piątek, 29 stycznia 2016


Andrzej Duda "Człowiekiem Wolności" tygodnika "wSieci"
• Andrzej Duda odebrał nagrodę "Człowiek Wolności 2015 tygodnika wSieci"
• Prezydent: nigdy bym nie podpisał ustaw, które są antyspołeczne
Prezydent Andrzej Duda odbiera nagrodę z rąk redaktora naczelnego "W Sieci" Jacka KarnowskiegoPrezydent Andrzej Duda odbiera nagrodę z rąk redaktora naczelnego "W Sieci" Jacka Karnowskiego (
)
- Ludzie potrzebują czuć, że władza traktuje ich podmiotowo - powiedział prezydent Andrzej Duda odbierając we wtorek nagrodę Człowiek Wolności 2015 tygodnika "wSieci". Jak podkreślił prezydent, w kampanii zaciągnął zobowiązanie. Dodał, że nigdy nie zgodziłby się na podpisanie ustaw antyspołecznych.

Prezydent podkreślił, że "tak naprawdę laureatami tej nagrody są wszyscy ci Polacy, którzy poszli do wyborów w przekonaniu, że są ludźmi wolnymi i chcą tej wolności i w związku z tym chcą dobrej zmiany".

- To nagroda, którą w sensie symbolicznym otrzymują także ci, których już dzisiaj z nami nie ma - zaznaczył. Jak mówił, nie byłoby dla niego tego dnia, gdyby nie śp. prezydent Lech Kaczyński, jego szkoła polityczna i "obserwacja, z jaką wiarą i oddaniem realizował to wszystko, co robił w najgłębszym przekonaniu, że robi to dla Polski i dla Polaków". 
 Nie byłoby tego dnia, gdyby nie całe środowisko polityczne, w którym byłem i które mnie wspierało i z którym razem realizowałem przez lata walkę o lepszą Polskę. Nie byłoby tego dnia, gdyby nie decyzje, które były podejmowane - ryzykowne przecież wtedy - przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego - podkreślił. Andrzej Duda mówił także o ludziach, którzy byli z nim przed wyborami prezydenckimi, o premier Beacie Szydło, która kierowała jego kampanią prezydencką.

Zaznaczył, że w trakcie kampanii zrozumiał, że ogromnie wielu Polaków potrzebuje, by wreszcie poczuć, że ludzie, którzy są u władzy, traktują ich podmiotowo, nakierowani są na załatwienie ich spraw i uważają to za służbę.

- Dlatego mówiłem o tym w kampanii, bo do mnie o tym mówiono. Ja po prostu słuchałem, co mówią do mnie ludzie, nie chowałem się przed nimi, nie uciekałem, nie spotykałem się w zamkniętych salach. Ja wychodziłem i mówiłem to, co widzę i czuję - zaznaczył.

-Ci wszyscy ludzie mówili o wolności, bo podmiotowość to wolność. Czy możesz powiedzieć, że czujesz się prawdziwie wolny w swoim kraju, jeżeli warunki zmuszają cię do wyjazdu? Nie powiesz tego - podkreślił prezydent.

Jak zaznaczył, prezydent Lech Kaczyński tłumaczył zawsze, że to zrównoważony rozwój ma dać wolność i realizację podstawowych praw konstytucyjnych: prawa do swobody miejsca zamieszkania i pracy.

Duda zaznaczył, że jest "człowiekiem, dla którego zobowiązanie ma ogromne znaczenie". Jak dodał, ma "głębokie poczucie, że stając do wyborów prezydenckich, a potem otrzymując ten największy w Polsce mandat, zaciągnął olbrzymie zobowiązanie".

- Mówiłem i powtarzałem: nigdy bym się nie zgodził na podpisanie ustaw, które są antyspołeczne, biją w podstawowe interesy obywateli, ale też chciałbym, by były takie ustawy, które poprawiają los obywateli - powiedział Andrzej Duda.

Jak zaznaczył, Polacy czują się wewnętrznie wolni, ale chcą żyć w normalnym kraju i być traktowani podmiotowo. - Marzę o takiej Polsce i wierzę w to, że ta Polska właśnie dzisiaj jest realizowana - dodał.

Zaznaczył, że "gdyby nie było prezydenta, który jest za dobrą zmianą, to dzisiaj rząd nie dałby rady tego zrealizować, bo prezydent pewne rzeczy może zablokować i stałoby się tak zapewne".

