Loading...

piątek, 26 maja 2017



AMERYKANIE PO ZAMACHU MÓWIĄ WPROST! „MUSIMY BYĆ JAK POLSKA!” [WIDEO]


Wielu Amerykanów zaczęło doceniać polską politykę imigrancką.
Amerykańskie grupy społecznościowe żyją ostatnim zamachem w Manchesterze. Siłą rzeczy w ludziach budzą się nastroje antyimigranckie. Wielu mieszkańców Stanów nie chce u siebie podobnych problemów.
Popularne stały się memy dotyczące Polski i Polaków. Amerykanie zachwycają się marszem antyimigranckim, który odbył się w naszym kraju w 2015 roku. Wielu nie wierzy, że coś takiego mogło się odbyć. „Musimy brać przykład!” – piszą na Facebooku mieszkańcy Stanów Zjednoczonych.
Wielu ludzi zauważa również, że w naszym kraju nie dochodzi do zamachów. Co więcej, Polacy nie muszą się nawet zbytnio obawiać. Znów powrócił temat polskiego metra – wszyscy mogli czuć się bezpiecznie. Dla nas to normalność, oni są w szoku.
Jak podsumował całą dyskusję pewien Amerykanin – w Europie to Polacy mogą czuć się najbardziej bezpieczni – „Nice job Poland!”
Ludzie z Zachodu zaskoczeni zdjęciem z warszawskiego metra
Amerykański dziennikarz zamieścił na Twitterze zdjęcie wykonane w warszawskim metrze. Okazało się, że dla ludzi „z zachodu” był to niecodzienny widok. W krótkim czasie post zdobył ogromną popularność.

Prezydent Duda: Na szczycie NATO byliśmy państwem z podniesioną głową

Andrzej Hrechorowicz/KPRP
- Kwestia wydatków na obronę, o której mówił Donald Trump, była dyskutowana na posiedzenia plenarnym. Jest determinacja ze strony Stoltenberga, Trumpa, absolutnej większości, aby te wydatki aktywnie zwiększać i to jest proces, który trwa i który jest realizowany. My swoje zobowiązanie realizujemy w ramach przeznaczenia 2% PKB na obronność, ale są już przygotowywane nowe rozwiązania dotyczące podwyższenia nakładów w Polsce do 2,2% PKB do 2020 r. i 2,5% PKB do 2030. Powiedziałem, że takie są polskie plany i Polska taką strategię będzie realizowała - powiedział podczas spotkania z dziennikarzami po szczycie NATO w Brukseli prezydent Polski, Andrzej Duda.

Podwyższymy nakłady na obronność 

- Rezultaty spotkania plenarnego z mojego punkt widzenia są bardzo zadowalające. Potwierdzono realizację postanowień szczytu w Warszawie, budowę przestrzeni bezpieczeństwa w naszej części Europy i nie ma żadnych obiekcji w tej kwestii i wielokrotnie w wystąpieniach państw podkreślano zasadność tego ruchu. Sekretarz Generalny NATO, Jens Stoltenberg podkreślał, że poprzez te działania, zapoczątkowane na szczycie w Walii, udało się pokazać, że NATO żyje, potrafi dostosować się do zmieniającej się sytuacji bezpieczeństwa, traktaty są traktowane poważnie. Nie muszę mówić, jak ważne dla Polski jest podkreślenie zobowiązań sojuszniczych - powiedział prezydent.
- Jest cały szereg realizacji zobowiązań sojuszniczych, których jeszcze niedawno nikt sobie nie wyobrażał. Co mocno chce podkreślić - na tym szczycie mieliśmy podniesioną głowę, bo jesteśmy tym państwem, które realizuje wszystkie podejmowane zobowiązania. Kwestia wydatków na obronę, o której mówił Donald Trump, była dyskutowana na posiedzenia plenarnym. Jest determinacja ze strony Stoltenberga, Trumpa, absolutnej większości, aby te wydatki aktywnie zwiększać i to jest proces, który trwa i który jest realizowany. My swoje zobowiązanie realizujemy w ramach przeznaczenia 2% PKB na obronność, ale są już przygotowywane nowe rozwiązania dotyczące podwyższenia nakładów w Polsce do 2,2% PKB do 2020 r. i 2,5% PKB do 2030. Powiedziałem, że takie są polskie plany i Polska taką strategię będzie realizowała - podkreślił Andrzej Duda. 

