnie ich nie znam. Zamieniliśmy raptem, ledwie kilka słów, lecz nie miałem wątpliwości, że czuwają tam również dla mnie. W podzięce zrobiłem im kilka zdjęć, lecz czując, że to jednak jest za mało, stanąłem razem z nimi w jednym rzędzie. I choć raczej nie jestem zbyt gorliwym katolikiem, nie miałem żadnych wątpliwości, że powinienem tam z nimi stanąć. Stanąłem i czułem się z tym dobrze. I może, tak powinien postępować każdy z nas tamtędy przechodzących: stanąć z paniami w jednym rzędzie ! Choćby na kilka minut, choćby i na chwil parę. Bliżej lub dalej, ale w jednym rzędzie, by czuły nasze wsparcie, a my byśmy nie zapomnieli kim jesteśmy !
Przechodzeń "


P.S.Serdecznie pozdrawiamy Andrzeja,który przebywa za granicą.


.
Przechodnie interesują się naszymi plakatami i banerem ze zdjęciami 96 ofiar
smoleńskiej tragedii

.
Tutaj widać nas stojących po środku oraz grupę modlitewną z boku,przy wyjeżdzie z pałacu

Z całego świata ludzie interesują się naszym czuwaniem
.
Nasza Zosia  tłumaczy murzynowi po  angielsku

 .
.
Cieszy,że coraz więcej ludzi młodych jest zainteresowanych

niedziela, 15 lipca 2012

MEDIALNY PRODUKT ?MADONNA? ZNÓW ATAKUJE



Udaje Maryję, wiesza się na krzyżu, promuje homoseksualizm, szydzi z wartości.

Podstarzała piosenkarka, nazywająca się ?Madonną? znów chce uraczyć nas perwersją i skandalami, do tego występując z playbacku.

?Madonna? chce wystąpić na warszawskim Stadionie Narodowym 1 sierpnia, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Trzy lata temu próbowała nam zepsuć święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Zaprotestuj! Nie pozwól ?Madonnie? wystąpić na naszym Stadionie Narodowym!

Trzy lata temu zaprotestowało 25 000 Polaków, dziś niech nas będzie 100 000!

Wejdź na stronę www.protestuj.pl i wyślij swój protest!

Walka o prawdę i pamięć trwa - minęła 27 miesięcznica obchodów tragedii smoleńskiej


Jak co miesiąc, kolejny raz 10 tego lipca spotkaliśmy się na Krakowskim Przedmieściu. Z rana przed mszą odprawioną za prezydenta Lecha Kaczyńskiego i osoby towarzyszące- ustawiliśmy baner ze zdjęciami tychże ofiar, jak zawsze na środku. Natomiast grupa modlitewna próbowała ustawić krzyż z boku,
dopiero po zdecydowanej interwencji ochrony PiS-u krzyż ustawili obok nas. Tym razem wsparcie mieliśmy od Joli z Paryża, założycielki i przedstawicielki Obrońców Krzyża w Paryżu,która wraz z synem trzymała duży transparent.
Po mszy w kościele seminaryjnym delegacja PiS-u wraz z Jarosławem Kaczyńskim złożyła wieniec pod pałacem, po czym udała się, jak w każdym miesiącu na Powązki, by i tam złożyć wieńce na grobach ofiar smoleńskich.
Po południu blogerzy wypuścili biało-czerwone balony z nazwiskami tychże ofiar. Natomiast wieczorem odprawiona została druga msza w katedrze, po której ruszył "Marsz Pamięci" pod Pałac Namiestnikowski,gdzie prezes PiS-u powiedział do zebranych:

http://niepoprawni.pl/content/marsz-pamieci-10072012-przemowienie-premiera-jaroslawa-kaczyńskiego

Jak zwykle było dużo ludzi,udział wzięła również żona prof.Biniendy.który,podobnie jak inni wybitni specjaliści od praw fizyki udowodnił naukowo,iż przyczyną tragedii smoleńskiej były dwa wybuchy w samolocie.
Kolejny miesiąc przeszedł do historii i kolejny raz samodzielnie myśląca część Polaków stanęła na wysokości zadania.





