czwartek, 2 lutego 2017

Światowe media o Wałęsie: „komunistyczny szpieg”. A niemiecki dziennik zacięcie go broni


Dodano: 02.02.2017 [14:25]
Światowe media o Wałęsie: „komunistyczny szpieg”. A niemiecki dziennik zacięcie go broni - niezalezna.pl
foto: Fotomag/Gazeta Polska
We wtorek świat obiegła wieść, że donosy, lojalka i pokwitowania odbioru pieniędzy od SB pisał własnoręcznie Lech Wałęsa. Media na całym świecie pisały o pierwszym przewodniczącym „Solidarności” – „komunistyczny szpieg”. Wyjątkiem niemiecki dziennik, który bierze byłego prezydenta w obronę. – To kampania PiS przeciwko Wałęsie – pisze dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung“.

Sprawa podjęcia współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa wydaje się bezdyskusyjna – powiedział we wtorek prezes IPN Jarosław Szarek.
Biegli nie mają wątpliwości. Według ich ekspertyzy Wałęsa to TW „Bolek”.

O wynikach najnowszych badań IPN dotyczących TW „Bolka” rozpisują się światowe media. „Lech Wałęsa oskarżony o kolaborację z reżimem", „polski bohater płatnym informatorem komunistycznych służb" - to niektóre tytuły zagranicznych gazet i portali informacyjnych.

Według „FAZ” opinia ekspertów jest niczym innym jak „kampanią Prawa i Sprawiedliwości wytoczoną przeciwko Wałęsie”.

CZYTAJ WIĘCEJ: A co tam biegli! Schetyna i Petru wiedzą swoje. Dla nich Wałęsa to heros bez skazy

Co ciekawe tak samo usiłował argumentować całą sytuację Grzegorz Schetyna. Został jednak sprowadzony na ziemię przez prof. Sławomira Cenckiewicza, który przypomniał, że „grafologów akta Bolka wysłało poprzednie kierownictwo IPN wybrane jeszcze przez PO”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Platforma jak dzieci we mgle. Sami zlecili badanie pisma „Bolka”, teraz narzekają na „państwo PiS” 

Gazeta cytuje Wałęsę, który twierdzi, że „zawsze był czysty jak łza”.

Niemiecki dziennik twierdzi rówież, że kampania prowadzona przeciwko Wałęsie przez prawicę przybrała na sile po wygranych wyborach parlamentarnych w 2015 roku.

CZYTAJ WIĘCEJ: ​Prawnik desperacko broni Wałęsy: W latach 70. „ani pisać, ani mówić nie umiał”

Według „FAZ” spór o przeszłość Wałęsy to głównie spór polityczny, a „miejsce Wałęsy jako symbolu walki o niepodległość ma zająć „prawdziwy bohater” antykomunistycznej walki Lech Kaczyński” – cytuje telewizjarepublika.pl.

CZYTAJ WIĘCEJ: „Bolek” - czyli nocna zmiana. Tego przez lata panicznie bał się Lech Wałęsa

środa, 1 lutego 2017

Mafia atakuje,bo usuwa jej się grunt pod nogami !!

Tusk ostro skrytykowany. Premier Szydło nie zostawiła na nim suchej nitki

Dodano: 01.02.2017 [19:15]
​Tusk ostro skrytykowany. Premier Szydło nie zostawiła na nim suchej nitki - niezalezna.pl
foto: Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
– Nie zgadzam się z tym, o czym pisze Donald Tusk w tym liście. Utwierdza mnie to jeszcze w przekonaniu tym bardziej, że Donald Tusk jest reprezentantem tych elit politycznych, które doprowadziły do poważnych kryzysów w Unii Europejskiej – podkreśliła premier Beata Szydło, komentując list przewodniczącego Rady Europejskiej. 

