poniedziałek, 15 maja 2017

Szukają haka na posła Andruszkiewicza? "Dostaję ostrzeżenia, żebym uważał na siebie"


Młody poseł ruchu Kukiz'15 i prezes Stowarzyszenia Endecja zamieścił na swoim profilu społecznościowym wpis, w którym dzieli się nietypową informacją. "W ostatnim czasie dostaję od Was ostrzeżenia, żebym uważał na siebie, że to co mówię i robię jest niebezpieczne dla kast, które będą chciały się na mnie zemścić i zamknąć mi usta. Macie rację" - pisze Adam Andruszkiewicz.
"W ostatnim czasie dostaję od Was ostrzeżenia, żebym uważał na siebie, że to co mówię i robię jest niebezpieczne dla kast, które będą chciały się na mnie zemścić i zamknąć mi usta. Macie rację. Takie ostrzeżenia dochodzą do mnie z wielu źródeł i jak się okazuje coś już jest na rzeczy. Ostatnio dostaję telefony od dziennikarzy, którzy ewidentnie szukają klasycznego haka, działając na czyjeś zlecenie.

Dostaję pytania o przeszłość, o finanse, czy mam mieszkanie, samochód, sprawdzane są moje umowy i inne dokumenty. Jeden z dziennikarzy wprost mi przyznał, że jest zlecenie aby coś wokół mnie nakręcić.


Otóż chciałbym oświadczyć, że z tymi hakami to będzie ciężko. Nie jestem resortowym dzieckiem z żadnych układów, nigdy nikogo nie okradłem, nie zajmuję się ustawianiem przetargów... W przeciwieństwie do kast III RP, które tak bardzo bolą moje działania. Mam tylko prośbę do Was: Prośbę o dalsze wsparcie. Jeśli będą ataki to dam radę, bo tak jestem wychowany. Ale nie możemy dać się podzielić. W ich interesie jest obrzydzić każdego, kto im zagraża. To jest po prostu wojna. Ale ja nie zamierzam uciekać ani się chować. Możecie szukać, grzebać, pisać... Ja i tak będę robił swoje. Bo wszystko co robię, robię legalnie. I nie mam nic do ukrycia przed Polakami. W przeciwieństwie do was. Będę walczył do końca. I mówił dalej publicznie to, co mówię. O złodziejstwie, układach, kastach. Na końcu i tak my wygramy, a wy skończycie na politycznym śmietnisku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz