wtorek, 11 marca 2014

I afera zamieciona pod dywan

Dodano: 11.03.2014 [21:37]
I afera zamieciona pod dywan - niezalezna.pl
foto: Maciej Śmiarowski/KPRM
Krajowy sąd koleżeński PO ukarał naganą posłów Norberta Wojnarowskiego i Michała Jarosa zawieszonych od października ubiegłego roku w prawach członka partii w związku z tzw. aferą taśmową, czyli ujawnionymi przez media nagraniami kulis zjazdu dolnośląskiej PO.

O karze wymierzonej posłom Jarosowi i Wojnarowskiemu poinformowała posłanka Halina Rozpondek, która jest członkiem partyjnego sądu Platformy. Jak podkreśliła, wtorkowa decyzja sądu nie jest prawomocna, bo zainteresowani mogą się od niej odwołać; ewentualne odwołanie rozpatrzy również sąd partyjny, tylko w innym składzie. Rozpondek poinformowała jednocześnie, że po uprawomocnieniu się kary obaj posłowie zostaną "odwieszeni" w prawach członka partii.

Rozpondek podkreśliła, że zarówno Jaros, jak i Wojnarowski zachowali się nieetycznie, ale - jak zaznaczyła - po wysłuchaniu obu posłów i zapoznaniu się z nagraniami z prowadzonych przez nich rozmów partyjny sąd nie dopatrzył się "przekupstwa politycznego".

Rozpondek poinformowała też, że sąd orzekając w tej samej sprawie ukarał karą nagany trzech radnych z Legnicy, Polkowic i Lubina: Tomasza Borkowskiego, Pawła Frosta i Edwarda Klimkę. Analogicznie także oni - po uprawomocnieniu się decyzji sądu - zostaną "odwieszeni" w prawach członka partii.

Pod koniec października wiceszef PO Grzegorz Schetyna stracił stanowisko szefa PO na Dolnym Śląsku przegrywając w głosowaniu podczas zjazdu z europosłem Jackiem Protasiewiczem. Głosowano dwukrotnie, w pierwszym głosowaniu nikt nie uzyskał wymaganej większości, a w drugim Protasiewicz pokonał Schetynę 11 głosami. W kolejnych dniach "Newsweek" upublicznił nagranie, z którego wynika, że poseł Wojnarowski obiecywał jednemu z delegatów, Klimce załatwienie stanowiska w KGHM - w zamian za oddanie głosu na Protasiewicza. Wojnarowski zaprzeczał jednak, jakoby proponował pracęKlimce, powołując się na wpływy Jacka Protasiewicza. Jak twierdził, opublikowany tekst został "wyrwany z kontekstu".

W kolejnym nagraniu poseł Jaros i radny z Polkowic Tomasz Borkowski mieli namawiać delegata do głosowania na Protasiewicza, a w zamian sugerować, że działacz mógłby trafić do rady nadzorczej jednej z państwowych spółek. Według "Newsweeka" delegatem, którego namawiano do poparcia Protasiewicza, był Paweł Frost, szef koła PO w Legnicy i tamtejszy radny, z zawodu tłumacz przysięgły, zwolennik Schetyny. Jaros zapewniał jednak, że nie próbował "nikogo kupować" i przekonywał, że przedstawione fragmenty nagrania "nie oddają w pełni przebiegu i kontekstu spotkania".

Na początku grudnia ub.r. Prokuratura Okręgowa w Legnicy odmówiła wszczęcia śledztwa ws. ewentualnej korupcji politycznej w związku z wyborami szefa dolnośląskiej Platformy.

"Putina może powstrzymać tylko armia". Wstrząsające słowa jego byłego doradcy

Dodano: 10.03.2014 [20:45]
"Putina może powstrzymać tylko armia". Wstrząsające słowa jego byłego doradcy - niezalezna.pl
foto: kremlin.ru/ creativecommons.org/licenses/by/3.0 /deed.en
Obecny kryzys na Ukrainie może doprowadzić do III wojny światowej - ostrzega były doradca prezydenta Rosji Andriej Iłłarionow. Jego zdaniem na sankcje finansowe jest za późno, a Władimira Putina powstrzymać może tylko reakcja wojskowa Zachodu.

Iłłarionow, obecnie związany z waszyngtońskim konserwatywnym ośrodkiem Cato Institute, był jednym z głównym doradców ekonomicznych prezydenta Rosji Władimira Putina i negocjował przyjęcie Rosji do grupy najbardziej uprzemysłowionych krajów świata (G8). Rozstał się z rosyjskim rządem w 2005 r.

W rozmowie z Iłłarionow przekonywał, że Rosja z "półdemokracji", jaką była kilkanaście lat temu, przekształciła się "w państwo w pełni autorytarne". "Rosja bardzo zmieniła się w ciągu ostatniej dekady. To obecnie kraj więźniów politycznych, zastraszania mniejszości, opozycji politycznej czy gejów. Prowadzi bardzo agresywną politykę zagraniczną, której celem jest nakreślenie na nowo granic w Europie. To nie jest żart. To jest oficjalna polityka rządu" - powiedział Iłłarionow.

Jego zdaniem obecny kryzys na Ukrainie może doprowadzić nawet do "wojny na pełną skalę". - To nie jest kryzys krymski czy nawet ukraiński. To kryzys, który potencjalnie może doprowadzić do trzeciej wojny światowej. To nie jest przesada, ostrzegam już od trzech miesięcy - podkreślił.

- Po pierwsze, aneksja Krymu jest już faktem dokonanym. To zostanie zalegalizowane 21 marca decyzją Dumy Państwowej i Rady Federacji (obu izb rosyjskiego parlamentu) Federacji Rosyjskiej. Po drugie, południowa i wschodnia Ukraina. Minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow już publicznie ogłosił, że Rosja ma tam duże interesy i zastrzega sobie prawo do interwencji. Trzecim i najważniejszym kierunkiem ataku jest Kijów. Celem jest cała Ukraina. Putin chce stworzyć korytarz lądowy z Krymu do Naddniestrza, kontrolowany już przez jakiś czas przez funkcjonariuszy FSB (była KGB). (...) A ponieważ prezydent Barack Obama i narody europejskie nie są chętne do użycia żadnych realnych środków wobec Rosji, to osiągnięcie tego celu jest tylko kwestią czasu - ostrzegł Iłłarionow.

Jego zdaniem w 2008 r. Putina od dalszej inwazji na Gruzję powstrzymała decyzja ówczesnego prezydenta USA George’a Busha o wysłaniu do Turcji i Rumunii jednostek sił powietrznych oraz marynarki wojennej na Morze Czarne. - Gdy tylko rosyjski wywiad wykrył masowy ruch amerykańskich wojsk w kierunku Gruzji, Miedwiediew i Putin wydali rozkaz, aby zatrzymać się 35 mil od Tbilisi. To było 12 sierpnia 2008 r." - powiedział Iłłarionow. Przyznał, że obecnie nikt nie jest na taki ruch gotowy. "Ale nie widzę innychinstrumentów, by zapobiec agresji i okupacji oraz przekształceniu się tego kryzysu w kryzys europejski z udziałem krajów sąsiadujących, NATO i USA" - powiedział.

W ocenie byłego doradcy Putina większość społeczeństwa rosyjskiego przeszła "pranie mózgu" w ciągu ostatnich 15 lat. - Wielu osobom bardzo podoba się ten imperializm i dążenia do odzyskania historycznych ziem. Odzyskanie Krymu ogromnie zwiększy popularność Putina. Będzie uważany niemal za Boga. A każdy, kto wyrazi sprzeciw, zostanie zgnieciony - powiedział.

Na sankcje finansowe Zachodu przeciwko członkom rządu Rosji jest zdaniem Iłłarionowa za późno. - Nikt ich jeszcze nie wprowadził. Ale nawet jak to się stanie, to będą zbyt słabe. Putin i jego przyjaciele od zeszłego roku zaczęli wycofywać swoje aktywa z USA i Europy do Rosji. Przygotowywali ten atak na Ukrainę - powiedział. - Teraz jest czas tylko na zademonstrowanie gotowości do użycia siły militarnej.

Zdaniem analityka na Putina nie wpłynie też usunięcie Rosji z grupy G8. - Już w roku 2006 mówiłem, że Rosję należy wyrzucić z G8. Wtedy to mogło mieć jakieś ograniczone znaczenie, dziś już nie - powiedział. Przypomniał, że dokumenty założycielskie G8 wyraźnie głoszą, że tylko kraje demokratyczne, gdzie obowiązują rządy prawa, mogą być członkami grupy. - Od 2004 r., kiedy Rosja przestała być półdemokracją, jaką była dotychczas, i stała się w pełni autorytarna, straciła prawo bycia członkiem grupy G8. A od nielegalnej inwazji na Gruzję Rosja straciła to prawo także z międzynarodowego punktu widzenia - uważa Iłłarionów.

