sobota, 19 marca 2011

Dziś imieniny Św. Józefa







Weterani

Vars Cantabile

Bogusław Nizieński/ z lewej strony/

Pan Piotr Krakowiak atakuje !

 Panie Piotrze jakie wy? Wy towarzyszu, jak w PRL? No, chyba że tak.
Bo chyba nie oskarża Pan o groźby wszystkich piszących na tej stronie, to by było po prostu chore. Ja na przykład nikogo nie atakuję, nie szantażuję, nie grożę nikomu. Ale trzeba mówić prawdę.
Okazuje się, że Pana telefony znają: ks. Małkowski, Stanisław Krajski, Jacek z Ochoty, kto jeszcze? Po co Pan je rozdaje, te telefony?
Oczywiście straszyć Pana mogły służby specjalne i to jest najbardziej prawdopodobne, tego się trzymajmy, bo one mają w tym interes.
 Natomiast Pan i ksiądz Małkowski w wypowiedziach, a potem ksiądz Bałemba i Stanisław Krajski (Pan i Jacek z Ochoty się pod tym podpisują) dodatkowo w oświadczeniu pośrednio sugerują, że to ktoś z tej strony dopuścił się gróźb pod Pana adresem.
Najprawdopodobniej jest to pomówienie, tym bardziej że nie przedstawiono żadnych na to poszlak. Być może, że Pana przeczucie, że jeden z anonimowych Panu groził, jest prawdziwe, ale oceniam to na 5% . Po co on miałby pisać na tej stronie? Żeby Pan zaczął go posądzać? Czy Pan aby nie kontynuuje kampanii nienawiści wobec tej strony? A może to dzwonił ktoś kto chciał podzielić ludzi i móc obarczać winą tę stronę? A jeśli to zrobiły służby specjalne aby rozbić Obrońców Krzyża to po co dawać się w to wciągać? Co Pan chce teraz zaszantażować ludzi skarżeniem na Policję na każdego kto mówi coś z czym się Pan nie zgadza?
 Niech się Pan opanuje i spojrzy na wszystko obiektywnie, proszę nie ulegać niczyim sugestiom.
Zadałem sobie mały trud przejrzenia wpisów dotyczących Pan sprawy na stronie 2.
Oto kalendarium ataków Pańskich i pozostałych:
7 marca - zgłoszenie informacji o groźbach
7 marca-ks Małkowski sugeruje, że podający się za Obrońców Krzyża są wrogami, mówi o ich atakach, krytykuje stronę 3, czyli pośrednio za szantaż obarcza winą stronę 3 jako jakby narzędzie agentury.
 Wg mnie jest to duży błąd księdza. Jednocześnie ksiądz sam się uważa za Obrońcę Krzyża.
9 marca - wypowiedź Piotr Krakowiaka: mówi że podobno Policja nic nie zrobi bo to tylko groźby.
Panie Piotrze, przecież Policja musi ścigać takie groźby, to jest przestępstwo, nie można tego odpuszczać. -10 marca - Jacek z Ochoty bez kamuflażu sugeruje, że za atakiem na Piotra Krakowiaka i ks Małkowskiego stoją Obrońcy Krzyża, skupieni wokół trzeciej strony.
 Dzieje się to za akceptacją administratora Stanisława Krajskiego.
Jest to moim zdaniem nikczemny atak. -
12 marca -Piotr sugeruje ze wśród czytelników strony 3 jest ten co słał groźby.
Moim zdaniem równie dobrze może uważać że jest on czytelnikiem strony 1 i 2. -12 marca - delikatnie mówiąc niesmaczny, pełen pomówień, atak Stanisława Krajskiego i księży na tzw "autentycznych Obrońców Krzyża". Pan Piotr Krakowiak i Jacek z Ochoty przyłączają się do ataku. -
15 marca -Piotr stwierdza, że szantaż z 14 marca jest prawie na 100 % zrealizowany przez kobietę piszącą anonimowo na stronie 3. Takie ma przeczucie. -
17 marca - Piotr Krakowiak oskarża już wszystkich związanych ze stroną 3.
Piotr stwierdza, że Anonim jest, oprócz szantażu, sprawcą gróźb wobec jego i ks Małkowskiego, mówi jednocześnie, że to agent palikota (mówi sprzeczności; że agent palikota to jest wielce prawdopodobne wg mnie, ale jednocześnie mówi razem z innymi że to tzw Obrońcy Krzyża ).
Straszy Policją, i to nie wiadomo czy tą osobę co mu grozi czy też może wszystkich co piszą nie tak jak on to sobie wyobraża.
Piotr z Warszawy.