Prezydent mówił ponadto, że w kampanii wyborczej determinowały go marzenia ludzi o dobrej zmianie, o tym, by władza traktowała ich podmiotowo i z godnością. - Musimy czuć się godnie, niech nikt nas nie wciska w kompleksy, jesteśmy wolnymi ludźmi, którzy mają swoje prawa, także te zwykłe i te prawa muszą być przestrzegane, także przez władze - oświadczył Andrzej Duda.

- To jest prawdziwa wolność, że mogę się wypowiedzieć, że nie muszę bać się wyrazić swojego zdania, to jest prawdziwa wolność, żeby nie manipulowano faktami w mediach, by były media, które prezentują różne poglądy, by dobrze funkcjonował wymiar sprawiedliwości, by dobrze funkcjonowało państwo, by w kraju był pluralizm i w różnych jego instytucjach - podkreślił prezydent. Jak dodał, "proces pluralizowania Polski jest właśnie realizowany".

Zaznaczył, że dla wielu ludzi być może niektóre decyzje są kontrowersyjne, ale muszą być podejmowane, by można było realizować cel budowy silnego, sprawiedliwego i uczciwego państwa oraz podnoszenia poziomu życia i wyrównywania szans. Jak dodał, wierzy głęboko, że niedługo zacznie się realizacja celu.

Wygłaszając laudację publicysta Piotr Zaremba powiedział, że Andrzej Duda jest tym człowiekiem, który razem z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim "ocalił wolność polityczną w Polsce". Podkreślił, że Andrzej Duda po swoim wyborze na prezydenta "studził emocje, nie odmawiał nikomu patriotyzmu, chciał dyskutować przy założeniu cudzych dobrych intencji".

- Andrzej Duda inaczej niż część naszej prawicy nie gustuje w krzykliwym geście i patetycznych pozach. W tym sensie bliżej mu do polskiego pozytywizmu - mówił Zaremba. Jak dodał, "Andrzej Duda jest w najlepszym tego słowa znaczeniu politykiem romantycznym, bo wierzy w służbę ludziom, bo widzi możliwość przeciwstawienia się złu przy użyciu instrumentów polityki, bo mierzy siły na zamiary, także dlatego, bo wierzy w sprawiedliwość".

Otwierając uroczystość redaktor naczelny tygodnika "wSieci" Jacek Karnowski podkreślił, że to "energia i determinacja" Andrzeja Dudy, jego "autentyzm i wola pociągnęły miliony Polaków ku dobrej zmianie". - To pana legendarna już pracowitość sprawiła, że dotarł pan z tym przesłaniem do setek miasteczek powiatowych i mniejszych; w wietrze, śniegu, zawierusze, w deszczu, także w upale. To wszystko jest pański dorobek - powiedział Karnowski. Zaznaczył, że bez wygranych przez Andrzeja Dudę wyborów prezydenckich nie byłoby zwycięskich wyborów parlamentarnych 25 października.

Rzecznik rządu Rafał Bochenek odczytał list premier Beaty Szydło, w którym szefowa rządu gratulowała prezydentowi wyróżnienia. Szefowa rządu podziękowała też prezydentowi za "szczególnie odpowiedzialne traktowanie swojej misji, za pamięć, że prezydentura to swoiste zobowiązanie społeczne". 

Posłanka Petru uciekła z TV Republika po obejrzeniu programu „Kulisy manipulacji flesz”

505
Dodano: 26.01.2016 [22:35]
Posłanka Petru uciekła z TV Republika po obejrzeniu programu „Kulisy manipulacji flesz” - niezalezna.pl
foto: screen TV Republika
Joanna Schmidt, posłanka Nowoczesnej, miała dziś dyskutować w Telewizji Republika z Małgorzatą Gosiewską z Prawa i Sprawiedliwości. Czekając na wejście, w hallu telewizji oglądać można program Republiki na żywo. Dzisiejsze „Kulisy manipulacji flesz” o 20:40 poświęcone były kompromitującej nieznajomości podstawowych faktów historycznych przez lidera Nowoczesnej. Po obejrzeniu programu - posłanka z partii Petru uciekła z siedziby telewizji.

Co tak zdenerwowało Schmidt? Prowadzący program Katarzyna Gójska-Hejke i Piotr Lisiewicz przypomnieli najbardziej kompromitujące z powodu nieznajomości historii – niekiedy wręcz na poziomie gimnazjum - wpadki Ryszarda Petru.