Chodzi o list Donalda Tuska wystosowany do przywódców europejskich przed piątkowym nieformalnym szczytem UE na Malcie. przewodniczący RE, w liście otwartym do szefów państw i rządów, wymienił listę zagrożeń dla Unii Europejskiej. Obok agresywnej polityki Rosji w stosunku do np. Ukrainy, czy terroryzmu i destabilizacji na Bliskim Wschodzie, były szef PO wymienił także administrację nowego prezydenta USA – Donalda Trumpa. A to dlatego, że – według jego oceny – amerykańska administracja z proeuropejskiej przeistoczyła się w eurosceptyczną. Stąd Tusk wysnuł wniosek, że Stany Zjednoczone zamiast być oparciem dla europejskiej wspólnoty – mogą stać się zagrożeniem.

Nie zgadzam się z tym, o czym pisze Donald Tusk w tym liście. Utwierdza mnie to jeszcze w przekonaniu tym bardziej, że Donald Tusk jest reprezentantem tych elit politycznych, które doprowadziły do poważnych kryzysów w Unii Europejskiej 
– zaznaczyła szefowa polskiego rządu w czasie konferencji prasowej.

Żadnej refleksji nad tym, co dzieje się w Unii Europejskiej, żadnej refleksji nad tym, że Wielka Brytania opuszcza dzisiaj Unię, żadnej refleksji nad tym, że potrzebne są reformy, żeby Unię rozwijać 
– dodała Szydło.

Premier podkreśliła, że Polska chce, żeby UE się rozwijała i była bezpieczna dla obywateli Europy, spełniała ich oczekiwania, a nie oczekiwania „wąskich elit politycznych, które niestety reprezentuje przewodniczący Donald Tusk”.

Ten list jest wyrazem tego, że Donald Tusk nie chce podejmować jakichkolwiek zmian w Unii Europejskiej, a więc chce betonować ten układ polityczny i gospodarczy, który doprowadził Unię do poważnych kryzysów 
– oceniła premier Beata Szydło.

„Gdańsk TW Bolek Airport”. Lotnisko w Trójmieście powinno mieć nowego patrona?


Dodano: 01.02.2017 [23:01]
„Gdańsk TW Bolek Airport”. Lotnisko w Trójmieście powinno mieć nowego patrona? - niezalezna.pl
foto: youtube.com/print screen
Czy po opublikowaniu opinii grafologów w sprawie teczki agenta TW Bolek Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy w Gdańsku powinien zmienić nazwę? - pyta  mieszkańców Trójmiasta oraz swoich czytelników portal radiogdansk.pl. Zamieszcza też na stronie internetowej sondę. Zdecydowana większość głosujących (ponad 70 procent) opowiada się za tym, by lotnisko miało innego patrona. Wśród kandydatów pada nazwisko Anny Walentynowicz. 

Już w sobotę portal niezalezna.pl pisał, że teczka tajnego współpracownika o pseudonimie „Bolek”, zabezpieczona w domu Czesława Kiszczaka, jest autentyczna. Wczoraj potwierdzono to w Instytucie Pamięci Narodowej podczas konferencji prasowej. Biegli nie mieli wątpliwości, że odręczne zobowiązania, pokwitowania oraz doniesienia do współpracy zostały w całości nakreślone przez Lecha Wałęsę. Tylko jedno spośród 41 donosów nie zostało przez niego podpisane.

Czytaj więcej: Biegli nie mają wątpliwości. Według ich ekspertyzy Wałęsa to TW „Bolek”

Już w ubiegłym roku, gdy ujawniono teczkę Wałęsy znalezioną w wilii szefa komunistycznej bezpieki Czesława Kiszczaka, w mediach pojawiały się głosy, by zmienić patrona lotniska w Gdańsku. Obecnie jest nim były prezydent.

„Kiedy uaktualnicie nazwę na TW BOLEK?”, „Popieram zmianę nazwy, albo na secret agent Bolek. Łatwiej będzie wypowiedzieć obcokrajowcom”, „My tu gadu gadu, a kiedy zmiana nazwy lotniska?”, „Kiedy zmiana nazwy, wstyd dla Gdańska!!!”, „Gdańsk TW Bolek Airport?”, „Nie róbcie obciachu na cały świat i zmieńcie tę nazwę”
- to tylko kilka komentarzy internatów.