Dlaczego więc inne kraje G8 nie wyrzuciły wówczas Rosji z tej grupy? - Było oświadczenie G7, ale nie miało ono żadnych następstw prawnych lub faktycznych. A trzy miesiące później prezydent Francji Nicolas Sarkozy zaprosił Putina do Nicei i Cannes i dobrze się z nim bawił. Dlaczego? Można zadawać pytanie, czemu Daladier i Chamberlain nie podjęli odpowiednich działań przeciw Hitlerowi i Mussoliniemu i zawarli układ monachijski 30 września 1938. To jest dokładnie to samo podejście. Wtedy nazwano to polityką "ustępstw". Dziś to się nazywa "resetem"  - powiedział Iłłarionow

poniedziałek, 10 marca 2014

Kolejna miesięcznica smoleńska. Jarosław Kaczyński ostrzega przed apetytami Rosji]

"Katastrofa smoleńska wciąż jest dla nas otwartą raną". Modliliśmy się za ofiary Smoleńska




Już po raz 47. złączyliśmy się we wspólnej modlitwie w intencji prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki Marii oraz pozostałych 94 ofiar katastrofy smoleńskiej. 
]
"Katastrofa smoleńska wciąż jest dla nas otwartą raną". Modliliśmy się za ofiary Smoleńśka - niezalezna.pl
foto: Filip Błażejowski/Gazeta Polska
Niedługo będzie już czwarta rocznica katastrofy smoleńskiej. Katastrofy, która dla wielu z nas jest ciągle otwartą raną. Dzieje się tak dlatego, bo ciągle mamy tyle pytań bez odpowiedzi. W naszych sercach pozostaje przekonanie, że nadal nie znamy prawdy" - mówił podczas mszy św. w intencji ofiar Smoleńska ks. Bogdan Bartołd, proboszcz archikatedry św. Jana w Warszawie.

Na nabożeństwie zebrały się setki ludzi, w tym rodziny ofiar, politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz dziennikarze "Gazety Polskiej" (m.in. Tomasz Sakiewicz).

Ks. Bartołd, który przewodził Eucharystii, podkreślał w homilii, że wciąż nie znamy prawdy o tym, co 10 kwietnia 2010 r. wydarzyło się w Smoleńsku. Akcentował też znaczenie patriotyzmu i umiłowania tradycji w życiu współczesnych Polaków.

Swoją homilię kapłan zakończył ważnymi słowami św. Urszuli Ledóchowskiej: "Moj kraj jest piękny, dla narodu piękniejszy niż wszystkie. Może mi powiecie, że są piękniejsze okolice, ładniejsze miasta, bogatsze prowincje w innych krajach. Ale dla nas jest tylko jedno piękno, co może nas zadowolić i uszczęśliwić: nasza Polska, nasza droga ojczyzna. Trzeba znać polski lud, dzieje Polski, literaturę i sztukę, aby zrozumieć, że kraj ten jest nie tylko wielki jako obszar, ale wielki przez swoje wspaniałe miasta, szlachetne dzieła, wielkich genialnych ludzi nauki, uczonych, poetów i artystów. Jeszcze Polska nie zginęła, dopóki ją kochamy".


]
Kolejna miesięcznica smoleńska. Jarosław Kaczyński ostrzega przed apetytami Rosji - niezalezna.pl
foto: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Prezes PiS Jarosław Kaczyński, przemawiając przed Pałacem Prezydenckim, nawiązał do niedawnej agresji Rosji na Ukrainę. Przestrzegł też przed rosnącymi apetami Rosji, przywołując slowa swojego brata, śp. Lecha Kaczyńskiego.

"Wiemy świetnie, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę!" - mówił w 2008 r. w Tbilisi Lech Kaczyński.

Dziś te słowa przypomniał jego brat Jarosław Kaczyński, który przemawiał przed Pałacem Prezydenckim w kolejną miesięcznicę katastrofy smoleńskiej. Wystąpienie szefa PiS próbowało zakłócić kilku narodowców z transparentem "Jarosław, przeproś za Banderę", ale ich działania wygwizdano.

Przed Jarosławem Kaczyńskim przemawiała Anita Czerwińska, szefowa warszawskiego klubu "Gazety Polskiej", który organizował dzisiejsze uroczystości. "Putinowska Rosja jest zdolna do najgorszych zbrodni. To jej najemnicy brali udział w mordowaniu Ukraińców na Majdanie. Dzisiaj rosyjskie wojska napadły suwerenne państwo i okupują fragment terytorium naszego sąsiada. W cieniu tego konfliktu pozostaje tragedia narodu syryjskiego. Z rąk reżimu popieranego przez Moskwę zginęło tam 150 tys. osób w tym kobiety i dzieci. Zadajemy sobie pytanie, czy władze takiego Państwa mogłyby cofnąć się przed zamordowaniem prezydenta, który walczył o prawo do wolności narodów Europy Wschodniej?" - mówiła Anita Czerwińska

poniedziałek, 3 marca 2014

Sytuacja na Ukrainie "przykrywa" następne działanie "seryjnego samobójcy" !

PILNE: Kolejna ofiara seryjnego samobójcy po Lepperze i Petelickim

Dodano: 03.03.2014 [16:21]
​PILNE: Kolejna ofiara seryjnego samobójcy po Lepperze i Petelickim - niezalezna.pl
foto: Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Ciało biznesmena Andrzeja J., który swoimi zeznaniami doprowadził do największego śledztwa dotyczącego korupcji w polskim górnictwie, zostało znalezione w jednym z katowickich hoteli. Przyczyną śmierci było prawdopodobnie powieszenie. Prokuratura wszczęła śledztwo w celu ustalenia okoliczności śmierci kluczowego świadka ws. korupcyjnej, badanej przez ABW.

Jak podaje portal gazeta.pl, Andrzej J. był jednym z najbardziej wpływowych biznesmenów branży górniczej. Przez lata kierował tyską fabryką Voest Alpine Technika Górnicza i Tunelowa (należała do szwedzkiego koncernu Sandvik i w 2007 r. zmieniła nazwę na Sandvik Mining and Construction), a potem giełdowym Kopexem. Na co dzień mieszkał w Austrii, miał podwójne obywatelstwo.

W 2012 r. poszedł na współpracę z katowicką ABW i opowiedział śledczym, że kierując V-A, stworzył fundusz łapówkowy dla dyrektorów kopalń oraz prezesów spółek węglowych w całym kraju. Stwierdził, że inaczej nie byłby w stanie prowadzić interesów. Na podstawie jego zeznań Prokuratura Apelacyjna w Katowicach przedstawiła zarzuty 27 znanym osobom z branży górniczej. Miały przyjąć w sumie 9 mln zł łapówek. Andrzej J. był konfrontowany z większością z nich i podtrzymał swoje zeznania. W zamian za ujawnienie korupcji nie został pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Miał status świadka.

Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, ciało świadka zostało znalezione w czwartek w katowickim hotelu Cubus. Pracownicy hotelu natknęli się na wiszące zwłoki Andrzeja J. Prokuratura sprawdza teraz, czy ktoś namówił go do targnięcia się na swoje życie lub pomógł mu się powiesić.

Zeznania Andrzeja J. zaszkodziły m.in. Maksymilianowi K., byłemu prezesowi Katowickiego Holdingu Węglowego, a potem Kompanii Węglowej (to największa spółka wydobywcza w Europie). Andrzej J. twierdził, że kiedy Maksymilian K. kierował holdingiem, wziął 418 tys. zł łapówek. Rekordzistą miał byćLeszek J., były prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Dostał od V-A 1,8 mln zł łapówek. Wśród podejrzanych są również Mirosław K., były prezes Kompanii Węglowej, Marek J., były wiceprezes Południowego Koncernu Energetycznego, Andrzej S., były dyrektor kopalni Mysłowice, Stanisław T., były dyrektor kopalni Pniówek, Jerzy K., były dyrektor kopalni Staszic, czy Jerzy M., były dyrektor zakładu logistyki materiałowej JSW.
KOMENTARZE:
Seryjny samobójca miał długą przerwą. Wcześniej, było dużo "zleceń" do wykonania i należał się "odpoczynek". Zaczął znowu "działać" a czas sprzyjający. Sytuacja na Ukrainie "przykrywa" wszystko. Oczywiście, w tuskowych mediach cisza. Oczywiście, znowu "zadziałał" pod koniec tygodnia a sekcja zwłok została przeprowadzona pewnie dopiero dzisiaj.
Coraz bliżej do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, tym bardziej, że PIS może objąć władzę. Obawiam się, że są już 
jak zwykle ten samobójca. W obliczu wojny rosyjsko-ukraińskiej ta śmierć nie zwróci uwagi wielu ludzi.
w poniedziałek? Czy seryjny samobójca działa w porozumieniu z prokuraturą?
W końcu lutego "zmarł nagle" (bardzo nagle) polski ambasador w Atenach. Wcześniej, jako wicedyrektor Departamentu Konsularnego MSZ był zaangażowany w sprawy Smoleńska. Czyżby zwów przypadek?
Nadarzyła się niebywała okazja że wiadomość przejdzie niepostrzeżona,więc seryjny samobójca zadziałał.

niedziela, 2 marca 2014

Lech Kaczyński to przewidział..