Do Pana Piotra z Warszawy!
Dziękujemy Panu bardzo przede wszystkim za trud jaki Pan włożył,by wypunktować kolejne ataki na nas i naszą stronę oraz jasność umysłu .Uznaliśmy, że należy docenić Pana wysiłek oraz to,że  wpis nikogo nie obraża, a jedynie przedstawia fakty umieszczone na stronie wyżej wymienionej i przeciwnej  nam. Poza tym, wyręczył  Pan nas z ustosunkowania się do bezpodstawnych oskarżeń .
Z naszej strony chcemy dodać,że oświadczenie napisane i umieszczone przez naszą koleżankę dn.13.03.11r. wszystko tłumaczy jasno i świadczy o wielkiej manipulacji,by nas skompromitować za wszelką cenę.
My się niczego nie boimy,ponieważ tylko i wyłącznie kierujemy się PRAWDĄ !

Przy okazji dziękujemy za wszystkie komentarze,które otrzymujemy.Niektóre wnioski i spostrzeżenia są tak trafne i prawdziwe,że nas zadziwiają.Świadczą o niebywałej znajomości tematu i śledzeniu sytuacji pod Krzyżem od początku.Niestety nie wszystkie możemy umieścić na stronie ze względu na ostrość i że tak powiem-nazywanie rzeczy po imieniu.Przepraszamy i mamy nadzieję,że Państwo nas zrozumiecie.Zapewniamy, że wszystkie są nam bardzo pomocne.Dziękujemy jeszcze raz za wspieranie nas,bo to nam daje siłę i wiarę ,że warto walczyć o  Prawdę i Uczciwość
                                                              Pozdrawiamy-Obrońcy Krzyża

czwartek, 17 marca 2011

Komentarz do oświadczenia dr Krajskiego, ks. Bałemby i ks. Małkowskiego z dnia 12 marca

