niedziela, 10 czerwca 2012

Dwa lata i dwa miesiące od tragedii pod Smoleńskiem

Kolejny miesiąc minął,obchody tragedii pod Smoleńskiem przebiegły bez zakłuceń,chociaż władze Warszawy robiły wszystko,by do nich wogóle nie doszło.I chociaż po południu lał deszcz,dużo osób przyszło by dać wyraz pamięci tym wszystkim, którzy zgineli w służbie Ojczyzny.
Jak co miesiąc rano odprawiona została msza św.za ofiary Smoleńska,po czym parlamentarzyści PiS-u wraz z p.J Kaczyńskim złożyli pod Pałacem Namiestnikowskim wieniec.
Natomiast po południu wypuszczone zostały biało-czerwone baloniki z nazwiskami poległych pod Smoleńskiem,po czym w strugach deszczu zebrani słuchali patriotycznych wierszy Norwida naszych czasów-Kazimierza Węgrzyna,który  sam je recytuje.Słuchaliśmy też pięknych utworów również wielkiego patrioty-Jana Pietrzaka.To była wspaniała lekcja patriotyczna,o duchu wolnościowym.
Jednak przed wieczorną mszą,która odprawiana jest także w intencji ofiar tragicznego lotu 10.04.2010r powstała niezręczna sytuacja,mianowicie zauważono iż są dwie grupy pod pałacem-modlitewna z krzyżem i nasza,Obrońców Krzyża-patriotów,również z olbrzmim krzyżem,który postawił p.Sendecki,narodowiec.
Organizatorzy wieczornego marszu mieli więc problem,mianowicie nie wiedzieli gdzie ma podejść prezes PiS-u i wygłosić przemówienie,które jest końcowym etapem naszych,comiesięcznych obchodów.
Wobec tego,iż każdego miesiąca stoimy po środku placu przed pałacem-tym razem też organizatorzy chcieli by tak się stało.Niestety grupa modlitewna,która stała z boku placu,nie chciała się zgodzić i połączyć z nami,co nas nie dziwi bo przecież napisali(pisaliśmy o tym),że nie chcą z nami stać i ustalili,że będą od nas stać w odległości 5m-swoją drogą,ciekawe czy mierzyli tę odległość,bo chyba jest mniej niż 5  m.,radzimy by wymierzyli?
Po dłuższej negocjacji jak zwykle my znowu poszliśmy na kompromis i dołączyliśmy do grupy modlitewnej,razem z krzyżem.Dlatego tym razem były dwa krzyże,nawet ładnie się prezentowały.
Organizatorzy marszu byli bardzo zdziwieni postawą grupy modlitewnej i zniesmaczeni.
Nie przypuszczali,że ludzie modlący się są tak zawzięci,że nawet w takim dniu nie zależało im na jedności i wizerunku oraz wstydzie-podziękowali nam za postawę komentując,że zawsze jak mówi przysłowie "mondrzejszy głupiemu ustępuje".
Bardzo dobrze,że tak się stało,bo wyszło "szydło z worka"-grupa modlitewna sama pokazała,jak wygląda "jedność"w ich wykonaniu.
My natomiast ustąpiliśmy bo uważamy,że byłoby niepotrzebne zamieszanie i wstyd,w dodatku w tym szczególnym miejscu.Przecież dużo było ludzi,którzy nie są zoriętowani w sytuacji pod krzyżem,więc należało z całą pewnością tak postąpić,dla dobra wyższego.
Należy również wspomnieć,że około południa Zosia ,przedstawicielka Polonii,wspierająca naszą grupę podeszła pod krzyż grupy modlitewnej i chciała śpiewać-niestety wypędzono ją mówiąc,że powinna odejść,bo jest....  zdrajcą,Według ich rozumowania,każdy,kto z nami rozmawia lub przebywa jest "parszywą owcą",i patrzą jak na wilka,a p.Genia wielce pobożna,(była ubrana w żółty płaszcz przeciwdeszczowy) powiedziała,że przyczyną zamieszania  są te prostytutki z drugim krzyżem,czyli my-brawo! To jest właśnie "miłość do bliżniego,postępowanie "godne katolika"! Komentarze zostawiamy Czytelnikom!