Petru twierdził jakiś czas temu, że zamach majowy przeprowadzony został przez Piłsudskiego w… 1935 roku, w którym Marszałek zmarł! Mówił o tym w TVP Info:  „Przypomnę, przed wojną był taki moment, że Piłsudski po 35-tym, zamach majowy, a potem to, co się działo do 39-tego było swego rodzaju nagięciem... zerwaniem tych szwów”.

Z kolei w radiu RMF stwierdzając, że „imperia padają zwykle w szczycie swej chwały i to jest właśnie ten moment w PiS-ie”. W tym momencie prowadzący audycję Konrad Piasecki zapytał, które z imperiów upadało w szczycie swej chwały. Petru odpowiedział, że było to Imperium Rzymskie. Dopytywany przez Piaseckiego, czy jest pewien tej odpowiedzi, lider Nowoczesnej odparł „oczywiście”. Wtedy dziennikarz przypomniał, że szczyt chwały Imperium Rzymskiego przypada na mniej więcej 100 r. n. e., a upadło ono w 476 r.

Bodaj najbardziej absurdalną wpadką Petru było nazwanie w czasie konferencji prasowej święta Trzech Króli, „świętem Sześciu Króli”. Być może jedynym usprawiedliwienie tej niewiedzy jest fakt, że Petru jako nastolatek mieszkał w Związku Sowieckim, a tam owego święta nie obchodzono?

Prowadzący program przypomnieli też twitterowy komentarz Michała Majewskiego z „Wprost”, który zakpił z nieznajomości historii przez Petru historii pisząc: „Ryszard Petru złoży dziś kwiaty na grobie Eligiusza Niewiadomskiego zastrzelonego przez Gabriela Narutowicza”.

Kim jest posłanka Joanna Schmidt, która oświadczyła wydawcy programu w Telewizji Republika, że jest zniesmaczona tym, co zobaczyła i zamiast skorzystać z prawa do podjęcia polemiki z zarzutami na wizji, uciekła z siedziby stacji?

Do niedawna była ona kanclerzem poznańskiej Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa, przez lata zatrudniającej weteranów komunistycznej uniwersyteckiej politologii z czasów stanu wojennego. W ostatnich latach w roli gościnnych wykładowców występowali w auli owej szkoły m. in. Wojciech Jaruzelski i Janusz Palikot.

W odpowiedzi happeningi wyśmiewające rektora uczelni, weterana PZPR Karola Olejnika organizowała Akcja Alternatywna Naszość.Jaruzelskiego przywitała ochrona z ZOMO, zaś po Palikota przyjechała szambiarka.

Od tego czasu szkoła posłanki Nowoczesnej zyskała przydomek Wyższej Szkoły Gotowania z Jaruzelskim. Prawdopodobnie to było powodem zmiany jej nazwy na dość kuriozalną: Collegium da Vinci. Jak pisała lokalna prasa, zmianę nazwy przeprowadziła przyszła posłanka Joanna Schmidt.

„Kulisy manipulacji flesz” ukazują się w Telewizji Republika od poniedziałku do czwartku o 20:40. Natomiast w piątki o 21.30. widzowie obejrzeć mogą magazyn „Kulisy manipulacji”, pokazujący najbardziej bezczelne kłamstwa i manipulacje mediów z całego tygodnia.
505
Autor: 
KOMENTARZE:

bardzo was prosze nie zapraszajcie tych payacow z Nowoczesnej do programu
Tandetna amatorka do polityki się garnie hahaha
WSNHiD to wybitna uczelnia. Przykładem zatrudnianie jako wykładowców dziennikarzy GW, którzy sami nigdy żadnych studiów nie skończyli. Służę przykładem.
Czyli słusznie powiadam: du PE TRU je! Pierdu-Pierdu i ozorem merdu-merdu.
kino moralnego i intelektualnego upadku.... kto ten temat podejmie? kto dofinansuje? moze uhonorowany dzis Dyplomem wiodacy Dziennikarz z Tamtych Dni, ktory "mowil, a Narod nie sluchal" / cytuje z pamieci ze spotkania w empiku we wtorek, Jan. 26/ ?
Badzmy powazni-jak BANGSTER ma sie znac na historii..
co za doborowe towarzystwo, a może towarzysze. Ale są usprawiedliwieni, bo oni ukończyli tylko kursy GRU. Tylko po co się z tym afiszować?
Bała się przepytki z historii.
Może odpowie :
Kamieniew
Mołotow
Beria
?
to swolocz jest, nie wymagajcie za wiele.
Stwierdzila widocznie, ze wie jeszcze mniej niz "petru". Obawiala sie, ze padna te same pytania i sie rozkraczy. Do tego musialaby stanac oko w oko z piekna i inteligentna pania Kasią. Zdawala sobie sprawe, ze p. Kasia zrobi z niej tatara i dala dyla. Troche ja rozumiem.