1 Trwa Obrona Krzyża
 Prawda.
2  Każdego dnia wieczorem Krzyż jest przynoszony   
 Prawda, ale nie ten ‘oryginalny’ krzyż postawiony w kwietniu przez harcerzy.
3  Wieczorne modlitwy od 21.00 do 22.20 prowadzi ks. Jacek Bałemba SDB  
Nie dokładnie.  Ks. Bałemba prowadzi modlitwę po Apelu Jasnogórskim, który się kończy  ok. 21.20.
4  W czasie jego nieobecności zastępuje go Jacek z Ochoty
   Prawda.
5  Modli się codziennie kilkadziesiąt osób (od 20 do 100).  
 Prawda (głównie te same twarze).
6  Wspólnota motywowana wiarą i patriotyzmem nie dała się zastraszyć, rozbić ani podzielić.
  Nie do końca, skoro jest dość poważny konflikt wśród grupy.
7  Zewnętrzne ataki, początkowo bardzo brutalne i bluźniercze, ostatnio osłabły.
 Prawda.
8  Natomiast pojawiły się zagrożenia wewnętrzne. Jest niewielka grupa osób podających się za autentycznych Obrońców Krzyża, które od jakiegoś czasu, w sposób nienawistny i wulgarny, atakują ks. Jacka Bałembę SDB, ks. Stanisława Małkowskiego i ks. Jerzego Gardę oraz Jacka z Ochoty i podważają sens wspólnej modlitwy.
  Półprawda.  Wyrazy wewnętrznego konfliktu idą w różnych kierunkach.  To oświadczenie jest dowodem tego.  Ja nie słyszałem o tym, żeby  ktokolwiek w grupie podważał sens modlitwy, chociaż niektórzy mówią, że nie powinna być TYLKO modlitwa.
9  Podejrzewamy inspirację agenturalną. Gdy ataki zewnętrzne nie osiągnęły rezultatów, podjęto od niedawna, od wewnątrz, próbę podważania autorytetu tych, którzy bronią Krzyża pamięci, prawdy i nadziei, bo odwołują się do władzy Chrystusa Króla – wbrew niskim motywom innych osób: agenturalnym, ambicjonalnym, finansowym, psychopatycznym.
  Autorzy nie mogą znać motywacji innych osób.  To co jest napisane tutaj to tylko spekulacje i podejrzenia.  Ale autorzy stwierdzają tutaj, że te „ataki... od wewnątrz” były inicjowane przez te ‘inne osoby’. 
To jest nieprawda.  Wewnętrzny konflikt przed Pałacem Prezydenckim był wywołany przez publikację książki pana Krajskiego.
10  Opinia osób oceniających z zewnątrz to, co dzieje się przy Krzyżu na Krakowskim Przedmieściu, może nie rozróżniać zachowania osób, które w sensie fizycznym są blisko siebie i całą sprawę nazwać słowem „cyrk”. Tymczasem tu chodzi o wiarę, prawdę, Polskę, naszą tożsamość. Jest to w miniaturze sytuacja naszej Ojczyzny. Mamy wrogów i zewnętrznych i wewnętrznych. Zbrodnia smoleńska, zwana drugim Katyniem, była wynikiem współdziałania jednych i drugich.
Większość tego jest prawdą.  To naprawdę cyrk, kiedy grupa  dorosłych osób mających wspólny cel nie jest w stanie współpracować  konsekwentnie, i „ piorą brudy” publicznie.  Jednak, ostatnie zdanie w tym akapicie jest wręcz absurdem, bo implikacja w kontekście całego oświadczenia jest taka, że ci, którzy są w konflikcie z trzema podpisanymi tego oświadczenia mieli jakiś wkład w katastrofie smoleńskiej  !!!
 11  Strona „W obronie Krzyża” nie jest śmietnikiem, miejscem porachunków osób wzajemnie skłóconych i nawzajem się obrażających
Nieprawda. Na stronie  „W obronie krzyża” często są opublikowane kłamstwa, przeinaczenia insynuacje i inwektywy.
12 Jeżeli ktoś utrudnia modlitwę i podważa autorytet Kapłanów, jest niewątpliwie przeciwnikiem Krzyża.    Nieprawda.  Po pierwsze, to zdanie jest nielogiczne (por. np. „Jeżeli ktoś  nie je jabłek i nie lubi śliwek, jest przeciwnikiem owoców’’).  Po drugie, autorytet Kapłanów jest ograniczony do spraw religijnych.  Po trzecie (i raz jeszcze, mamy do czynienia z insynuacją), to nie jest prawda, że ci, którzy nie są „mile widziani” przez księdza Bałembę utrudniają modlitwę.  Brak uczestnictwa nie jest utrudnianiem.