Natomiast pomimo fatalnej aury (nad Warszawą przeszła ulewa) Polacy nie zawiedli,a na czas przemówienia prezesa PiS-u niebo było łaskawe i przestało padać.
Pan J Kaczyński do zebranych uczestników powiedział:
- By prawda wyszła na jaw, by nasze życie społeczne ze stanu złej, niepotrzebnej i szkodliwej wojny, przeszło znów w stan współpracy, spokoju i potrzebnej w demokracji konkurencji, muszą być spełnione podstawowe warunki  - Dzięki Wam, dzięki wszystkim tym, którzy nie zapomnieli, ta mgła smoleńska coraz bardziej się rozwiewa. Byliśmy wtedy dużo dalej od prawdy, niż jesteśmy dziś. Tu znów trzeba podziękować. Jest wśród nas przewodniczący zespołu smoleńskiego Antoni  Macierewicz. Dziękujemy także Annie Fotydze, która jest bardzo dzielna i dzięki której umiejętnościom i staraniom dyplomatycznym udają się nasze starania dojścia do prawdy, o którą zabiega w Stanach Zjednoczonych i na arenie międzynarodowej.
- Jesteśmy tu dziś, musimy być za miesiąc, za dwa, za rok, być może za wiele lat. I nie dlatego, żebym nie wierzył, że zwycięstwo przyjdzie wcześniej. Jestem tego pewien. Musimy tu bywać, by trwała pamięć . Tu, mam nadzieję już niedługo, będzie stał na stałe krzyż. Ten krzyż, który stoi w kościele św. Anny będzie stał, by upamiętnić tragedię smoleńską, by upamiętnić te wielkie chwile zjednoczenia polskiego narodu. Będzie stał ku otusze tych wszystkich, którzy wierzą i nie dają się zastraszyć. Ku Waszej otusze, ku otusze polskich patriotów .

Do tysięcy ludzi zgromadzonych na Krakowskim Przedmieściu zwróciła się m.in. Anita Czerwińska, szefowa Warszawskiego Klubu Gazety Polskiej.- Sprawa wyjaśnienia katastrofy nad Smoleńskiem zbliża się do końca. Coraz więcej wskazuje na to, że śmierć prezydenta i 95 towarzyszących osób nie była wypadkiem. Wiedzę o tym zawdzięczamy pracy wielu naukowców  na całym świecie. Mimo wysiłków, ani władze Polski, ani Rosji, nie były w stanie schować wszystkich istotnych faktów. Solidarna postawa kilku mediów, w tym "Gazety Polskiej" i Radia Maryja oraz trzystu klubów Gazety Polskiej okazały się potężną bronią w walce o prawdę. Nie pozwólmy, by kłótnie i ewidentne prowokacje zniszczyły dotychczasowy dorobek. Wszystkie siły patriotyczne muszą wesprzeć starania komisji Antoniego Macierewicza o wyjaśnienie prawdy. Nie można pozwolić też, by ludzie, którzy nie ulegli propagandzie moskiewskich i prorosyjskich mediów zostali podzieleni. Potrzeba nam jedności. Każdy kto nas dzieli działa na rzecz obecnego układu politycznego i blokowania śledztwa,nawiązała do faktu, że obecnie w Polsce trwa EURO 2012. - Na polskiej ziemi gości obecnie kilkadziesiąt tysięcy cudzoziemców. Nie chcemy wam odbierać radości sportowego święta. Mamy jednak dla was przesłanie. Mówimy prawdę o najbardziej bolesnym fragmencie historii Polski po to, by taka tragedia nigdy więcej się zdarzyła. Wierzymy, że prawda nikomu nie czyni krzywdy.
Powiedziała również:
„Szczególnie zwracamy się do Rosjan. Nie jesteście odpowiedzialni za zbrodnie autorytarnego rządu. Chcemy by wasz i nasz kraj cieszył się wolnością.”
- Wyjaśnienie sprawy śmierci polskiego prezydenta i naszych elit do tej wolności nas wszystkich zbliża. Stańcie po stronie prawdy, bo tylko tak można budować nowoczesne państwo