Prezydent Kaczyński ostrzegał: "Po sukcesie Rosji w Gruzji może przyjść kolej na ukraiński Krym"

Dodano: 02.03.2014 [19:03]
Prezydent Kaczyński ostrzegał: "Po sukcesie Rosji w Gruzji może przyjść kolej na ukraiński Krym" - niezalezna.pl
foto: Michal Kolyga/Gazeta Polska
- Prezydent Juszczenko, który był ostatni zawiadomiony o tej wyprawie, powiedział od razu: "Jadę". Myślę, że przeczuwał, iż po sukcesie Rosjan w Gruzji może przyjść kolej na ukraiński Krym, do którego Moskwa zgłasza roszczenia - tak już w sierpniu 2008 r. śp. Lech Kaczyński oceniał plany Władimira Putina względem Ukrainy.

Historyczne słowa śp. prezydenta: "Dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę!" są dziś wielokrotnie wspominane, jako zapowiedź trwającej właśnie agresji Rosji wobec Ukrainy. Powoływał się dziś na nie również prezes PiS, Jarosław Kaczyński wzywając "najważniejszych polityków zjednoczonej Europy" by pojechali do Kijowa.

Czytając wywiad jaki śp. Lech Kaczyński udzielił tygodnikowi "Newsweek" trudno nie odnieść wrażenia, że głowa polskiego państwa już blisko 6 lat temu, nie tylko miała świadomość jakie są plany prezydenta Rosji, ale wiedział doskonale, że próbę aneksji Ukrainy Władimir Putin zacznie właśnie od Krymu.

Wiktor Juszczenko prowadzi swoją grę. Myślę, że ma u siebie uwarunkowania związane z istnieniem silnego obozu prorosyjskiego niebieskich, ale i z tym, że bardzo silne związki z Polską nie wszystkim się podobają. To nie układa się tak prosto, że niebiescy są nam niechętni, a pomarańczowi przyjaźni.Najwięcej nacjonalizmu jest na zachodzie Ukrainy, czyli w części pomarańczowej. Jednak mimo to prezydent Juszczenko, który był ostatni zawiadomiony o tej wyprawie, powiedział od razu: "Jadę". Myślę, że przeczuwał, iż po sukcesie Rosjan w Gruzji może przyjść kolej na ukraiński Krym, do którego Moskwa zgłasza roszczenia - zapowiadał w rozmowie z "Newsweekiem" śp. Lech Kaczyński 17 sierpnia 2008 r., kilka dni po wiecu w Tibilisi.

W ocenie prezydenta - jak podkreślał - kontynuacja agresywnej polityki przez Rosję w perspektywie kilkunastu lat może dotknąć Polskę. Tak mówił o wojnie rosyjsko-gruzińskiej z 2008 roku:
To konflikt między dwoma państwami, z których jedno, mające miażdżącą przewagę militarną, chce dać drugiemu nauczkę, dążąc nie tylko do zmiany jego polityki, ale także do zmiany władz. Ofiarą agresji stał się kraj, który podjął próbę budowy suwerenności, demokracji, który chce przyłączyć się do naszej strefy politycznej i kulturowej. Agresor, czyli Rosja, demokracji w naszym rozumieniu nie uznaje, ma też ogromne trudności w uznaniu suwerenności słabszych sąsiadów. Owe trudności to część naszego doświadczenia historycznego trwającego już trzy wieki. Jest związek między sytuacją Gruzji i sytuacją Polski, jeśli nie dziś, to za 10 czy kilkanaście lat. Oczywiście, jeśli rosyjski scenariusz gruziński będzie nadal pisany.

W rozmowie pojawił się również wątek ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, którego prezydent wziął ze sobą do Gruzji.
- Sikorski często przyjmuje optykę narzuconą przez Rosjan. Moje zastrzeżenia budzą też jego niektóre nominacje. Dyrektorem departamentu polityki wschodniej w MSZ został pan Bratkiewicz, absolwent MGIMO [moskiewska szkoła dyplomatyczna]. Jego oceny bywają dziwaczne, właśnie przygotowywane z rosyjskiego punktu widzenia - oceniał śp. prezydent, ale też z nadzieją patrzył na naukę jaką szef dyplomacji mógł wynieść z wizyty w Gruzji. - Sikorski zobaczył w Tbilisi, jak wygląda system podejmowania decyzji w UE pod dyktando dwóch, trzech największych krajów - relacjonował prezydent.

W trakcie wywiadu z "Newsweekiem" pojawił się też temat polityki zagranicznej rządu Donalda Tuska w stosunku do rosyjskiej agresji.
- Jeśli w czasie inwazji na Gruzję premier chce zabiegać o dobre stosunki z Rosją, to się martwię, gdyż nie wpisuje się to w żadną logikę polityczną, co najwyżej jest realizacją PR-owskiego pomysłu: odpowiedzialny premier, nieodpowiedzialny prezydent. Są granice PR - oceniał śp. Lech Kaczyński, dodając, że "PR-owcy wymyślili narrację o dobrym, odpowiedzialnym premierze i złym, awanturniczym prezydencie", a to "kosztuje i Polskę, i Gruzję, bo wpisuje się w to wszystko, co zachęca Rosję do agresji".

Wydarzenia gruzińskie pokazały, że polityka zagraniczna Unii ustalana jest tylko między dwoma stolicami, Paryżem i Berlinem (...) Mechanizm, który ujawnił się w Unii Europejskiej przy okazji wojny w Gruzji, był bardzo niekorzystny z punktu widzenia naszych elementarnych interesów - podkreślał prezydent