Czytaj też: Gdańskie lotnisko w ogniu krytyki: Kiedy zmiana nazwy na TW „Bolek”?

Radio Gdańsk cytuje opinię Adama Chmieleckiego z Magazynu „Solidarność” w tej sprawie. Twierdzi on, że Lechowi Wałęsie zrobiono krzywdę, nazywając lotnisko jego imieniem.

W przypadku ulic jest taka zasada, że patronem może zostać osoba, która nie żyje przynajmniej od pięciu lat. Oczywiście są wyjątki. Tutaj zrobiono jednak bardzo duży wyjątek i tym samym dużą krzywdę Lechowi Wałęsie. Jeśli kogoś kanonizuje się za życia i robi z niego świeckiego świętego, to później, kiedy wypływają różne materiały, musi nastąpić weryfikacja.Ta weryfikacja może być bolesna
- stwierdził Chmielecki.

Jego zdaniem, lotnisko nie zmieni nazwy, gdyż elity władzy na Pomorzu są zbyt przywiązane do autorytetu pierwszego przewodniczącego NSZZ „Solidarność”.

Rozgłośnia przypomina, że w ubiegłym roku poseł PiS Andrzej Jaworski postulował, by ogłosić w tej sprawie referendum. Patronem lotniska mogłaby stać się np. Anna Walentynowicz, legendarna działaczka antykomunistyczna. Przeciwni temu byli prezydent Gdańska Paweł Adamowicz i prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

Stacja przeprowadziła też na swojej stronie sondę internetową, pytając czy Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy w Gdańsku powinien zmienić nazwę? (wciąż można głosować).

Radio Gdańsk informuje, że 34 proc. udziałów lotniska należy do samorządu Gdańska, ok. 33 proc. - do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego, 29 procent - do przedsiębiorstwa Państwowe Porty Lotnicze, a po 2,2 proc. - do Sopotu i Gdyni. Zmiana nazwy wymagałaby decyzji trzech głównych właścicieli. 
KOMENTARZE:
Nie" państwowi wlaściciele "będą wyrażać ew.zgodę,ale społeczeństwo (suweren) winno zadecydować o rychłej zmianie nazwy lotniska ,bo dotychczasowa nieprawnie nadana ,uwłacza godności Narodu Polskiego.

Na poważnie to: Gdańsk Solidarność Airport.
Wałęsa jest sprzedajnym draniem. Wstydzę się, że kiedyś na niego głosowałem ale alternatywą byli wtedy Tymiński i Mazowiecki.
Wałęsa nas sprzedał przy Okrągłym Stole. Komuna formalnie straciła władzę, ale jak to kiedyś powiedział w Sejmie Jacek Kurski "po prostu zamienili legitymacje partyjne na książeczki czekowe i karty kredytowe". A reszta Narodu została "z ręką w nocniku". I dopiero teraz to się pomału zmienia, po 26 latach...
Szkoda, że wielu nie dożyje efektów tej zmiany.
To nie żarty:
Gdańsk TW Bolek Airport
Tw Bolek Airport Toto Lotek

Aresztowania w sprawie reprywatyzacji! Cztery osoby trafią za kraty

Dodano: 01.02.2017 [20:53]
​Aresztowania w sprawie reprywatyzacji! Cztery osoby trafią za kraty - niezalezna.pl
foto: Marcin Pegaz/Gazeta Polska
Sąd aresztował byłego urzędnika stołecznego ratusza Jakuba R., jego rodziców Alinę D. i Wojciecha R., a także adwokata Roberta N. ws. dzikiej prywatyzacji w Warszawie. Informację o decyzji sądu przekazali obrońcy aresztowanych. Potwierdził to również prokurator.