Zmoknięci i zmęczeni wrócililiśmy do domu,by regenerować siły na następny dzień.
Link  marszu pod pałac.
 http://vod.gazetapolska.pl/1891-pamietamy-i-zadamy-prawdy-marsz-pamieci


W tle widać dwie grupy i ....

.....dwa krzyże(my pod dużym)

W kościeje seminaryjnym podczas porannej mszy


Pod pałacem p.J Kaczyński wraz z posłami składa..

......wieniec


Tak zabezpieczali Rosyjskich piłkarzy,którzy złożyli również wieniec,ale pod nieszczęsną tablicą,która została poświęcona nie poległym pod Smoleńskiem lecz ludziom,którzy byli w tym miejscu.To jest tablica,pośmiewisko.





Zosia,którą wypędzono spod Krzyża-stoi po środku pałacu i wystawy,w towarzystwie pani-oczywiście śpiewa piękne pieśni patriotyczne



W Katedrze św.J Chrzciciela-tłumy w czasie wieczornej mszy.


Marsz w drodze pod pałac

Dwa krzyże i my ...

...w strugach deszczu,niestety tylko z banerem bo na transparenty nie było miejsca

Przemoczeni ale wytrwali

Pan Kaczyński i ....

...posłowie z PiS-u

Końcowy etap -przemawia m.in.prezes  PiS-u


Nasz codzienny widok i .....

........przechodnie.którzy różnie reagują.
Warto mimo wszystko trwać,chociażby dla jednej osoby,która docenia i dziękuje

piątek, 8 czerwca 2012

Festiwal nienawiści pod naszym adresem trwa!


       
W związku ze zbliżającą się datą 10 czerwca i kolejną,26 miesięcznicą tragedii narodowej,która miała miejsce pod Smoleńskiem oraz wpisowi z 26.05.2012 na stronie grupy modlitewnej:wobroniekrzyza1-chcemy i powinnyśmy  odnieść się do tego,naszpikowanego kłamstwem opisowi,w dodatku przez osobę,która udaje świętą pod krzyżem ,a  przypisuje nam dokładnie to,co jej grupa wyrabia pod krzyżem.Poza tym chcemy,by wszyscy wiedzieli o tym i nie byli zaskoczeni sytuacją,ponieważ grupa ta planuje również 10.06.stać oddzielnie,bo tak nas "kochają".

Cytujemy  owego wpisu treść:

" Przez całą praktycznie zimę i początek wiosny był spokój. Modlitw nikt nie zakłócał. Teraz zakłócają je ci (kilka osób), którzy od początku pojawili się pod Krzyżem i zawsze powtarzali, ze są „obrońcami Krzyża”.
Ich działania zaczynają powodować jakiś chaos, wywołują zgorszenie osób niezorientowanych i przypadkowych, a zatem skutki takie jakie zawsze powodowali ci, którzy chcieli, by modlitw w tym miejscu nie było, którzy chcieli, by Polacy modlący się w tym miejscu byli społecznie izolowani i odbierani negatywnie.
Takie wydarzenia miały miejsce kilkakrotnie w roku 2010 i 2011. Omawialiśmy je na spotkaniach Obrońców Krzyża z ks. Jackiem Bałembą SDB. Jego sugestie były zawsze takie same i przez nas akceptowane. Nie oceniamy tych osób, nie reagujemy na negatywne działania z ich strony, zachowujemy się, jednym słowem, tak jak zachowujemy się, gdy modlitwy zakłócane są przez przeciwników Krzyża."
"Pewna grupa osób, przychodziła ok. godz. 20.00 i do 21.00 śpiewała pieśni patriotyczne. Były osoby, którym udało się nas podzielić i dlatego przy Krzyżu Pamięci zawsze modliły się dwie grupy. Ale po roku każdy z nas przyzwyczaił się do tej sytuacji. Było dobrze do wiosny. W związku ze zmianą godziny, grupa osób śpiewających pod Krzyżem, która nie przychodziła całą zimę, zaczęła protestować. Prawdą jest, że dwie osoby z tamtej grupy przychodziły i trzymały transparent, nie stwarzały żadnych problemów. Zatem modlitwy rozpoczynały się 20.20-20.30 bez zakłóceń. Rozpoczęła się piękna wiosna, kilka osób z tamtej grupy zaczęła przychodzić i nie były zadowolone ze zmian. Były rozmowy, które ja sama starałam się z nimi przeprowadzać. Prosiłam, aby zgodziły się na ten układ, że my zaczynamy o godz. 20.20. Powiedziałam, że kto jest z nami, nie jest przeciwko nam. Prośba nasza nie została wysłuchana. W trakcie naszych modlitw głośno śpiewały jak również włączały głośno radio. Tłumaczyły, że są tutaj i będą śpiewać do 21.00.
I dlatego musieliśmy podjąć decyzję, odchodzimy od nich 5 m w bok, aby rozpoczynać modlitwy punktualnie, bez zakłóceń, o godz. 20.20"