Aby zobaczyć historyczne wystąpienie polskiego prezydenta w Gruzji, kliknij w poniższe zdjęcie:
.
KOMENTARZE:
Nie dość że wybitny polityk, profesor to jeszcze okazuje się że prorok
To też dlatego się go pozbyli.
dlaczego tusk byl na smyczy putina zawsze , dlaczego gospodarka, finanse i cala armia zostaly rozgromione w naszm panstwie. Wszystko to uklada sie w jedna calosc
Tylko śp. Prezydent Profesor Prawa Lech Kaczyński mógł byc moim prezydentem. I tylko On. Cała reszta prezydentów to jegomoście, o których nikt nie bedzie pamietac za kilkanaście lat. I może i dobrze.
Dzisiaj już nie ma wątpliwości że putin to współczesny hitler. Przypomnę tylko że rosja w ubiegłym roku wydała biliony na zbrojenie od kilku lat na armię wydawano gigantyczne kwoty co było komentowane przez USA. Ponadto stanowczy sprzeciw rosji przeciwko rozmieszczeniu tarczy antyrakietowej, czy śmierć polskiej generalicji w rzekomych katastrofach Casy, czy TU154 z Prezydentem L Kaczyńskim który bym jedynym na scenie politycznej który mówił o tym otwarcie. Dzisiaj już nie ma wątpliwości że Polska będzie następna, jest pytanie tylko kiedy
PUTIN ZLECIŁ ZAMORODWANIE PREZYDENTA KACZYṄSKIEGO, BO TEN W JEDNYM ZDANIU UJAWNIŁ PLAN ROSJI: NAJPIERW GRUZJA, POTEM KRAJE BAŁTYCKIE I UKRAINA A NA KOŃCU POLSKA. Dlatego nasz Prezydent musiał zginąć a dzisiaj jeden współodpowiedzialny jest premierem a drugi prezydentem – a my ciągle mamy takich, którzy dają sobie wmawiać, że to był wypadek. WSZYSCY DO URN, OPOZYCJA MUSI ODZYSKAĆ WŁADZĘ!!! Bez tego nasza suwerenność jest w śmiertelnym zagrożeniu!
O zagrożeniu ze strony Rosji wiadomo od dawna. Wiadomo też, że era Putina to nieustanne tęsknoty za Rosją imperialną najlepiej ze strefą wpływów jaka była w epoce Związku Sowieckiego. Te zagrożenia bardzo dobrze rozeznawał śp. Prezydent Lech Kaczyński, te zagrożenia widzi także wiele środowisk i elit politycznych (niestety aktualnie w opozycji). Jednym z działań w obliczu tego zagrożenia było budowanie systemu bezpieczeństwa i odpowiedniego potencjału militarnego. Niestety temu pozytywnemu rozwojowi postawiono tamę przez tragiczną śmierć pod Smoleńskiem elity politycznej i wojskowej. Obecna władza, to jakby przedłużenie tej tragedii. Ale nawet gdybyśmy odbudowali nasz potencjał militarny, to potrzebujemy konkretnych sojuszy. Oczekiwanie, że "Europa" coś za nas załatwi, jest wielką iluzją. "Europa" to hasło bardzo abstrakcyjne. My potrzebujemy konkretnych sojuszy. Jednym z takich strategicznych sojuszników powinny być dla nas Niemcy. Nie na zasadzie poddaństwa, czy zaprzedawania się, ale poprzez suwerenne szukaniu naszego interesu. To w interesie Rosji leżało podtrzymywanie w naszym społeczeństwie antyniemieckich resentymentów. Absolutnie da się połączyć pamięć o tragicznych rozdziałach naszej historii, przy równoczesnym szukaniu tego, co jest naszym narodowym interese. W polityce liczy się zimna kalkulacja a nie sentymenty. Podobnie było w osiemnastym wieku, kiedy król szwedzki błagał niemal Polskę o sojusz przeciw Rosji, ale Polska pomna na "szwedzki potop" nie chciała o tym słyszeć. Kilkadziesiąt lat później nastąpił pierwszy rozbiór Polski - nie z udziałem Szwedów ale Rosji. Tak może być i teraz: wciąż zapatrzeni w naszego "odwiecznego wroga" z zachodu, obudzimy się któregoś dnia w Rosji.
zafajdala sprawe bezpieczenstwa Europy Srodkowej i Wschodniej na zakusy ruskich cweli. Sami politycy dzis na spotkaniu u Komorucha stwierdzili ze moze rzeczywiscie za szybko odpuscilismy. Nie trzeba byc inteligentem aby dojsc do wnioski ze jesli za drzwami mieszka wariat wymachujacy siekiera to trzeba wstawic mocniejsze drzwi i tez kupic siekiere. Polacy tlumaczac sie brakiem kasy, a w szczegolnosci durny PO- nierzad platfusow olali polska armie, niezaleznosc energetyczna i chcieli byc naiwnymi europejczykami w gajerach, ktorzy zdaja sie na obiecanki USA, Niemiec, Francji czy Anglii. A co dzis widzimy ? - kto podkula ogon ? , na spotkaniu NATO po jednej stronie stoi Ukraina i Polska za nia ( choc nie murem ) USA, Kanada i Anglia a rakiem wycofuje sie Francja i Niemcy. Czyli jaki z tego moral, jesli Ukraina wyjdzie z tego jako tako obronna reka byc moze po stracie Krymu bedzie miec w dupie obiecanki cacanki Europy, zaczna sie zbroic i beda mieli racje. Uwazam ze Polska nie powinna jak dziecko we mgle i pierwszy naiwny wierzyc w braterska pomoc UE a glownie Niemiec czy Francji a zaczac liczyc na siebie , swoj potencjal ! Moze sie to komus podobac lub nie ale swiat liczy sie tylko z silnyjm. Silnymi miltarnie , technologicznie i gospodarczo. Uwazam ze Polacy sa zdolni do wszystkiego. Nalezy zewrzec szeregi z USA bo to jedyny silny choc daleko i niezaleznie do wszystkiego, od tego co bedzie gadac UE i zamiast marnowac miliardy na kolejki pindolino, AmberGoldy czy inne afery zainwestowac w nowoczesna technologie, nowoczesna silna armie, marynarke, postawic na 3-6 miesieczne obowiazkowe szkolenie mlodych i posiadanie rezerwistow. I jedna wazna sprawa, dlaczego USA jest takie grozne dla potencjalnych agresorow - a dlatego ze niezbywalnym prawem kazdego obywatela w USA jest posiadanie broni w domu. W Polsce czas o tym pomyslec iosoby ktore przejda badania lekarskie, psychologiczne, maja nieskazitelna historia powinny dostac pozwolenie na zakup broni. Uzbrojone spoleczenstwo jest ogromnym gwarantem bezpieczenstwa panstwa. Oczywiscie zaraz moze byc polemika ze zwiekszy sie ilosc zbrodni z uzyciem broni czy rzadzacy beda mieli stracha ze przy jakims niezadowoleniu spolecznym obywatele sa bardziej grozni ale jesli prowadzi sie uczciwa polityke spolecza to jest to bardziej oplacalne niz zakazy. Nalezy wyciagnac powazna lekcje bo ruscy sie nie zmienia, maja w mentalnosci zakusy na Europe oraz ogromne apetyty i jedyne co rozumieja to bat !



Rosja kolejno zajmuje bazy wojskowe na Krymie!

Zaczynają się rosyjskie prowokacje. "Nieznani sprawcy" mają blokować Rosjan 

Dodano: 02.03.2014 [08:17]
Zaczynają się rosyjskie prowokacje. "Nieznani sprawcy" mają blokować Rosjan - NASZA RELACJA - niezalezna.pl
foto: kremlin.ru
Pełniący obowiązki prezydenta Ukrainy Ołeksandr Turczynow zdymisjonował w niedzielę dowódcę ukraińskiej marynarki wojennej Denysa Berezowskiego. Wszczęto przeciwko niemu śledztwo w sprawie zdrady stanu. Berezowski złożył przysięgę na wierność "narodowi krymskiemu".

23:48
Prezydent Komorowski rozmawiał z prezydentem USA. Rozwój sytuacji na Ukrainie i drogi wyjścia z obecnego kryzysu były tematem niedzielnej rozmowy prezydentów Polski i USA Bronisława Komorowskiego i Baracka Obamy - powiedział PAP w niedzielę wieczorem prezydencki minister Jaromir Sokołowski.

23:14
Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko wygłosiła przemówienie do narodu ukraińskiego. Oto fragment:Chcę wam twardo powiedzieć, że rosyjskiemu kierownictwu nigdy nic nie wyjdzie z tej wielkiej afery, jaką rozpętali. Chcę was poprosić, żebyście byli spokojni i pewni. (...) Nie jesteśmy osamotnieni w tym konflikcie z Rosją. W 1994 r. Ukraina podpisała Porozumienie Budapesztańskie ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią oraz Rosją o zapewnieniu nam gwarancji całkowitego bezpieczeństwa w zamian za rezygnację z broni atmowej. Dziś Rosja ostro swoje ostro pogwałciła swoje zobowiązania i wtargnęła na terytorium Ukrainy. Jestem jednak pewna, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania nigdy nie złamią warunków umowy. 



22:35
We wtorek do Kijowa przybędzie sekretarz stanu USA, John Kerry. Kerry ma przeprowadzić rozmowy z członkami rządu ukraińskiego. Według przedstawiciela rządu USA, Waszyngton rozważa kroki, jakie zamierza podjęć "w niedalekiej przyszłości" aby udzielić Ukrainie pomocy gospodarczej. "Stany Zjednoczone koncentrują się na wsparciu politycznym, gospodarczym i dyplomatycznym, natomiast nie przewidują interwencji wojskowej".

22:10
Putin zaakceptował propozycję Merkel w sprawie powołania międzynarodowej grupy ds. Ukrainy- podał korespondent TVP w Niemczech Marcin Antosiewicz. Grupie ds. dialogu ma przewodniczyć OBWE.

21:43
Rosja chce zmienić władzę na Ukrainie. Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że jego kraj jest gotowy rozwijać stosunki z bratnią Ukrainą, lecz nie z tymi, którzy doprowadzili do rozlewu krew na Majdanie i przechwycili władzę.

21:03
Sojusz Północnoatlantycki potępił militarne działania Rosji na Krymie i wezwał do wycofania wojsk do baz - poinformował sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen po posiedzeniu Rady Północnoatlantyckiej i komisji NATO-Ukraina. "Potępiamy eskalację militarną ze strony Rosji na Krymie. Jesteśmy poważnie zaniepokojeni z powodu wyrażenia przez parlament rosyjski zgody na użycie sił Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy" - powiedział szef NATO.

Działania militarne rosyjskich sił na terytorium Ukrainy są złamaniem prawa międzynarodowego - dodał. "Wzywamy Rosję (...) do wycofania sił do ich baz i powstrzymania się od ingerencji w innych regionach Ukrainy" - podkreślił.

PEŁNE OŚWIADCZENIE SZEFA NATO (TUTAJ - w języku angielskim)

20:58
Pierwszy wicepremier Ukrainy Witalij Jarema poinformował, że rząd jego kraju rozważa możliwość zamknięcia granicy z Rosją. Powodem jest masowy przyjazd z Rosji autobusami osób, które biorą udział w prorosyjskich mityngach. "Obecnie rozpatrywana jest kwestia zamknięcia granicy. Inna możliwość to wprowadzenie rygorystycznych warunków jej przekraczania” – oświadczył Jarema w telewizji 5. Kanał.