"Przeświadczenie walki z terroryzmem jest powszechne"

- Powiedziałem też, że jesteśmy gotowi współdziałać w ramach NATO, także w ramach koalicji antyterrorystycznej. Sojusz, jako organizacja, wystąpi w koalicji przeciwko Daesh. Determinacja do walki z terroryzmem jest ogromna, wszyscy wiedzą, co stało się w Manchesterze. To przeświadczenie walki jest powszechne, nikt tego nie podważa, a prezydent Donald Trump powiedział, że trzeba walczyć, aż terroryzm nie zostanie wypleniony całkowicie. To było ostre przemówienie, z którym zgodzili się wszyscy. Mając na uwadze bezpieczeństwo Polski, bezpieczeństwo Sojuszu, jesteśmy zwolennikami, że Sojusz musi roztaczać bezpieczeństwo w 360 stopniach, wokół miejsc, w których bezpieczeństwo państw Sojuszu jest zagrożone - stwierdził prezydent Duda. - Równie ważna jest strategia eksportu bezpieczeństwa - nasi żołnierze są w Afganistanie, są w Iraku, nasi żołnierze będą współdziałali na Łotwie i w Rumunii. Realizujemy działania sojusznicze i nie było do Polski żadnych zastrzeżeń - dodał.


"Rozwój infrastruktury to kwestia poprawy bezpieczeństwa"

W dalszej części konferencji prezydent omówił przebieg spotkań bilateralnych, które odbył z Sekretarzem Generalnym NATO, Jensem Stoltenbergiem, prezydentem USA, Donaldem Trumpem, premier Wielkiej Brytanii, Theresą May, Klausem Iohannisem, prezydentem Rumunii, a także o spotkaniu głów państw Trójkąta Weimarskiego.
Prezydent przyznał, że ważnym tematem rozmowy z Jensem Stoltenbergiem był planowane przez Rosję na jesień 2017 r. manewry Zapad 2017, które będą odbywać się w pobliżu polskiej granicy. - NATO jest wrażliwe na tę kwestię i przygląda się jej bardzo uważnie – zaznaczył prezydent.
W krótkiej, co podkreślił Andrzej Duda, rozmowie z Donald Trumpem, polski prezydent ponowił zaproszenie do Polski dla prezydenta USA. Prezydent Duda podkreślił, że wraz z prezydent Chorwacji zapraszali Trumpa na odbywający się w lipcu we Wrocławiu Szczyt Trójmorza, jednak gospodarz Białego Domu stwierdził, że weźmie tę kwestię pod rozwagę.
- Współtworzymy tzw. bukaresztańską dziewiątkę, będącą grupą poświęconą sprawom bezpieczeństwa i rozmawialiśmy z prezydentem Rumunii o Szczycie Trójmorza. Podkreśliłem istnienie pewnej synergii, ponieważ rozwój infrastruktury to też jest kwestia bezpieczeństwa. By zapewnić sobie bezpieczeństwo, musimy mieć też dobrą komunikację, a tego nam brakuje i naprawie tego ma służyć inicjatywa Trójmorza – powiedział Andrzej Duda, relacjonując przebieg rozmowy z Klausem Iohannisem, prezydentem Rumunii. 

Brexit i bezpieczeństwo

- Rozmawialiśmy o dramacie, który spotkał Anglię, Manchester, ale dotknął także Polaków. Premier powiedziała, że Brytyjczycy są teraz bardzo wyczuleni na kwestie bezpieczeństwa i sytuacja jest bardzo wnikliwie monitorowana – powiedział prezydent o rozmowie z premier Wielkiej Brytanii, Theresą May. Dodał, że ważną kwestią poruszaną podczas spotkania był Brexit i dalsza współpraca Wielkiej Brytanii z Unią Europejską. - Chcemy, aby Wielka Brytania nie oddalała się zbyt daleko od Unii i zachowała podstawowe wolności unijne wobec obywateli i respektowała te prawa z dwustronną korzyścią – stwierdził Andrzej Duda. - Ucieszyły mnie słowa, pani premier w kwestii bezpieczeństwa i współpracy wojskowej. Potwierdziła, że Wielka Brytania chce być znów wielkim państwem, które chce nieść pokój i bezpieczeństwo i dalej będzie uczestniczyła we wszystkich działaniach NATO. To mocno wypowiedziana i istotna deklaracja – dodał prezydent.

"Dobre spotkanie"