POwyższy wpis to stek obrzydliwych i wyrafinowanych kłamstw. W głowie się nie mieści,by osoby  modlące się w tak perfidny sposób zachowywały się i postępowały.Każdy,kto od początku śledzi tą chorą  z nienawiści grupę wie,że to nie nowość,gdyż od początku jak tylko się pojawili -na różne sposoby chcieli i chcą nas usunąć,bo jesteśmy im "solą w oku"Ile było bezpodstawnej krytyki,nawet podczas modlitwy,jak chciano nas skompromitować,wystarczy poczytać posty z tego okresu,jak musieliśmy się bronić.Dobrze ktoś z obserwatorów napisał w komentarzu,że to jest po prostu szczyt draństwa i bezczelności! Hortensja, (najnmiej się po niej spodziewaliśmy)pokazała swoje prawdziwe oblicze. Patrząc w oczy,przepraszała,że bez konsultacji z nami dysponują czasem jak chcą,do nas mówiła zupełnie co innego,a napisała co innego.To jest szczyt hipokryzji! Sami,na opłatku ustalili,bez naszej wiedzy,że będą zaczynać o godz.20,podczas mrozów.Zwróciliśmy się więc po mrozach,że część patriotyczna też musi być i żeby wrócili do swojego regulaminu,który z p. Krajskim i księżmi ułożyli,iż modlitwy zaczynają się o 21.Oczywiście nie chcieli,więc  poszliśmy na pierwszy kompromis,że będziemy tylko dwa razy w tygodniu do 21.Ta propozycja i ustępstwo z naszej strony też się nie podobało, aż w końcu o. Garda poprosił nas,  abyśmy  następny kompromis przyjęli i zgodzili się ,że będziemy mieli część patriotyczną do 20.30.-do momentu aż będą dłuższe dni,wówczs wrócą do swojego czasu i ogłosił to publicznie. Tymczasem "przykładna "grupa na swojej stronie napisała,iż zaczynają o 20.20.nie słuchając nawet  księdza .Na podstawie tego, jednego z wielu przykładów widać kto komu przeszkadza i kto zawłaszczył miejsce w tym szczególnym miejscu. A ponieważ przysłowia są mondrością narodu,sprawdza się i w tym przypadku,że jeśli da się komuś palec ,chce całą rękę.Widać,że żle zrobiliśmy ustępując.
Tak więc Hortensja- jest dokładnie odwrotnie- nie my wam przeszkadzamy, tylko wy to robicie od początku.Nigdy nie ustawialiśmy głośno radia,by wam przeszkadzać,kończymy kiedy mija nasz czas. A jeśli chodzi o to,iż nazywamy siebie obrończmi krzyża-to  będziemy dalej powtarzać i mamy prawo,nie ważne,że wam się to nie podoba,ponieważ faktycznie krzyża broniliśmy i to jest udokumentowany fakt, choć byliśmy nieraz w wielkim niebezpieczeństwie podczas kiedy ty i twoja grupa siedziała bezpiecznie w domku-dlaczego was  w tym czasie nie było? I nie jesteśmy jakąś tam" pewną grupą ", kilkuosobową z kosmosu,tylko obrończmi krzyża, patriotami,którzy zawsze jesteśmy gotowi stanąć w obronie naszej OJCZYZNY -zapamiętaj raz na zawsze,razem z całą grupą!
Jak ty się nie wstydzisz i masz czelność wypowiadać się wogóle na ten temat?
Nazywasz siebie i  grupę obrońcami krzyża?-przecież już dawno,publicznie zostało ogłoszone w waszej grupie,że obrońców krzyża nie ma,że jesteście "Polakami modlącymi się,"-więc dlaczego używacie tego określenia?A krzyż pamięci został porwany i go nie ma.
Zaś chaos właśnie wy powodujecie,bo manipulujecie czasem,przychodzicie wcześniej i nie patrząc na nas zaczynacie kiedy chcecie,nawet wcześniej niż 20.20. i nie kto inny tylko wy podzieliliście grupę odchodząc jak sama napisałaś 5 metrów od nas-pięknie ,brawo! Nawet wcześniej,kiedy jeszcze staliśmy razem ustawialiście się tak,że kółko wokół krzyża było zaokrąglone w ten sposób,że my z banerem staliśmy poza  nim ,wykluczeni ,czego dowodem są zdjęcia umieszczone na naszej stronie cofając się zaledwie kilka postów.A jak przechodzicie obok nas,to wogóle nie patrzycie w naszą stronę,a nienawiść aż się wylewa z waszej twarzy,tylko jedna pani się uśmiechnie i ukłoni.-tak wygląda "jednoczenie" z waszej strony.Następnym kłamstwem jest rzekomo nie ocenianie nas wraz z innymi osobami i przeszczeganie ustaleń,czego najlepszym przykladem są powyższe fakty oraz poklepywanie osobę  z radości i aprobatą ,która pijana ubliża nam.Było wyrażnie widać,że takie zachowanie w stosunku do nas odpowiada wam i bardzo się podoba .
 Zwyczajnie kompromitujecie się i ośmieszacie na własne życzenie!
Jak widać znowu zmuszeni zostaliśmy do obrony  przed kłamstwem i hipokryzją osób,których postpowanie powinno być godne katolika,a nie Judasza i Faryzeusza ,Akceptowali by nas wówczas,gdybyśmy się tylko modlili(oczywiście modlitwa jest bardzo ważna,ale w tym szczególnym miejscu łącznie z patriotyzmem)-nie walczyli z prywatą pod krzyżem i nie reprezentowali właśnie strony patriotycznej.Ciekawe kto nimi steruje i  czyje zlecenie realizują? Poza tym niech osoby czytające tego posta będą świadome , że 10.06.ta grupa,"kochająca bliżniego" ma zamiar stać daleko od nas,co już ogłosiła-5 metrów.
To jest smutna lecz niestety prawdziwa rzeczywistość !