Gazeta internetowa „Ukrainska Prawda” wskazuje, że w sobotę doszło w Charkowie podczas demonstracji do bójki z udziałem aktywistów, którzy przyjechali z Rosji i natychmiast po tym wydarzeniu odjechali do tego kraju.

20:50
Wojna propagandowa w pełni. Prezydent Rosji w rozmowie telefonicznej z kanclerz Niemiec zwrócił uwagę na "niesłabnące zagrożenie ze strony ultranacjonalistycznych sił" dla obywateli Rosji na Ukrainie - poinformowały służby prasowe Kremla. Jak podkreślił prezydent, zagrożone było życie i interesy rosyjskich obywateli oraz osób rosyjskojęzycznych.

20:43
Główne oddziały wojsk wewnętrznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy na Krymie pozostają wierne przysiędze danej narodowi ukraińskiemu - podaje "Ukraińska Prawda". Takie oświadczenie w formie wideo nagrał głównodowodzący jednostkami wojsk wewnętrznych Ukrainy na Krymie Mykoła Balaban.

20:18
Niektórzy doradcy Władimira Putina krytykują atak na Ukrainę. Możliwa operacja wojskowa na terytorium Ukrainy "jest absolutnie nieadekwatna do skali naruszeń" praw Rosjan mieszkających na Krymie - oświadczyła Rada ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i praw człowieka przy prezydencie Federacji Rosyjskiej.

"Jak zaświadcza znajdujący się na Krymie członek Rady Andriej Jurow, ofiar śmiertelnych oraz rannych wśród ludności i żołnierzy, o których mówiono na posiedzeniu Rady Federacji, w ostatnich dwóch dniach nie było" - napisano w komunikacie.

20:13
Deputowany partii Swoboda Jurij Syrotiuk powiedział w TV Hromadske, że Berezowski został odsunięty od pełnienia obowiązków rano, a powodem było to, że dał rozkaz dowódcom jednostek na Krymie, by w razie blokady przez żołnierzy rosyjskich "nie stawali żadnego oporu i przekazywali broń, amunicję i wszystko inne Rosjanom".

19:43
Pełniący obowiązki prezydenta Ukrainy Ołeksandr Turczynow powołał nowych szefów większości obwodów. Ukraińscy oligarchowie Ihor Kołomojski i Serhij Taruta stanęli na czele obwodów dniepropietrowskiego i donieckiego. W sumie Turczynow zmienił 18 szefów władz obwodowych we wszystkich częściach kraju.

Wśród powołanych na stanowiska gubernatorów są przedstawiciele partii Batkiwszczyna (np. w obwodzie chersońskim i charkowskim, na południu i północnym wschodzie kraju) lub Swobody (na zachodzie kraju, np. w obwodzie lwowskim czy wołyńskim).

19.32
Dziennikarz brytyjskiego "Guardiana" o opiniach Ukraińców nt. misji ministra Radosława Sikorskiego:

"W nocnym pociągu na Krym, współpasażerowie przekonani że Polska i Rosja dogadały się ws. Ukrainy"

19.15
Prokuratura Generalna Ukrainy wszczęła w niedzielę śledztwo przeciwko odsuniętemu od pełnienia obowiązków dowódcy ukraińskiej marynarki wojennej kontradmirałowi Denysowi Berezowskiemu w sprawie zdrady stanu. 

Dowódca ukraińskiej marynarki wojennej Berezowski złożył "przysięgę na wierność mieszkańcom Autonomicznej Republiki Krymu i miasta Sewastopola". Jego ostatni rozkaz do żołnierzy był taki, żeby poddawali się Rosjanom - podają ukraińskie media. Berezowski został  zdymisjonowany przez ministra obrony.

Denysowi Berezowski czyta oświadczenie na wierność mieszkańcom Autonomicznej Republiki Krymu:



18.55
Radio Svoboda podało, że ich dziennikarz został dzisiaj pobity w Charkowie dziś. "Pobity, zmuszony na kolanach całować rosyjską flagę" - napisała redakcja.

18.38
Stowarzyszenie Memoriał, rosyjska organizacja pozarządowa broniąca praw człowieka i dokumentująca stalinowskie zbrodnie, oznajmiła, że decyzja o wprowadzeniu wojsk na Ukrainę, to zbrodnia.

W przekazanym oświadczeniu Memoriał podkreślił, że jest to zbrodnia "nie tylko przeciwko Ukrainie, ale także przeciwko Rosji, przeciwko rosyjskiej kulturze i rosyjskiej historii, przeciwko ich nierozerwalnym więzom z historią i kulturą Ukrainy; przeciwko wspólnej przyszłości naszych krajów".

Stowarzyszenie zauważyło, że jako powód dla wysłania wojsk podano "zagrożenie życia rodaków". "Wiemy z doświadczeń przeszłości, że jest to zwykłe uzasadnienie agresji. Uzasadnienie to jest kłamliwe. Przeciwnie: wprowadzenie wojsk stworzy zagrożenie dla naszych rodaków - będą traktowani jak przedstawiciele agresora" - podkreślono w oświadczeniu.

"Jeszcze nie jest za późno, by się opamiętać" - uważa Memoriał.

18.30
Nadzwyczajne posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej zakończyło się po blisko pięciu godzinach obrad. Około godz. 18 zaczęło się spotkanie komisji NATO-Ukraina.

Rezultatem spotkania ambasadorów państw sojuszu jest wspólne oświadczenie na temat działań militarnych Rosji na Krymie. Treść dokumentu zostanie jednak opublikowana dopiero w najbliższych godzinach.

Według źródeł dyplomatycznych jak na razie jest mało prawdopodobne, by sojusz podjął stanowcze decyzje w związku z kryzysem na Krymie, w tym aby zdecydował się na zamrożenie dialogu w ramach Rady NATO-Rosja (NRC). W 2008 roku, gdy rosyjskie wojska weszły do Gruzji, NATO zdecydowało się na zamrożenie kontaktów z Rosja, ale krok ten nie okazał się skutecznym środkiem nacisku wobec Moskwy. Współpracę w ramach NRC wznowiono po półtora kroku.

18.15
Rosyjscy żołnierze wtargnęli do ukraińskiej bazy i chcieli zabrać samochód. Jeden z dowódców dobitnie powiedział im co myśli: To jest mój pieprzony pojazd. Należy, ku..., do bazy wojskowej.

OBEJRZYJ FILM


18.00
Ukraińskie ministerstwo obrony oświadczyło, że okręty marynarki wojennej Ukrainy, które stacjonują w Sewastopolu, wciąż się tam znajdują. Zdementowano tym samym doniesienia, jak to określono, "pewnych zagranicznych mediów".

Wcześniej informowano, że Ukraina wycofała jednostki straży przybrzeżnej z dwóch portów na Krymie i skierowała je do innych baz na Morzu Czarnym. Cytująca te doniesienia agencja Reuters wskazywała, że oznacza to, iż wojska rosyjskie finalizują przejęcie Półwyspu Krymskiego. W swym oświadczeniu ukraiński resort obrony zaznaczył, że nieprawdziwe jest też doniesienie, jakoby większość ukraińskich wojskowych na Krymie przeszła na stronę władz autonomii. Ministerstwo obrony nazwało te doniesienia "prowokacją ze strony zagranicznych służb specjalnych w celu zdestabilizowania sytuacji w Autonomicznej Republice Krymu".

"Wszystkie okręty ukraińskiej marynarki wojennej, które znajdują się w głównej bazie w Sewastopolu, nie opuszczały tutejszej zatoki. Personel znajdujących się na terenie Krymu jednostek wojskowych ukraińskich sił lądowych jest zablokowany przez uzbrojonych ludzi, ale zachowuje spokój i próbuje nie dopuścić do rozlewu krwi" - powiadomiono w ministerstwie.

17.39
Grupa osób wtargnęła do azowsko-czarnomorskiego i symferopolskiego sztabu służby granicznej Ukrainy. Dołączyli do nich żołnierzy rosyjscy, którzy przyjechali ciężarówkami marki Kamaz i Ural.

Napastnikom nie udało się przejąć broni - zapewnili ukraińscy pogranicznicy na stronie dpsu.gov.ua.



17.13
Ukraińscy żołnierze uniemożliwili wywiezienie broni z terenu 191-go pułku szkoleniowego Sił Zbrojnych Ukrainy. Zablokowali oni wyjazd transporterom wojskowym. Ministerstwo obrony cytowane przez BBC podało również, że uzbrojeni napastnicy oddali dwa strzały w powietrze, ale żołnierze nie ustąpili.

16.39
Putin stosuje dzisiaj scenariusz znany sprzed lat. Ofiarami inwazji radzieckich lub rosyjskich wojsk padały w przeszłości inne kraje.



16.30
Blisko 300 osób zebrało się w niedzielę przed ambasadą Rosji w Berlinie, by zaprotestować przeciwko rosyjskiej interwencji wojskowej na Krymie. Uczestnicy demonstracji uczcili minutą ciszy ofiary walki o władzę na Ukrainie.

Oprócz ukraińskich flag osoby uczestniczące w wiecu niosły transparenty z napisami "Ręce precz od Ukrainy" i "Dzisiaj Krym, jutro Kijów".

16.13
W ocenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, na spotkaniu w Kancelarii Premiera, można było zaobserwować "wspólne przeświadczenie, że trzeba reagować, że Polska musi być aktywna w sposób dyskretny, a także w sposób bardziej widoczny w opinii w Polsce i w opinii międzynarodowej".

15.51
John Kerry potępił "niewiarygodny akt agresji" na Ukrainę.

Amerykański sekretarz stanu John Kerry zagroził też "bardzo poważnymi konsekwencjami" ze strony USA i innych państw, w tym sankcjami w celu izolacji gospodarczej Rosji. Kerry wygłosił te ostrzeżenia w programie telewizji CBS.

15.49
Ukraina wycofała jednostki straży przybrzeżnej z dwóch portów na Krymie i skierowała je do innych baz na Morzu Czarnym - pisze agencja Reuters, wskazując, że oznacza to, iż wojska rosyjskie finalizują przejęcie półwyspu.

W wydanym oświadczeniu straż przybrzeżna poinformowała, że jednostki z krymskich portów Kercz i Sewastopol zostały przemieszczone do Odessy i Mariupola. Sytuacja na granicach Ukrainy poza Krymem jest spokojna - napisano.

15.36
- To kryzys, który może zaważyć na historii Polski i Ukrainy, konflikt mający wszelkie znamiona konfliktu, który może poprzedzić wojnę - oświadczył premier Donald Tusk po spotkaniu z polskimi politykami na temat sytuacji na Ukrainie.

Jak podkreślił szef polskiego rządu, uczestnicy spotkania mówili jednym głosem o sytuacji za naszą wschodnią granicą i o tym, co będziemy musieli zrobić w Polsce, jeśli konflikt się zaostrzy. "Ten konflikt będzie miał wpływ na polską gospodarkę, musi przyśpieszyć modernizację polskiej armii i przyśpieszyć wysiłki na rzecz niezależności energetycznej Polski" - dodał.

Rolę Polski w całej sprawie Tusk widzi jako podejmowanie starań na rzecz mobilizacji wspólnoty międzynarodowej i solidarności międzynarodowej wokół sprawy ukraińskiej.

- Polska nie może narażać na szwank swojego interesu, musi działać racjonalnie, ostrożnie. Równocześnie - ponieważ chodzi tu o nasze bezpieczeństwo i interes strategiczny - musimy być tymi, którzy nie pozwolą światu odwrócić się od Ukrainy. To jest dla Polski być albo nie być. Jeśli będziemy umieli współorganizować się i być istotną częścią naszej wspólnoty - będziemy bezpieczni. Nie możemy zostać sami wobec zagrożeń, jakie kształtują się za naszą wschodnią granicą. Jeśli zostaniemy sami, wyobcowani - to zagrożenia te obejmą także Polskę - podkreślił premier.

15.28
Ukraińscy żołnierzy i rosyjscy najeźdźcy.


@AlexeyB_Kurkino

15.20
Najbogatszy ukraiński biznesmen i właściciel największego holdingu SCM Rinat Achmetow zaapelował do wszystkich obywateli Ukrainy o zjednoczenie się w celu utrzymania integralności terytorialnej i niepodzielności kraju.
„Z całą odpowiedzialnością oświadczam, że grupa SCM (System Capital Management), która zatrudnia obecnie 300 tys. ludzi i reprezentuje Ukrainę od zachodu po wschód, uczyni wszystko, co możliwe, aby utrzymać integralność terytorialną naszego kraju” – oświadczył Achmetow w opublikowanym oświadczeniu.

Biznesmen zaapelował do polityków i władz ukraińskich o zrobienie wszystkiego w celu zapewnienia suwerenności terytorialnej, a także przywrócenia demokracji oraz niezbywalnych praw i wolności obywateli. Według niego przyszłość Ukrainy jest zagrożona, a wewnętrzne napięcie polityczne może się przeobrazić w przewlekły konflikt i rozbić integralność terytorialną Ukrainy.

„Użycie siły i bezprawne działania z zewnątrz są niedopuszczalne. Jestem przekonany, że kryzys może mieć tylko jedno rozwiązanie – pokojowe. Należy zachować zimną krew, nie ulegać prowokacjom i podejmować przemyślane, zrównoważone decyzje” – zaznaczył Achmetow.

15.00
Ukraińska 36. brygada wojsk ochrony brzegowej w miejscowości Perewalne na Krymie nie wpuści obcych wojsk na terytorium swej bazy - oświadczył podpułkownik Wałerij Bojko, zastępca dowódcy jednostki, która otoczona jest przez żołnierzy rosyjskich.

Rosjanie wezwali Ukraińców do złożenia broni i poinformowali, że znajdują się przed ukraińską bazą wojskową by zapewnić jej bezpieczeństwo. "Odmówiliśmy" - powiedział Bojko. 

- Ta baza jest własnością zbrojnych sił Ukrainy. Na jej terytorium znajduje się broń, amunicja i sprzęt wojskowy. Nie pozwolimy nikomu jej zająć - zapewnił. Podpułkownik wyraził nadzieję, że do walki między jego podkomendnymi a rosyjskimi żołnierzami nie dojdzie. Bojko relacjonował, że ukraiński sztab przeprowadził rozmowy z dowódcą Rosjan, którzy otaczają bazę. "Ustaliliśmy, że obie strony obniżają stopień gotowości bojowej" - powiedział. Chwilę później czołg, który stał za bramą ukraińskiej jednostki wycofał się.

14.50
Obecny "premier" Krymu, Sergiej Aksenow, to były żołnierz mafii o pseudonimie "Goblin" - podało Radio Swoboda (tekst po rosyjsku tutaj)

14.42
Około 1000 krymskich Tatarów oddziela batalion ukraińskiej piechoty morskiej w Kerczu od otaczających tę jednostkę oddziałów rosyjskich. Tatarzy podkreślają, że chcą w ten sposób wesprzeć ukraińskich żołnierzy - podała agencja Interfax-Ukraina.

Informacje potwierdziło ukraińskie ministerstwo obrony, które podkreśla, że stacjonujący na Krymie batalion piechoty morskiej jest otoczony przez rosyjskich żołnierzy.

Z relacji resortu wynika, że żywy łańcuch Tatarów próbuje nie dopuścić do konfrontacji. "Tatarzy próbują zapobiec prowokacjom i nielegalnym działaniom ze strony rosyjskich żołnierzy" - informuje ministerstwo obrony Ukrainy w wydanym oświadczeniu.

14.39
Rada Najwyższa Ukrainy zaapelowała do państw gwarantów bezpieczeństwa kraju oraz do organizacji międzynarodowych o pomoc w ochronie obiektów jądrowych, a także o wysłanie na Ukrainę międzynarodowych obserwatorów.

"W związku z działaniami wojennymi Federacji Rosyjskiej przeciwko Ukrainie Rada Najwyższa zwraca się do państw stron Memorandum Budapeszteńskiego oraz organizacji międzynarodowych z apelem o zwrócenie się do swoich rządów w celu zapewnienia niezbędnej pomocy w ochronie obiektów jądrowych na Ukrainie" - napisano w projekcie postanowienia.

14.24
Tatarzy krymscy protestują w tureckiej Ankarze przeciwko rosyjskiej inwazji na Krym.


@CrimeaEU

14.10
Francja zdecydowała, że w związku z militarną działalnością Rosji na Ukrainie zawiesza udział w spotkaniach przygotowawczych przed szczytem G8 w Soczi - czytaj więcej.

14.00
Rosyjscy żołnierze opanowali dywizjon rakietowy sił powietrznych Ukrainy w Sewastopolu - poinformowało agencję Interfax-Ukraina źródło w ukraińskich siłach zbrojnych.

Rosyjscy żołnierze przyjechali ciężarówką Kamaz bez rejestracji i oświadczyli, że otrzymali rozkaz ochraniania ukraińskiej jednostki wojskowej, ale potem ją okrążyli i grożąc użyciem broni wdarli się na jej terytorium. Obecnie sprzęt wojskowy i broń w jednostce są pod kontrolą rosyjskich żołnierzy; żołnierze ukraińscy zostali rozbrojeni.

13.52
Ambasada Ukrainy w Polsce zaapelowała o solidarność, Polacy od wielu dni wspierają Ukraińców. Także dzisiaj odbyło się wiele demonstracji przeciwko agresji Rosji. Wspominaliśmy o proteście w Warszawie, także przed konsulatem rosyjskim w Krakowie odbyła się demonstracja. Ponad sto osób, przeważniemłodych Polaków i Ukraińców skandowało: "Putin do domu", "Kijów - Warszawa wspólna sprawa", "Ręce precz od Ukrainy". 





13.39
O solidarność w obliczu groźby rosyjskiej interwencji i podejmowanie wszelkich starań, by nie doszło do katastrofy humanitarnej, zaapelowała w niedzielę ambasada Ukrainy w Warszawie.
„Dziś po raz pierwszy w historii niepodległej Ukrainy stanęliśmy w obliczu realnego zagrożenia integralności terytorialnej, nienaruszalności granic i bezpieczeństwa obywateli mieszkających lub przebywających na terytorium naszego kraju” – napisano w oświadczeniu.

Według ukraińskiego przedstawicielstwa, „zgoda wyższej izby parlamentu Federacji Rosyjskiej wobec wprowadzenia Sił Zbrojnych FR na terytorium Ukrainy, jak i rosyjska propaganda informacyjna, są celowymi działaniami w celu destabilizacji sytuacji w naszym kraju”.

Ambasada przestrzega, że takie działania są podżeganiem do „nienawiści etnicznej pomiędzy obywatelami Ukrainy”, która może nie tylko zaszkodzić Ukrainie, „ale również zagrozić bezpieczeństwu i stabilności w regionie Europy i poza nim”.
Ambasada wzywa polskie organizacje rządowe i pozarządowe, polityków i działaczy społecznych, media i wspólnoty religijne do okazywania solidarności z narodem ukraińskim i wykorzystanie wszelkich środków,„by zapobiec transformacji rosyjskiej prowokacji na terenach Ukrainy wschodniej i południowej w szerokiej skali katastrofę polityczną i humanitarną”.

13.13
Działania Rosji na Ukrainie zagrażają bezpieczeństwu Europy, Rosja musi powstrzymać swoje działania militarne i groźby
 - oświadczył sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen przed rozpoczęciem posiedzenia Rady Północnoatlantyckiej.
"Zwołałem posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej z powodu działań militarnych Rosji na Ukrainie i gróźb prezydenta Władimira Putina przeciwko temu suwerennemu narodowi" - mówił Rasmussen.
Jak ocenił, to co Rosja robi na Ukrainie, "narusza zasady Karty Narodów Zjednoczonych oraz grozi pokojowi i bezpieczeństwu Europy". "Rosja musi powstrzymać swoje działania militarne i groźby" - oświadczył.

13.02
W Moskwie odbył się protest przeciwko zamiarom Władimira Putina, który zamierza wysłać wojsko na Ukrainę. Specjalne oddziały milicji OMON brutalnie jednak manifestacje spacyfikowały.




12.50
Rosyjska telewizja twierdziła, że na granicy czeka 200 tysięcy uchodźców, którzy chcą uciec z Ukrainy. Portal @EuromaidanPR opublikował zdjęcie z przejścia granicznego demaskując kłamstwo.




12.46
Podczas niedzielnego spotkania z wiernymi w Watykanie papież Franciszek wezwał ich do modlitwy za Ukrainę - tutaj czytaj więcej.

12.32

Przed ambasadą Federacji Rosyjskiej w Warszawie trwa protest przeciwko planom inwazji na Ukrainę.


(fot. Magdalena Piejko)



12.24
W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów trwa spotkanie w sprawie sytuacji na Ukrainie. Premier Donald Tusk spotyka się z przedstawicielami środowisk politycznych i ekspertami. Wśród uczestników - b. prezydent Aleksander Kwaśniewski, b. premier Włodzimierz Cimoszewicz, lider PSL, wicepremier Janusz Piechociński, szef SLD Leszek Miller, lider Twojego Ruchu Janusz Palikot, lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro, b. szef PE Jerzy Buzek, b. minister spraw zagranicznych Adam Daniel Rotfeld, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna. Na spotkanie przybył też prezes PiS Jarosław Kaczyński. Obecni są szefowie resortów: spraw zagranicznych, obrony narodowej, spraw wewnętrznych.

12.08
Rada Najwyższa Ukrainy wezwała Władimira Putina, by nie dopuścił do wprowadzenia sił zbrojnych na terytorium Ukrainy.

12.00
Zdjęcie młodego mężczyzny zawieszającego rosyjską flagę w Charkowie obiegło świat, ale internauci szybko zdemaskowali prowokację. Nie jest to Ukrainiec sprzyjający Putinowi, a Rosjanin. Może mieszkaniec Charkowa albo Krymu? Też nie - pochodzi bowiem z Moskwy. Na dodatek odkryto, że sympatyzuje z ruchami nazistowskimi.



11:29
Niemieckie ministerstwo współpracy gospodarczej i rozwoju chce zwiększyć niemal dwukrotnie pomoc dla Ukrainy. W zeszłym roku resort przekazał na ten cel 21,5 mln euro, w tym roku Ukraina ma otrzymać o 20 mln euro więcej - podał "Welt am Sonntag". "Pilnym zadaniem jest wsparcie sił reformatorskich na Ukrainie" - powiedział minister współpracy gospodarczej Gerd Mueller. Szef resortu wyjaśnił, że celem rządu jest pomoc w poprawie warunków życia w regionach pozbawionych silnego przemysłu. Przygotowywany jest program stypendiów. Berlin chciałby też wspierać małe i średnie firmy ukraińskie. Niemiecką pomocą ma zostać ponadto objęte szkolnictwo i służba zdrowia.

11:23
Prezydent Bronisław Komorowski odbył rozmowy telefoniczne z prezydentami Estonii, Litwy i Łotwy - Hendrikiem Ilvesem, Dalią Grybauskaite i Andrisem Berzinsem. Omówiono rozwój sytuacji na Ukrainie, potępiając agresywne działania Rosji. Jak poinformował prezydencki minister Jaromir Sokołowski, prezydenci zgodzili się również co do konieczności zwołania posiedzenia Rady Północnoatlantyckiej w oparciu o art. 4 Traktatu Waszyngtońskiego. Artykuł ten przewiduje sojusznicze konsultacje w razie zagrożenia.

11:15
A tu kolejne zdjęcie z Kijowa - protest przed ambasadą rosyjską. W demonstracji bierze udział wielu obywateli państw Europy Zachodniej:



10:54

Protest przed ambasadą rosyjską w Toronto (Kanada):



10:52

Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy poleciła szefowi sztabu generalnego i dowódcom innych formacji wojskowych niezwłocznie postawić siły zbrojne Ukrainy w stan gotowości bojowej -oświadczył szef Rady Andrij Parubij. W Kijowie trwa za zamkniętymi drzwiami nadzwyczajne posiedzenie Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy. Rada Najwyższa debatuje na temat sytuacji na Krymie.

10:43
W Kijowie trwa pikieta przed ambasadą rosyjską. Na jednym z transparentów widać napis "Agresorzy":



10:28

Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Awakow podkreślił, że na Krymie nie ma ukraińskiej armii ani sił MSW zagrażających ludności rosyjskojęzycznej, a źródłem destabilizacji na półwyspie są inspiratorzy w Rosji. Na terytorium Krymu nie ma sił regularnej armii ukraińskiej czy wojsk MSW "zagrażających obywatelom Federacji Rosyjskiej" czy "ludności rosyjskojęzycznej". Nie ma też żadnych oddziałów samoobrony Majdanu rzekomo przybyłych z Kijowa. Cała destabilizacja na Krymie ma źródło w inspiratorach znajdujących się w Rosji” – napisał Awakow na Facebooku.

10:25
Aktualny stan sił na Krymie:

Rosja 
- ochotnicy: 5 tys. w Sewastopolu i 1,7 tys. w Symferopolu
- rosyjska piechota: ok. 17 tys. żołnierzy
- uzbrojeni buntownicy: ok. 300
Te oddziały wspierane są przez nielegalne władze Krymu  , byłych członków formacji Berkut, partię Rosyjska Jedność, gang motocyklowy Nocne Wilki oraz Kozaków dońskich  .
Rosjanie mogą też liczyć na Flotę Czarnomorską , wojska powietrznodesantowe  oraz prężnie działający na Krymie Główny Zarząd Wywiadowczy (GRU) .

Ukraina 
- do działań na Krymie gotowych jest ok. 50 tys. żołnierzy
Rząd Ukrainy może liczyć też na wsparcie Tatarów krymskich  .

10:12

Ukraińskie ministerstwo sprawiedliwości przypomina, że Siergiej Aksionow został nielegalnie wybrany na premiera Autonomicznej Republiki Krymu. Decyzja ta będzie cofnięta.

10:11
Tak wygląda główny plac w Symferopolu:



10:10
Rosyjskie wojska nacierają na ukraińską jednostkę wojskową w Sewastopolu.

10:09

Z Twittera Eryka Mistewicza: Francuska BFM TV przerwała transmisję z Symferopola po ostrzale w trakcie programu.

10:07
Rada Najwyższa Ukrainy rozpoczęła nadzwyczajne posiedzenie.



9:38
Turecki minister spraw zagranicznych Ahmet Davutoglu odbył telekonferencję w sprawie Ukrainy z szefami dyplomacji dziewięciu krajów. W trakcie rozmowy podkreślił znaczenie Krymu i stabilności Ukrainy dla Turcji. Davutoglu rozmawiał między innymi z szefami dyplomacji Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec - poinformował minister na Twitterze. Podkreślił, że Krym i zamieszkujący półwysep Tatarzy są bardzo ważni dla władz w Ankarze, tak samo jak integralność terytorialna i jedność polityczna Ukrainy.

9:33

Nadzwyczajne posiedzenie Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy, które dziś się rozpoczęło, będzie się odbywać przy drzwiach zamkniętych – poinformował deputowany partii UDAR Waleryj Karpuncow. Jak dodał, taką decyzję podjęto, gdyż na posiedzeniu będą rozpatrywane sprawy stanowiące „tajemnicę państwową”.

9:32
Na Ukrainie od godz. 7 (czasu polskiego) trwa powszechna mobilizacja.

9:10

Były prezydent Ukrainy Leonid Kuczma nie wzywa do zerwania umów ws. Floty Czarnomorskiej – oświadczyło  jego biuro prasowe w związku z publikacją apelu tej treści w imieniu trzech byłych prezydentów kraju. Portal Ukraińska Prawda zamieścił tekst, podpisany nazwiskami Leonida Krawczuka, Kuczmy i Wiktora Juszczenki, w którym apeluje się m.in. o wypowiedzenie tzw. umów charkowskich, podpisanych w 2010 r. przez ówczesnych prezydentów Ukrainy Wiktora Janukowycza i Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Przedłużyły one termin pobytu Floty Czarnomorskiej na Ukrainie, z główną bazą w Sewastopolu, o 25 lat, z możliwością prolongaty tego okresu do 2047 r., w zamian za co Kijów dostał od Moskwy 30-procentową zniżkę cen gazu.

8:58
Stacjonujący na Krymie batalion ukraińskiej piechoty morskiej został otoczony przez uzbrojonych mężczyzn i Kozaków, którzy domagają się od żołnierzy złożenia broni. W przeciwnym razie grożą atakiem - poinformował Interfax-Ukraina. Napastnicy wyznaczyli ukraińskim żołnierzom, stacjonującym w pobliżu miasta Teodozja, czas na poddanie się do około godz. 9 (polskiego czasu). Z informacji agencji wynika, że o zajściu zostali powiadomieni dziennikarze znajdujący się na Krymie. Piechota morska apeluje do nich, aby przyjechali do bazy i zdali relacje ze zbrojnego ataku oraz pogwałcenia prawa, jakiego mają się dopuścić napastnicy.

8:47

NATO musi zacząć działać w sprawie kryzysu na Krymie, ponieważ bezczynność działa na korzyść Rosji - uważa emerytowany admirał James Stavridis, były Naczelny Dowódca Sojuszniczych Sił Europy. "Wielu uzna jakikolwiek poziom zaangażowania NATO za prowokacyjny i potencjalnie zapalny. Niestety stawka jest wysoka; Rosjanie posuwają się. Siedzenie bezczynnie, bez przynajmniej rozpatrzenia opcji, byłoby błędem, który zostałby mile przyjęty przez Putina" - napisał na łamach "Foreign Policy" Stavridis.

8:26
Oświadczenie Departamentu Stanu USA: "Stany Zjednoczone potępiają rosyjską inwazję i okupację terytorium Ukrainy oraz pogwałcenie ukraińskiej suwerenności". 

8:17
Ukraińscy oligarchowie Ołeksandr Kołomojski i Serhij Taruta zgodzili się stanąć na czele władz dwóch obwodów: dniepropietrowskiego i donieckiego – donosi portal Ukraińska Prawda. O zgodzie Kołomojskiego na objęcie stanowiska szefa władz obwodu dniepropietrowskiego poinformował na portalu jeden z liderów ukraińskiej opozycji, były szef MSW Jurij Łucenko.

8:14
Rosyjscy żołnierze skonfiskowali broń z należącej do Ukrainy krymskiej bazy radarowej i ośrodka szkoleniowego marynarki. Nakłaniali obsługę jednostek do przejścia na stronę władz Krymskiej Republiki Autonomicznej - poinformował Interfax-Ukraina. Z informacji agencji wynika, że rosyjskie wojska skonfiskowały pistolety, karabiny oraz amunicję ze stacji radarowej znajdującej się w okolicach miasta Sudak w południowo-wschodniej części Krymu nad Morzem Czarnym. Inna grupa zajęła ośrodek szkoleniowy ukraińskiej marynarki w Sewastopolu, gdzie stacjonuje także rosyjska Flota Czarnomorska.

7:52

Gubernator graniczącego z Ukrainą rosyjskiego obwodu biełgorodzkiego Jewgienij Sawczenko (wierny człowiek Putina) poinformował, że grupa uzbrojonych i niezidentyfikowanych mężczyzn próbowała zablokować drogę prowadzącą z Krymu do Moskwy. "Grupa uzbrojonych mężczyzn, która nie wiadomo skąd przyszła, próbowała dokonać prowokacji" - mówił Sawczenko w rozmowie z rosyjskimi mediami. Zapewne niedługo okaże się, że "winnymi" są ukraińscy faszyści...

3:38

Sekretarz stanu USA John Kerry zagroził Rosji, że jej wojskowa ingerencja na Krymie "poważnie" odbije się na relacjach USA-Rosja i międzynarodowej pozycji Rosji. Zapewnił, że USA i ich partnerzy na świecie będą wspólnie wspierać Ukrainę. "Jeśli Rosja nie podejmie natychmiastowych i konkretnych działań, by doprowadzić do złagodzenia napięć, poważnie odbije się to na stosunkach amerykańsko-rosyjskich i pozycji międzynarodowej Rosji" - oświadczył Kerry w opublikowanym w sobotę wieczorem komunikacie.

2:34
W związku z sytuacją na Ukrainie Kanada odwołuje swojego ambasadora z Moskwy na konsultacje;zawiesza też przygotowania do udziału w szczycie w Soczi - głosi opublikowane oświadczenie premiera Kanady Stephena Harpera. Po zwołanym w trybie natychmiastowym posiedzeniu swojego gabinetu premier postanowił też, że Kanada nie weźmie udziału w w zaplanowanym na czerwiec międzynarodowym szczycie gospodarczym G8 w Soczi.

2:11
Rada Bezpieczeństwa ONZ przeprowadziła, mimo obiekcji Rosji, otwarte posiedzenie ws. sytuacji na Ukrainie; potem kontynuowała obrady przy drzwiach zamkniętych. Nie przyjęła jednak żadnej rezolucji. Ambasador USA przy ONZ wezwała Rosję do przerwania interwencji.

1:05
Prezydent USA Barack Obama rozmawiał telefonicznie w sobotę z prezydentem Francji Francois Hollande'em i premierem Kanady Stephenem Harperem. "Przywódcy ustalili, że suwerenność Ukrainy i jej integralność terytorialna muszą być respektowane" - podał Biały Dom. Przywódcy wyrazili głębokie zaniepokojenie rosyjską interwencją na Ukrainie - poinformował Biały Dom w komunikacie.

00:44
Po konsultacjach przy drzwiach zamkniętych Rada Bezpieczeństwa ONZ rozpoczęła, mimo obiekcji Rosji, otwarte, transmitowane przez telewizję posiedzenie w sprawie sytuacji na Ukrainie. Kijów oskarżył Rosję o "wojskową inwazję i okupację". Rada zdecydowała się rozpocząć otwarte posiedzenie po tym, jak w trakcie konsultacji przy drzwiach zamkniętych nie udało się jej członkom porozumieć, w jaki sposób powinno przebiegać spotkanie. Rosja początkowo oprotestowała plan otwartego posiedzenia.

00:08
Szef Pentagonu Chuck Hagel powiedział w rozmowie z ministrem obrony Rosji Siergiejem Szojgu, że interwencja Rosji na Ukrainie zdestabilizuje sytuację w regionie i "zagrozi bezpieczeństwu Europy" - poinformował rzecznik Pentagonu admirał John Kirby. "Minister Hagel podkreślił, że jeśli sytuacja (na Ukrainie) nie zmieni się, to powstanie ryzyko dalszej destabilizacji regionu, a Rosji grozi izolacja w społeczności międzynarodowej" - poinformował Kirby w komunikacie na temat telefonicznej rozmowy ministrów USA i Rosji.