Widując Panią Katarzynę Hejke w akcji to muszę przyznać, że Pani Monika Olejnik to może jej sznurówki wiązać
Podejrzewam że bała się ,jednego podstawowego pytania - gdzie chodziła do szkoły i spędziła młodość ?
- No a jak przeprowadzą taki test i każą napisać - w bulu i nadzieji ?
a to sie kobiecina nagotowała..... sami idole w jej życiu bywali.... wojtek janusz teraz rysiek.......niech bóg ja ma w swojej opiece!!!!!!!! ament
Tchórzliwe babsko - funkcjonariusz.
Niemniej jednak należy przy każdej okazji demaskować powiązania tzw. "nowoczesnej" i tzw. "kod" ze środowiskami byłej PZPR, byłej SB, byłych WSI i innych środowisk trzymających się komunistycznej/sowieckiej tradycji.

Agenci UB i SB wcześniej pracowali dla Gestapo!
Pewnie zorientowała się że jej wiedza nie jest na wyższym poziomie więc by się nie skompromitować jak Sweter uciekła dając na to dowód.
'...najbardziej absurdalną wpadką Petru było nazwanie w czasie konferencji prasowej święta Trzech Króli, „świętem Sześciu Króli”'. Doliczył Marksa, Engelsa i Lenina, i wyszło mu sześciu.
Spękała na robocie - nic dodać nic ująć :)

czwartek, 28 stycznia 2016


Jest wniosek o odwołanie Rostowskiego. „Oszukał Polaków”




Posłowie SP zarzucają Rostowskiemu, że oszukał Polaków ws. finansów publicznych
Wzrost zadłużenia publicznego o ponad 340 mld zł oraz „oszukanie Polaków” w sprawie deficytu tegorocznego budżetu – takie zarzuty pod adresem ministra finansów Jacka Rostowskiego znalazły się we wniosku o jego odwołanie, jaki przygotowała Solidarna Polska.
Klub SP nie ma jeszcze jednak wystarczającej liczby podpisów pod tym wnios kiem.
Poseł SP Andrzej Romanek poinformował, że wniosek jest już gotowy i teraz zostanie rozesłany do pozostałych klubów parlamentarnych.
  • SP chce wśród posłów innych partii zebrać brakujące podpisy pod wnios kiem.
Do złożenia wniosku o wotum nieufności wobec ministra wymaganych jest bowiem 69 podpisów, a klub SP liczy 17 posłów.
Romanek, uzasadniając wniosek, mówił, że
„lista grzechów pana ministra Rostowskiego jest tak duża, że nie sposób ich wszystkich wymienić”.
– Gdy minister finansów, pan Rostowski, obejmował tekę ministra, zadłu żenie publiczne wynosiło 496 mld zł, dziś wynosi 838 mld – wzrosło o 341 mld zł. (…) Tak wygląda zarządzanie finansami przez ministra Rostows kiego – powiedział.

Zarzucił także Rostowskiemu podwyższenie podatku VAT z 22 do 23 proc.
– Mówi, że będzie obniżał go w kolejnych latach – dziś jest wysoce praw- dopodobne, że stawka VAT będzie nie tylko 23, ale najprawdopodobniej 24 proc., a może i maksymalna – 25 proc. – powiedział poseł SP.

„Pomylił się o 24 mld”

Z kolei rzecznik klubu SP Patryk Jaki przekonywał, że Rostowski
„oszukał wszystkich Polaków”, bo w budżecie „pomylił się o 24 mld”.
– Gdyby w prywatnej firmie księgowy pomylił się o 24 mld, natychmiast zostałby dyscyplinarnie zwolniony i  my  teraz apelujemy  do  polskiego Sejmu, by w imieniu Polaków dyscyplinarnie zwolniono Jana Vincent-Rostowskiego – mówił Jaki.
Autor: mac//kdj/zp / Źródło: PAP

Jakie WYMOWNE! Nie potrzeba komentarza...



Jakie WYMOWNE! Nie potrzeba komentarza...

- Dziękuję, że państwo tutaj jesteście jako naoczni świadkowie tamtej historii - mówił prezydent Andrzej Duda podczas obchodów 71. rocznicy wyzwolenia Auschwitz, zwracając się do b.więźniów. Jak dodał, niewyobrażalne są straty, jakie poniosły narody m.in. żydowski i polski. 

Prezydent z najwyższym szacunkiem i głęboką wdzięcznością za obecność powitał na uroczystości byłych więźniów obozów koncentracyjnych, przede wszystkim obozu Auschwitz-Birkenau.

- Wyobrażam sobie - mimo przecież upływu tych 71 lat - jak trudno jest państwu tutaj przyjechać. Nie tylko ze względu wieku, ale także ze względu na to, co dla państwa oznacza to miejsce i jakie obrazy muszą się pojawiać w oczach w chwili, kiedy państwo wchodzicie na tę ziemię, w którą wmieszane są na zawsze popioły, prochy prawie 1,5 mln ofiar - mówił prezydent.
Absurd! Po 8 latach rządów PO-PSL Komisja Europejska wyraziła zaniepokojenie poziomem długu publicznego w Polsce. Dlaczego dopiero teraz?!
wpis z dnia 27/01/2016
foto: DesignRecipe (Flickr.com / CC by 2.0)
Po 8 latach nieustającego powiększania długu publicznego przez ekipę Platformy Obywatelskiej i PSL, eurokraci z Brukseli wyrazili zaniepokojenie jego aktualnym poziomem. Powstaje pytanie - dlaczego tak późno?! Dlaczego Komisja Europejska nie interweniowała już kilka lat temu, kiedy Tusk z Rostowskim "skokowo" powiększając zadłużenie, zdecydowali się dokonać grabieży środków zgromadzonych w OFE? Dlaczego "niepokój" pojawił się dopiero teraz, kiedy odsunięto od władzy partię skrajnych euroentuzjastów?

Zgodnie z treścią najnowszego raportu Komisji Europejskiej na temat wyzwań w polityce fiskalnej państw członkowskich UE - w Polsce nagle pojawiło się ryzyko związane ze stanem finansów publicznych. Zdaniem eurokratów z Brukseli mamy zbyt wysoki poziomu długu publicznego oraz niewłaściwą jego strukturę (ok. 50 proc. polskiego długu jest w rękach zagranicznych wierzycieli).

Powstaje pytanie - dlaczego Komisja Europejska dopiero teraz zauważyła problem, który istniał już co najmniej 2011 roku? Dlaczego nikt z eurokratów nie interweniował, kiedy Platforma w 2013 roku zawiesiła istnienie progu ostrożnościowego, bo całkowicie rozsypał się budżet kraju? Dlaczego nikt z unijnych polityków nie wyrażał "zaniepokojenia", kiedy Tusk z Rostowskim organizowali "skok" na oszczędności Polaków zgromadzone w OFE?

Czy nagłe przypomnienie sobie o wysokości polskiego długu publicznego i jego strukturze ma związek z tym, że od władzy w naszym kraju odsunięta została partia skrajnych euroentuzjastów, bezrefleksyjnie realizujących dyspozycje płynące z Brukseli i Berlina, a jej miejsce zajęła formacja uchodząca za eurosceptyczną?

Źródło: KE: wyzwania dla finansów publicznych w Polsce (Bankier.pl)

wpis z dnia 27/01/2016

Marian Kowalski: Osoby reprezentujące KOD to zwykli kolaboranci i szmalcownicy NASZ WYWIAD Wyróżniony