                                                                   Obrońcy Krzyża

czwartek, 7 czerwca 2012

Boże Ciało

Dzisiaj w Polsce wielkie święto -uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej.W całym kraju odbyły się procesje eucharystyczne w, których wzięło udział tys.wiernych.
.Po raz pierwszy z procesją Bożego Ciała na terenie Polski spotkaliśmy się już w XIV wieku w Płocku i we Wrocławiu. Od wieku XVI wprowadzono z Niemiec zwyczaj śpiewania czterech Ewangelii przy czterech ołtarzach.
 Od XIII wieku Kościół obchodzi osobne święto Bożego Ciała, aby za ten dar niezwykły Chrystusowi w odpowiednio uroczysty sposób podziękować.
Również my po udziale w procesji w swoich parafiach podążyliśmy na Krakowskie Przedmieście, by kontynuować nasze czuwanie.Oczywiście staliśmy jak zawsze po środku placu przy Pałacu Namiestnikowskim,natomiast grupa modlitewna oddzielnie-podobno nie chcą mieć z nami nic wspólnego.Tak wygląda według nich "miłość do bliżniego"-podobnie jak partii PO,która jest również "partią  miłości".
Przechodziło obok nas dużo ludzi,w tym kibice innych państw,którzy przyjechali do Polski na mecze.
Zatrzymywali się,pytali-byli bardzo zainteresowani-cel również dzisiaj osiągneliśmy!
Obecni byli również prowokatorzy,uważamy,że celowo zostali nasłani przeciwko nam,gdyż byli pewni siebie,a pijanych policja nawet nie spisywała tylko do nas podchodziła i żądała abyśmy zwinęli plakaty,bo się odmużdżonym i pod wpływem alkoholu osobnikom nie podoba.
Nie daliśmy się zastraszyć i trwaliśmy na swoim posterunku,jesteśmy już zachartowani w "boju"-nie takie ataki znosiliśmy.Natomiast obserwując turniej piłkarski EURO2012 śmiało można powtórzyć wypowiedziane już stwierdzenie- "chleba nie ma,igrzyska trwają"

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Dzisiaj mija 20 rocznica obalenia rządu, który dawał Polakom nadzieje. Rządu Jana Olszewskiego.

Dwadzieścia lat temu, w nocy z 4 na 5 czerwca 1992 r., , pospiesznie  odwołano na wniosek Lecha Wałęsy rząd Jana Olszewskiego. Słynna nocna zmiana nastąpiła w kilka godzin po tym, gdy do sejmu trafiła przygotowana przez rząd lista osób, które figurowały w aktach komunistycznych służb specjalnych jako ich współpracownicy.
 Ówczesny minister Antoni Macierewicz przekazał przewodniczącym wszystkich klubów parlamentarnych listę zawierającą nazwiska ministrów, posłów, senatorów oraz kilku wysokich urzędników kancelarii prezydenta umieszczonych w rejestrach współpracowników organów bezpieczeństwa PRL.
W sumie znalazły się na niej 64 osoby. Na oddzielnej liście, którą otrzymali prezydent, marszałkowie Sejmu i Senatu, I prezes Sądu Najwyższego i prezes Trybunału Konstytucyjnego były naz
wiska: prezydenta Lecha Wałęsy i marszałka Sejmu Wiesława Chrzanowskiego.
To był tragiczny,dzień klęski dla POLAKÓW!
Gdybyśmy się 20 lat temu zbuntowali i wyszli na ulicę,nie godząc się na przewrót dokonywany w celu obrony agentury,nasza rzeczywistość byłaby wolna od Millerów,Tusków,Pawlaków,Urbanów,Dukaczewskich,Czempińskich,Walterów,Solarzy,Michników,Lisów.Nie byłoby Smoleńska i innych tragicznych wydarzeń,które doprowadziły do całkowitego zniszczenia naszej OJCZYZNY!