Wrocławski sąd rejonowy od południa rozpoznawał wnioski prokuratury o aresztowanie czworga z pięciorga podejrzanych w tej sprawie. Jako pierwszy postanowienie o aresztowaniu usłyszał były urzędnik warszawskiego ratusza Jakub R. Jest on podejrzany o przyjęcie od adwokata Roberta N. jako korzyści majątkowej wartych 2,5 mln zł udziałów w nieruchomości w Kościelisku oraz udziału w oszustwie jakim było przejęcie własności tej nieruchomości, należącej do spadkobierców polskiego generała.

Decyzję o aresztowaniu na trzy miesiące podjęto również wobec Roberta N. Adwokat jest podejrzany o wręczenie korzyści Jakubowi R. oraz dokonanie wspólnie z pozostałymi zatrzymanymi oszustwa. Grozi za to kara od roku do 10 lat więzienia.

Identyczną decyzje sąd podjął wobec Aliny D. i Wojciecha R. – rodziców Jakuba R. Wojciechowi R. i Alinie D. prokurator również zarzuca dokonanie wspólnie z pozostałymi podejrzanymi oszustwa.

Dodatkowo Alina D. (która także jest adwokatem) jest podejrzana o to, że działając wspólnie z adwokatem Robertem N., jako pełnomocnik procesowy jednej ze spadkobierczyń, w postępowaniu spadkowym przedłożyła w warszawskim sądzie pełnomocnictwo, które podrobił Robert N. Grozi jej za to do pięciu lat pozbawienia wolności.

Jak już informowaliśmy, wobec czterech osób – spośród pięciu zatrzymanych przez CBA w śledztwie dotyczącym reprywatyzacji w Warszawie – prokuratura wystąpiła o tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.

Zatrzymane przez CBA osoby zostały przewiezione do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, gdzie usłyszały zarzuty m.in. oszustwa, udzielenia i przyjęcia korzyści majątkowej, podrobienia dokumentu pełnomocnictwa i posłużenia się nim w postępowaniu spadkowym przed sądem w Warszawie.

Wobec jednego z zatrzymanych mężczyzn zastosowano środki zapobiegawcze w postaci m.in. dozoru policji, zakazu opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowego w kwocie 0,5 mln zł. Ten podejrzany, złożył obszerne wyjaśnienia, które znajdują odzwierciedlenie w zgromadzonym w toku śledztwa materiale dowodowym.

Podstawą wszczęcia śledztwa w tej sprawie było zawiadomienie o nabyciu przez byłego pracownika roszczeń warszawskiego ratusza do jednej z warszawskich nieruchomości, w konsekwencji zaś – nabycie prawa użytkowania wieczystego gruntu.
KOMENTA:RZE
To znaczy że gdyby ktoś ze spadkobierców nie upomniał się o swoje to sprawa by przycichła. Ilu spadkobierców już nie żyje a kamienice po nich przejęła mafia bufetowej?
tylko czterech a gdzie chazara gronkowiec-walc to ona jest najważniejsza w tej sprawie
Teraz musi powiedzieć ile z tych 2 500 000 złotych trafiło do niego a ile do bufetowej. Obserwujcie teraz jak media podadzą informację że bufetowa uciekła z kraju. Jak myślicie gdzie?
święta i nietykalna GESDORF? KIEDY NA NIĄ I ICH RESZTĘ KOLEJ PANIE MIN. ZIOBRO? o czym poniżej. Polecam! http://m.salon24.pl/85297f7312d97e453e104d613a1d328b,750,0,0,0.png Mafia w państwie, państwo w mafii? Co może łączyć agenta CBA, mafię pruszkowską, prezesa ITI i Pierwszą Prezes SN? Do 16.12.2016 r. wydawało się, że absolutnie nic. Niespodziewane i szokujące informacje przekazane mi 16.12.2016 r. przez Artura Moryca, emerytowanego agenta specjalnego CBA, nie tylko, że zachwiały wcześniejszy pogląd, ale wymuszają także formalną reakcję Zbigniewa Ziobro, Prokuratora Generalnego, jak i Mariusza Kamińskiego, Ministra Koordynatora ds. służb specjalnych. http://trustandcontrol.salon24.pl/742998,mafia-w-panstwie-panstwo-w-mafii
ta decyzja przywraca wiarę Polakom, że nie wszyscy sędziowie należą do kasty nadzwyczajnej, oby tak dalej było wtedy złodziejstwo i okradanie Polski kosztem uczciwych ludzi bardzo szybko się skończy i wkrótce żaden konfident z n. i po, nie będzie musiał bać się o realizację obietnic PiS
Śmiech na sali, zatrzymanie płotek na pokaz, a głównego Bossa czyli Hajkę Gronkowiec i tak PiS nawet nie tknie