fot: facebook/Marian Kowalskifot: facebook/Marian Kowalski


– Skutkiem wygranych przez PiS wyborców, jest przejęcie władzy. Jak Platforma Obywatelska przejmowała wszystko – to było zwycięstwo demokracji – mówi w rozmowie z portalem PolskaNiepodlegla.pl były kandydat na fotel prezydenta RP Marian Kowalski.
Pytamy wielu osób – polityków i publicystów – czy takie zachowanie jak posłów Petru, Schetyny czy Kosiniaka-Kamysza, którzy ochoczo chcą biegać na skargę do Brukseli, można podpiąć pod zdradę narodową? Jakie jest Pana zdanie?
Jest to haniebny proceder reprezentantów obcych interesów w Polsce. Widać, że po utracie mandatu demokratycznego na sprawowanie władzy w Polsce, szukają protekcji innych rządów lub instytucji ponadnarodowych. Jest to wstyd. Dobrze, że okazało się, iż takiej debaty w Parlamencie Europejskim nie będzie, a panowie wyszli na śmiesznych nawet w oczach swoich kolegów.
Dlaczego oni to robią?
Nie czują więzi z Polską, więzi z nami – społeczeństwem. Na siłę próbują – szukać obcych dworów – podobnie jak było w czasach upadku I Rzeczypospolitej. Chcą za pomocą obcych rządów bronić szkodliwej konstytucji sprzed 20 lat – konstytucji, która powoduje paraliż państwa polskiego i blokuje możliwość jego reformowania.
Skąd się biorą takie osoby jak Petru, czy ludzie wychodzący na ulice pod banderą Komitetu Obrony Demokracji? Czy wyczuwa Pan w nich naturalną chęć walki o Polskę, czy może zdalne sterowanie, opłacone przez niewiadome osoby?
KOD – to jest szeroka koalicja od zwolenników Jerzego Urbana, przez dziennikarzy z czasów stanu wojennego, po polityków typu Ryszard Petru. Widać wyraźnie, że to jest taki fołksfront ludzi, którzy potrzebowali protekcji Moskwy lub Brukseli, a w istocie szkodzą narodowi polskiemu. Ten fołksfront zagraża demokracji. To zwykłe stado zdrajców, których trzeba fotografować, aby wiedzieć kto wychodzi na ulice, bowiem tacy ludzie nie powinni być obecni w przestrzeni publicznej.
Mocno Pan o nich mówi.
Bo to zwykli kolaboranci sięgający najgorszych tradycji szmalcownictwa.
Czy Pan – reprezentant polskich patriotów – który nie raz, nie dwa, a nawet nie trzy wychodził na ulice w obronie demokracji, czuje jej utratę z powodu działania rządu PiS?
Wręcz przeciwnie! Skutkiem wygranych przez PiS wyborców, jest przejęcie władzy. Jak Platforma Obywatelska przejmowała wszystko – to było zwycięstwo demokracji. Teraz jak robi to PiS to jest zdrada. Otóż nie! Ja może nie jestem jakoś zakochany w demokracji – wolę monarchię – ale wiem, że takie są reguły i prawa w demokratycznym państwie.
Rozmawiał Łukasz Żygadło

KOMENTARZE;

  • Robokopo


    W tym całym KOD-zie jako przypadkowo roi się od ŻYDOSTWA. I to trzeba wyraźnie powiedzieć. Najwyraźniej nie mogą znieść tego, że oni wszędzie nie rządzą. Widać jak na dłoni, że żydostwo scenariusz przerabiany przez nich na Ukrainie pragnie powtórzyć w Polsce. Musimy się im przeciwstawić. Nie podoba się, że w Polsce rządzą Polacy na tej samej zasadzie, co Żydzi w Izraelu? Won do Izraela!
     8Odpowiedz
  • ja


    Ten cały KOD to kupa zafajdanych i zakłamanych zdrajców Narodu ...

  • Obserwator


    Po ostatnich wydarzeniach co PIS narobil jestem jak najbardziej za KOD, zydem i kolaborantem nie jestem.
    z

  • AntyKOD


    A gdzie był KOD, kiedy to zakazali publikacji na portalu antykomor.pl (były postawione zarzuty)? Gdzie był KOD jak siłą wjechali do gazety WPROST (odnośnie nagrań tych świń polityków)? Gdzie był KOD jak zrabowali nasze pieniądze z OFE? Żydem i kolaborantem może i nie jesteś, ale SAM myśleć też nie potrafisz.
    Pozdrawiam
    z
  • saul


    A co narobił ten PIS czego wcześniej nie zrobiło PO czego się boisz masz coś do stracenia brakuje Ci multi-kulti he co mi tu piszesz narobił konkrety panie obserwator
    nie jesteś zaniepokojony może tym że Polskie sprawy mają być oceniane przez unię to Cię nie niepokoi. Zachód i unia już nie istnieje kultura i cywilizacja wymiera bo narody to tylko historia he? a może michnik wyjedzie i nie będziesz wiedział jak żyć?
    z
  • KM


    Przestań podjudzać (JUDZIĆ) książkowo: namawiać kogoś do zrobienia czegoś złego, do wystąpienia przeciw komuś; podburzać, podżegać, poduszczać, podbuntowywać. Spokojnie zobaczymy najbliższy czas pokaże !
    Nie z takimi Polacy radzili sobie !
    z
  • EM


    Potwierdzam ! Na tą targowicką demonstrację, poprzychodzili, nawet w swych , dużych czarnych kapeluszach !!! Polecam ten film, szczególnie od 9 min. 20 s.https://www.youtube.com/watch?v=4SlBGrC_BjI