niedziela, 3 czerwca 2012

Z Krakowskiego Przedmieścia

Pod  Pałacem Namiestnikowskim trwamy dalej mimo różnych utrudnień.Uważamy,że nie jest najważniejsza ilość ,lecz cel i chociaż nie jest nas dużo-radzimy sobie,a najważniejsze-wierni jesteśmy naszej idei.Warto trwać choćby dlatego by usłyszeć "dziękuje wam,że jesteście,bardzo wam dziękuje".I nie liczą się wówczas inne osoby,które wyśmiewają się z nas i tych Patriotów polskich,którzy zginęli pod Smoleńskiem . Nie zwracamy zbytnio uwagi,bo są to osoby chore, które są zmanipulowane i odmóżdżone przez siły wroge Polsce.Są to ludzie inwalidzi umysłowi,pokaleczeni, pozbawieni samodzielnego myślenia.
Dzisiaj do hotelu "Brustol",który przylega do pałacu,podczas naszej obecności- przyjechali piłkarze z Rosji,oczywiście wokół stali młodzi ludzie,by koniecznie ich zobaczyć, Byli też dziennikarze,również z obcych państw oraz nasz baner,na którym widnieją zdjęcia ofiar tragedii,która miała miejsce na tej nieludzkiej,ruskiej ziemi .Baner był trzymany w górze,by piłkarze zobaczyli i przekazali w swoim kraju-jak Polakom Smoleńsk leży na sercu i że domagają się prawdy.Mimo różnych opinii,niestety  negatywnych również,dotyczących obecności banera w tym miejscu-cel został osiągnięty.Mianowicie było duże zainteresowanie nietylko Polaków ale również cudzoziemców i dziennikarzy,którzy robili zdjęcia.
Na szczęście policja nie ingerowała.To był dobre posunięcie.Mamy nadzieję,że w świat poszedł przekaz.
Na koniec nasza smutna konkluzja,której nie możemy się oprzeć-ludzie chodzą,cieszą się,bawią,zupełnie tak samo jak na Titanicu-nie widzą lub nie chcą wiedzieć,że POLSKA ginie!!

Poniżej publikujemy wiersz poety,Kazimierza Węgrzyna,Wielkiego Patrioty i i Norwida naszych czasów.
Wiersz napisał dla nas Obrońców Krzyża,za co serdecznie dziękujemy.






Nasza grupka(nie wszyscy)


Pod "Brystolem" autokar,który przywiózł piłkarzy i ....

....nasz baner.....

...oraz zainteresowanie się nim


czwartek, 31 maja 2012

Skandal goni skandal.....!


Kolejne upokorzenie Polski i Polaków !

Jak świat światem nie słyszeliśmy by ktoś swoją narodowe święto manifestował w obcym kraju!
To jest jakiś absurd,kosmiczny żart-50tys od Putina będzie manifestować sierp i młot w naszym kraju?
Oczywiście że pytanie jest tendencyjne, z tezą oraz retoryczne,
bo odpowiedź jest oczywista-manifestować bez specjalnych przeszkód i dokuczliwych zezwoleń swoja narodowość w
Polsce moga Niemcy i Ruscy , i jednocześnie ci sami Niemcy i Ruscy, moga zakazywac czy tez rozwalać manifestacje narodowe ...Polaków.
Oto do czego doszliśmy za rządów PO, brawo..,
order "gieroja rasjii" czeka na was w Moskwie.
Po prostu w głowie nam się to nie mieści,bo jak ktoś ma święto to powinien w domu świętować. To tak jakby np.któraś osoba z nas.urodziny u sąsiada robiła. To absurd jakiś.
KTO WYDAŁ POZWOLENIE NA TĄ JAWNĄ PROWOKACJĘ I TO JESZCZE WROGIEGO MOCARSTWA
- jeżeli to p,Gronkiewicz-Waltz to  będzie odpowiedzialna za zamieszki jeżeli do nich nie daj Boże dojdzie podczas tej politycznej, ruskiej manifestacji.
To co będą manifestowali kolejną rocznicę wypędzenia Polaków z kremla i to na ulicach Warszawy ? To się w głowie nie mieści !!!
Obchody w rocznicę zbrodni smoleńskiej to zagrożenie, za to marsz bolszewików ulicami Warszawy, to powód do dumy i promocji Targowicy.
Ciekawe do czego się jeszcze posuną zaprzańcy szajki z PO., by pokazać swoją pogardę dla Polski.
,Mam radę -niech na ten marsz idą; Jaruzelsi,Tusk,Komoruski,Sikorski,to ich swieto !