Sławomir Neumann przegrał zakład z Pawłem Szałamachą. Kiedy potwierdzenie przelewu?

Dodano: 31.01.2017 [13:10]
Sławomir Neumann przegrał zakład z Pawłem Szałamachą. Kiedy potwierdzenie przelewu? - niezalezna.pl
foto: Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
Ministerstwo Finansów podało dane z wykonania budżetu państwa w 2016 r. Wynika z nich, że deficyt budżetu państwa w 2016 r. wyniósł 46,3 mld zł. Oznacza to, że Sławomir Neumann przegrał słynny sejmowy zakład z byłym ministrem finansów Pawłem Szałamachą. Polityk PO ma wpłacić 10 tys. zł do budżetu państwa.

Wstępne wykonanie budżetu państwa w 2016 r. w stosunku do ustawy budżetowej na 2016 r. wg. szacunkowych danych wyniosło:

Dochody 314,6 mld zł, tj. 100,3 proc.;
Wydatki 360,9 mld zł, tj. 97,9 proc.;
Deficyt 46,3 mld zł, tj. 84,6 proc.

Deficyt budżetu państwa w 2016 r. wyniósł 46,3 mld zł tj. 84,6 proc. wartości planowanej w ustawie budżetowej. Był on wyższy o 3,7 mld zł w stosunku do deficytu zrealizowanego w 2015 r. (42,6 mld zł) - podało Ministerstwo Finansów.


http://tinyurl.com/jcgbtu2  Wstępne wykonanie budżetu państwa w 2016 r.: dochody 314,6 mld zł; wydatki 360,9 mld zł; deficyt 46,3 mld zł.


Internauci przypomnieli zakład po podaniu danych.




Zobacz obraz na TwitterzeZobacz obraz na Twitterze

Zakład @SlawekNeumann z P. Szałamachą "Deficyt nie więcej niż 54 mld zł, dochody 313 mld zł. Stawka: 10 tys. zł". Proszę o RT!


Pod koniec 2015 roku podczas debaty nad projektem ustawy budżetowej na 2016 rok doszło do nietypowej sytuacji. Ówczesny minister finansów Paweł Szałamacha założył się z Sławomirem Neumannem, przewodniczącym klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, że założenia przyjęte przez Sejm zostaną spełnione.

Podczas debaty Sławomir Neumann argumentował, że założenia budżetowe na 2016 rok są nierealne. Paweł Szałamacha zaproponował zakład:

„Jeśli deficyt przekroczy 54 mld, to wpłacę 10 tysięcy złotych do budżetu, w przeciwnym razie płaci poseł Neumann”. 
Poseł PO rozszerzył formułę o realizację dochodów.

Dla Pana jest to łatwy zakład, bo Pan po prostu zetnie wydatki na koniec roku i ten deficyt utrzyma w ryzach. Ja bym chciał, by  Pan przyjął inny zakład, że dochody, które żeście zaplanowali w tym budżecie, zrealizujecie. Taki zakład chętnie przyjmiemy
- powiedział Sławomir Neumann.

Paweł Szałamacha stanął na mównicy i powiedział: „Panie i Panowie, zakład przyjęty”.