poniedziałek, 2 lipca 2012

Nie może przecież być inaczej-cywilne śledztwo ws tragedii smoleńskiej zostało umorzone

.Taka decyzja oznacza zdjęcie jakiejkolwiek odpowiedzialności m.in. z Donalda Tuska, Tomasza Arabskiego, Bogdana Klicha czy Radosława Sikorskiego.
Główne śledztwo, w którym badane są przyczyny katastrofy smoleńskiej, prowadzi prokuratura wojskowa. Natomiast równolegle cywilni śledczy analizowali wątki ewentualnej odpowiedzialności rządzących z którego  nic nie wynikło,bo miało nie wyniknąć-w końcu umorzono.
Według nas to żadne zaskoczenie,bo to było do przewidzenia.przecież nie dlatego zaciera się ślady ,mataczy,a przede wszystkim oddaje śledztwo takiego wymiaru,gdzie ginie prezydent wraz z dowództwem państwa w obce ręce,by w konsekwencji zostać winnym i ponieść karę.
Zarówno więc śledztwo prowadzone przez prokuraturę jak i cywilnych śledczych nic nie zmieni.
Choć członkom rządu można postawić zarzuty na podstawie samego raportu Najwyższej Izby Kontroli z 2011 r., który nie zostawia suchej nitki na organizatorach wizyty w Katyniu, to jednak prokuratura nie zamierza tego zrobić.
Raport NIK-u dowodził, że w kwietniu 2010 r. doszło do karygodnych zaniechań, a odpowiedzialność powinni ponieść m.in. minister w Kancelarii Premiera Tomasz Arabski odpowiedzialny za organizację lotu, Bogdan Klich, ówczesny szef Ministerstwa Obrony, który dopuścił do wielu nieprawidłowości w nadzorowanym przez niego elitarnym 36. specpułku. Radosławowi Sikorskiemu, a także premierowi Donaldowi Tuskowi szef zespołu ds. przyczyn katastrofy smoleńskiej

 Ponadto poseł A Macierewicz, który stoi na czele zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy Tu-154M, nazwał decyzję prokuratury "kuriozalnym wydarzeniem" i "kpiną z praworządności".
Macierewicz za niedopuszczalne uznał, że - jak mówił – według prokuratury "śmierć najważniejszych osób w państwie nie naraziła na szkodę interesu publicznego i interesu ich krewnych".
Decyzja prokuratury jest niedopuszczalna dla rzecznika PiS Adama Hofmana,który skomentował:
- To kolejny dowód na to, że żeby osądzić winnych i wyjaśnić prawdę o Smoleńsku musi dojść w Polsce do zmiany władzy. Nie da się nikomu wmówić, skoro była fatalnie przygotowana wizyta, ginie prezydent, 96 obywateli i nikt nie jest winny. To niedopuszczalne w demokratycznym państwie - - mówił J. Kaczyński
 Zaś kaczyński powiedział:
- Trzeba będzie czekać na zmianę sytuacji politycznej, by do tych spraw wrócić i zgodnie z prawem, bez dążenia do zemsty, na zasadach uczciwości te sprawy zbadać. Przypuszczam, że wtedy znajdzie się wielu winnych. Sądzę, że będzie wśród nich także obecny premier -
Póki co, nie ma winnych,wszyscy zginęli zgodnie z przepisami.
Nie może być przecież żadnych winnych,bowiem winni oznaczają całkowite podważenie ułożonej opowieści rządu o tragedii smoleńskiej.Dopóki więc obecny nierząd będzie u absolutnej i totalitarnej władzy- nic nie pomoże i nic się nie zmieni !
Każdy dzień trwania tej władzy jest kpiną z Polski i Polakόw!
Tymczasem my jesteśmy wytrwali i dalej będziemy trwać  i czekać na Prawdę o Smoleńsku!