 Dziwi, że ludzie wykształceni mogli takie oświadczenie wystosować.
RJ
PS.Komentarz na stronę główną

wtorek, 15 marca 2011

14 i 15 marzec-poniedziałek wtorek

Na Krakowskim Przedmieściu nic się nie zmieniło na lepsze,dalej jesteśmy dla grupy modlitewnej "solą w oku".
Ale nic to- WYTRWAMY !
Przychodzimy codziennie na godz.20(zapraszamy Polaków dobrej woli),aby kontynuować czuwanie  pod Krzyżem.
Coraz bardziej widać,że przychodzimy zupełnie z innego powodu, mianowicie: żądamy zwrotu Krzyża Pamięci,prawdy o Smoleńsku oraz godnego uhonorowania tej Pamięci. Natomiast druga grupa tylko się modli (nie mamy jej tego za złe),nawt mówią,że przychodzą się tylko modlić.
I tak jak zawsze o godz.21 łączymy się duchowo z Kaplicą Cudownego Obrazu,by w czasie Apelu modlić się z ludzmi ,którzy są tam obecni.
Po Apelu odchodzimy ,ponieważ nie możemy się modlić mając niepokój w sercu.!
 Śp. Papież Jan Paweł II mówił,że należy się modlić właśnie sercem i trzeba je mieć otwarte,w przeciwnym wypadku będą tylko wymawiane puste słowa.
Szkoda,że animator grupy modlitewnej tego pokoju nie wprowadza.
W związku z powyższym doszliśmy do wniosku,że lepiej różaniec i inne modlitwy odmówić spokojnie w domu.
  Natomiast nie będziemy komentować  "poprawności"  spod pałacu,bo kto umie czytać i słuchać,ten wszystko rozumie -powiem tylko tyle i aż tyle-

BOŻE PRZEBACZ IM BO NIE WIEDZĄ CO CZYNIĄ !! 











Stanowcza prośba skierowana do grupy modlitewnej!

Prosimy o przestrzeganie 9 miesięcznej tradycji dotyczącej transmitowania Apeli Jasnogórskich na Krakowskie Przedmieście. Transmisją zajmuje się Andrzej i nie ma potrzeby wyręczania go w tym, bez widocznej potrzeby. Oczekujemy współpracy w tej kwestii a na ponowną próbę wyparcia go z tego dobrowolnie podjętego obowiązku napewno zareagujemy.

W ostatnią drogę

  ''Dzisiaj z całym spokojem ś.p Irena Kwiatkowska może wyjść Bogu na spotkanie", w słowach pożegnalnych powiedział ks. dr Wiesław Niewęgłowski.. W czasie celebrowanej mszy, duszpasterz środowisk twórczych bardzo wiele powiedział o pięknym życiu Pani Kwiatkowskiej, że,,przez XX wiek opromieniowała nasze życie''.Dodał również, że była to postać wyjątkowa  w swoim środowisku... Przez 40 lat pracy w Krajowym Duszpasterstwie Środowisk Twórczych nie spotkał innej osoby, która mogłaby przyćmić jej blask na firmamencie gwiazd.Jakoś te słowa utkwiły mi w pamięci, przeglądając później różne doniesienia  medialne, zauważyłem, że dyskretnie zostały przemilczane...Całe Jej życie: łączniczki AK, aktorki, kobiety pracującej, również prywatnie było kształtowane przez Wiarę.Wszystkie bez wyjątku media ten fakt przede wszystkim powinny podkreślać, nie okazjonalnie. To właśnie Wiara, niezłomna, była tym azymutem.Ks. Niewęgłowski powiedział, że jak jechała do jakiegoś miasta z repertuarem artystycznym, to miała tylko dwa życzenia: żeby winda była oraz żeby blisko był kościół.
      Wśród osób, które tłumnie udały się na Krakowskie Przedmieście do Kościoła pw. Św. Krzyża można było zauważyć licznie przybyłych Obrońców Krzyża. Dla nas była kimś szczególnie bliskim.


Wartę honorową trzymają żołnierze z Kompanii honorowej Wojska Polskiego


Polecam do przeczytania,wysłuchania piękną homilię ks. Niewęgłowskiego.
Pani Alina
Min. Zdrojewski
Osoby bliskie



Tego pana grającego na harmonijce chyba znamy...