Prezydent przyznał, że podczas spotkania w gronie przywódców Trójkąta Weimarskiego, wraz z Angelą Merkel i Emmanuelem Macronem ustalono wstępny termin spotkania trójki Weimarskiej na koniec sierpnia 2017 r. - Mamy do omówienia mnóstwo tematów z punktu widzenia zarówno interesów państw Trójkąta, jak i całej Unii Europejskiej.
Mówiąc o bezpośrednim spotkaniu z nowym prezydentem Francji, Emmanuelem Macronem, Andrzej Duda stwierdził, że było to „dobre spotkanie” i dodał, że dostrzegł chęć obopólnej budowy nowych relacji na linii Polska – Francja.
Źródło: TVP Info
Wielu ludzi zauważa również, że w naszym kraju nie dochodzi do zamachów. Co więcej, Polacy nie muszą się nawet zbytnio obawiać. Znów powrócił temat polskiego metra – wszyscy mogli czuć się bezpiecznie. Dla nas to normalność, oni są w szoku.
Jak podsumował całą dyskusję pewien Amerykanin – w Europie to Polacy mogą czuć się najbardziej bezpieczni – „Nice job Poland!”
Ludzie z Zachodu zaskoczeni zdjęciem z warszawskiego metra
Amerykański dziennikarz zamieścił na Twitterze zdjęcie wykonane w warszawskim metrze. Okazało się, że dla ludzi „z zachodu” był to niecodzienny widok. W krótkim czasie post zdobył ogromną popularność.

SZOK! Schetyna jawnie kpi z narodu! “Polska dumnym krajem? Przecież to wstyd”




Grzegorz Schetyna i jego ugrupowanie idealnie wpisują się w definicję partii zewnętrznej. Nie przeszkadza im, gdy na świecie obraża się Polaków i posądza o wywołanie II wojny światowej, ale gdy ktoś z polskiego rządu źle powie o politykach UE, to dopiero jest “afera”.
– Jeszcze dwa lata temu Polska była prymusem Europy, dzisiaj jesteśmy na marginesie. Premier Beata Szydło straszy, poucza i szuka tylko wrogów. To jest ślepa uliczka. Tak nie można prowadzić polityki – przekonuje Grzegorz Schetyna, lider PO.

W środę w Sejmie Beata Szydło mówiła o kryzysie migracyjnym i próbach wywarcia na Polskę presji ws. przyjmowania uchodźców. – Nie zgodzimy się na żadne szantaże ze strony Unii Europejskiej. Nie będziemy uczestniczyć w szaleństwie brukselskich elit! My chcemy pomagać ludziom, a nie elitom politycznym! – przekonywała.
Tożsamość narodowa? Duma w sercu Polaka? Dla Schetyny to “wstyd”!
Zdaniem lidera Platformy ostra retoryka rządu spotka się z konsekwencjami. – Słyszymy, że w ogóle nie będzie żadnej rozmowy o relokacji, uchodźcach, że Polska będzie płacić odszkodowania, bo jest krajem dumnym i oczekuje, że Europa wstanie z kolan. Przecież to jest wstyd – powiedział Schetyna.
Grzegorz Schetyna stwierdził w Polsat News, że Szydło “odwraca się bokiem do Europy”. – Co uzyskała premier obrażając przywódców krajów europejskich? Nie rozumiem takiej polityki. Taki sposób komunikacji z państwami europejskimi jest zawstydzający. Tak się polityki nie robi – ocenił.

czwartek, 25 maja 2017

Redakcja hiszpańskiego dziennika „El Pais” stanie przed sądem? Polacy złożyli pozew. „To sprawa precedensowa”




Jak dowiedział się portal niezalezna.pl, z inicjatywy Reduty Dobrego Imienia, Maciej Świrski skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew cywilny przeciwko hiszpańskiemu dziennikowi „El Pais”. Pozew dotyczy naruszenia dóbr osobistych i nakazuje publikację przeprosin za kłamstwa na temat Polski i Polaków na stronie internetowej elpais.com. 

Cała spraw dotyczy publikacji, która w marcu pojawiła się na stronie internetowej „El Pais”, największego hiszpańskiego dziennika. Z treści artykułu „Polonia reescribe su historia de la Il Guerra Mundial” wynika, że Polacy są odpowiedzialni nie tylko za Holokaust, ale również za „pogromy Żydów” czy też „polowania na Żydów”. Autor artykułu w swoich wypowiedziach powołuje się m.in. na Jana Grabowskiego i... Jana Tomasza Grossa. 

- Bez wątpienia jest to sprawa precedensowa. Do tej pory w Polsce były rozpoznawane pozwy o tzw. „polskie obozy koncentracyjne”, jednak tekst El Pais idzie dalej – mowa tu o aktywnym udziale Polaków w morderstwach Żydów podczas II wojny światowej. Tego typu komentarze wprowadzają w błąd ludzi, którzy słabo znają historię Polski lub też w ogóle jej nie znają – czytamy w komunikacie Reduty Dobrego Imienia.
W hiszpańskim tekście pojawiły się konkretne tezy, o których sprostowanie Reduta Dobrego Imienia prosiła wydawnictwo w piśmie datowanym na 12 kwietnia (poniżej zamieszczamy tłumaczenie fragmentów artykułu „El Pais”, których dotyczy żądanie sprostowania i przeprosin): 