Obama - "Polskie obozy śmierci".

 W USA, w kraju w którym centralną osią dziejów nie jest ich własna historia, tylko z oczywistych względów Holocaust taki błąd jest nie do pomyślenia
To skandal niebywały!
Taka gafa zabrzmiała jak często obserwowana złośliwość w przypominaniu historii ze strony Niemiec czy Rosji, a ostatnio ze strony Ukrainy w sprawie "okupacji polskiej Lwowa"
 Mogą sobie Amerykanie nie wiedzieć kto to był Kościuszko, ale jeśli ciągle w szkołach tłuką o zagładzie Żydów, to na litość boską, administracja prezydenta nie powinna mu pisać takich przemówień, a Barack Obama mając przed sobą kartkę i dochodząc do ustępu "polskie obozy śmierci" w swej inteligencji, z której podobno słynie powinien zachować chwilę samoświadomości i ów nieszczęsny fragment zmienić. A jeśli jest na tyle niedouczony, że nie wie w ogóle co czyta i nie zna historii - to powinien go skrzętnie pominąć.
Czarę goryczy przelewa fakt, że skandal wydarzył się podczas uroczystości w Białym Domu, gdzie pośmiertnie Jan Karski został uhonorowany Prezydenckim Medalem Wolności. O Janie Karskim, który bezskutecznie alarmował Zachód o zagładzie Żydów w okupowanej przez Niemcy hitlerowskie Polsce, Obama powiedział, że "został przeszmuglowany do getta warszawskiego i do polskiego obozu śmierci".
Niesmak po wypowiedzi Obamy o polskich obozach śmierci pozostał. Po tym jeszcze jak prezydent USA coraz bardziej popiera homoseksualistów i aborcję, coraz mniej osób ma co do jego osoby wyobrażenie jako o poważnym przywódcy światowym.
A  wywiad Ambasady USA w Polsce powinien sięgnąć do lektóry z której dowie się,  że "nazistowskie obozy" były niemieckie i zginęło tam wielu patriotów polskich.
Natomiast drugą stroną medalu  i skandalem jest fakt,iż człowiek, który odbierał odznaczenie i wysłuchał pokornie haniebnej wypowiedzi nie potrafił, lub nie chciał odpowiednio się zachować i pomyśleć, że pełnił on funkcję polskiego ministra spraw zagranicznych. Jaki „polski” rząd taki i minister.
Przypomina  to jak żywo przyjęcie przez Jaruzelskiego, byle jakiego zresztą, odznaczenia rosyjskiego z rąk Putina, który w przemówieniu z okazji rocznicy sowieckiego dnia zwycięstwa nie wspomniał ani słowem o Polsce wymieniając za to zasługi niemieckich „antyfaszystów” o których zresztą Stalin powiedział że są to Polacy ze Śląska przymusowo wcieleni do niemieckiej armii. Jaruzelski miał wówczas okazję do choćby częściowego zrehabilitowania się w oczach Polaków odmawiając przyjęcia odznaczenia udzielonego w takich okolicznościach.
Takich przykładów niewolniczej mentalności i antypolskiej postawy można mnożyć w wydaniu tych, którzy mienią się reprezentantami Polski.
A może przemówienie dla Obamy napisali specjaliści, którzy zorganizowali całą uroczystość w określonym celu?
Poza tym jeśli rząd nie szanuje "swojego"kraju,narodu,tymbardziej inne państwo nie będzie go szanować.