...można dostrzec: Maje Komorowską, Gruzę,  Kraftównę, Lukasiewicza, Bławuta

Rodowitą Warszawiankę  żegnają wszyscy
Kompania Honorowa Wojska Polskiego swoją obecnością podkreśliła to wyjątkowe wydarzenie
Najbliżsi

 




Tego pana nie będę przedstawiał, niewtajemniczonym podpowiem, iż jest również człowiekiem niezwykłym

          











...Pani Irena skromnie na dzień dzisiejszy zażyczyła dla nas wszystkich piękną pogodę .

Do czego jeszcze może być zdolny człowiek,który przychodzi się modlić?.

.Poniższa wypowiedź jest wyłącznie moją refleksją. Kolejne oświadczenia na stronie „W obronie krzyża” Pana Krajskiego coraz bardziej kojarzą mi się z chęcią „posiadania za wszelką cenę”. Nawet za cenę zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Nie mówiąc już o honorze. Czy ten sposób ma być miarą na udowodnienie sobie i ludziom, wielkości oddania i poświęcenia się sprawie?. Powiedzenia, że zrobili najwięcej. Zaskakujący jest dla mnie fakt, kto chociażby identyfikuje się ze słowami ostatniego oświadczenia (12.03.2011 - spotkanie). Kto był wcześniej, dobrze wie, że atakowani z taką zaciętością ludzie walczyli w obronie krzyża, pamięci i prawdy w sposób autentyczny (uczciwy i prawdziwy). Według mnie sugestia, że nagle o 180 stopni zmieniły się Ich priorytety jest absurdalna. W okresie np. stanu wojennego ludzie podobnie walczyli o prawdę, wiarę, godność osoby ludzkiej .. Dzięki tym działaniom wielu z nich było internowanych lub musiało emigrować. Ale pomimo przeciwności nie wyrzekali się swojego honoru i wiedzieli co to znaczy być prawdziwym Polakiem. Podobnie teraz walka toczy się o wspomniane wartości i nie tylko pod krzyżem. Podobnie też wielu narażało i naraża swoje życie. Ale niestety jest też różnica - w stanie wojennym, ktoś kto utożsamiał się z obroną krzyża, nigdy nie wyrzekłby się honoru. Oświadczenia zawierają wiele poważnych, już nie zarzutów ale, oskarżeń. Znając realny obraz sytuacji jaki był przez długie miesiące nie pozwolę na opluwanie tych ludzi tylko dlatego, że próbują się bronić opierając na prawdzie. Osoby, które posługują się taką masą negatywnych opinii, chcąc zdyskredytować innych, obnażają swoje zamiary. W taki sposób atakuje tylko człowiek, który nie ma konkretnych argumentów lub dowodów do rzeczowej dyskusji. Bo jak inaczej jednocześnie atakować i krzyczeć, że jest się atakowanym. Robi się to pod płaszczykiem oficjalnego oświadczenia aby oddalić od siebie wszelkie podejrzenia. Argumenty typu „podejrzewamy” wcale mnie nie przekonują. Treść i forma oświadczeń z 12.03.2011 roku jest dla mnie jawnym zastraszaniem ludzi i próbą zamknięcia Im ust. W systemach totalitarnych często bywa tak, że człowiek boi się mówić o tym, co myśli. Zaś w „nowych” demokracjach ludzie często boją się myśleć. Niestety sytuacja ta prowadzi do wydawania oświadczeń pełnych nienawiści i podejrzeń. Tylko pozostaje pytanie komu tak bardzo zależy aby wprowadzić tę zasadę w życie. Nie od dziś wiadomo, że dla wielu obrona krzyża, wartości i pamięci na Krakowskim Przedmieściu jest bardzo niewygodna. Ludzie, którzy nie boją się myśleć ani mówić głośno prawdy są niszczeni jak widać wszelkimi sposobami. Pozdrawiam Gosia D.
 PS.Proszę o umieszczenie na stronie głównej.