1. 9000 strażników z Auschwitz, prawie samych Niemców, co wzbudza wątpliwości wśród historyków
2. Polska od lat stawia czoła temu dylematowi: była ona jednym z krajów, które najbardziej ucierpiały podczas drugiej wojny światowej, ale jednocześnie, w czasie trwania konfliktu, obywatele polscy dopuszczali się na Żydach okrutnych czynów
3. Opowiada również o tak zwanych Judenjagd, inaczej polowaniach na Żydów, w których udział brali niemal zawsze Polacy, od strażaków po wieśniaków. Według Grabowskiego, zamordowano w ten sposób ponad 200 000 Żydów.
4. W Polsce było bardzo mało współczucia dla Żydów, którzy byli masowo mordowani, a ludzie, którzy zaryzykowali ich ukrywanie, narażali się przede wszystkim na możliwy donos ze strony swoich sąsiadów  - m.in. takie tezy pojawiły się w tekście.
Wydawca portalu do chwili obecnej nie zareagował na pismo.

- Ten artykuł został bardzo negatywnie odczytany przez polskie społeczeństwo, wywołał oburzenie. Polacy ratowali Żydów, często narażając własne rodziny, a informacje przytaczane w tekście nie są potwierdzone faktami. Jestem z wykształcenia historykiem i nie zgadzam się na tego typu kłamstwa o Polsce i Polakach. Uważam, że mówienie o winie Polaków i ich odpowiedzialności za II wojnę światową, jest naruszeniem dobra osobistego nie tylko mojego, ale każdego Polaka. Takie tezy przedstawiają bowiem każdego Polaka jako potomka morderców – a na to naszej zgody być nie może – tłumaczy Maciej Świrski, założyciel Reduty, który skierował do sądu pozew cywilny w tej sprawie.
W pozwie jest wniosek o przeprosiny i sprostowanie informacji przedstawionych w tekście. Jednak w zależności od odpowiedzi dziennika prawnicy zanalizują sytuację pod kątem ewentualnego zadośćuczynienia. Wówczas jednak konieczne będzie opłacenie wpisu sądowego, który wyniesie 5% od wnioskowanego zadośćuczynienia. Proces będzie toczył się w Polsce.

- W tej chwili można pozywać dzienniki, zwłaszcza te wydawane w wersji elektronicznej, przed polskimi sądami. Oznacza to, że polski sąd rozpozna sprawę w Warszawie i według polskiego porządku prawnego. Nawet jeśli druga strona będzie chciała powołać świadków – np. Hiszpanów - to w świetle Rozporządzenia Rady (WE) 1206/2001 – a konkretnie art. 17 - istnieje nie tylko możliwość telekonferencji, ale nawet wyjazdu polskiego sądu (polskiego sędziego) do Hiszpanii i zadawania tam – na miejscu pytań do świadków lub stron. Nie ma więc dziś absolutnie żadnych przeszkód by rozpoznawać to według naszego porządku prawnego – mówi mec. Monika Brzozowska-Pasieka, reprezentująca Macieja Świrskiego. 


NASZ WYWIAD. Andruszkiewicz: 

Szydło nie jest polską Le Pen. Pani 

premier zaakcentowała polską

 suwerenność i bardzo dobrze

autor: Fratria/TVP Info

NOWE FAKTY ws. Caracali: „Politycy PO maskują aferę. Reprezentują interesy koncernu francuskiego”


NOWE FAKTY ws. Caracali: „Politycy PO maskują aferę. Reprezentują interesy koncernu francuskiego” - niezalezna.pl
foto: Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

- Politycy PO maskują aferę w sprawie Caracali, która jest aferą Platformy Obywatelskiej – mówi ostro Rafał Bochenek. Jednocześnie rzecznik rządu zarzucił politykom PO, że „reprezentują interesy koncernu francuskiego”.

Rzecznik rządu na antenie TVP Info odniósł się do informacji ws. działania posłów opozycji, którzy w najbliższym czasie będą zapoznawać się z dokumentami w MON. Rafał Bochenek nie ma złudzeń, że politycy PO robią, co tylko mogą, aby odwrócić uwagę opinii publicznej od sedna problemu ws. afery wokół Caracali.

- Wszystkie te wizyty, które mają miejsce w Ministerstwie Obrony Narodowej i są składane przez polityków Platformy Obywatelskiej mają tak naprawę zamaskować aferę Caracali, która jest aferą Platformy Obywatelskiej - powiedział Bochenek w TVP Info.
Bochenek zwrócił uwagę, że przetarg na Caracale organizowany przez poprzedni rząd PO-PSL „był wielokrotnie modyfikowany i dostosowywany pod kolejnego czy konkretnego oferenta, na którym najbardziej ówcześnie rządzącym zależało”.

- Zresztą pojawiły się też zawiadomienia, które zostały złożone do prokuratury w związku z powiązaniami bardzo konkretnych polityków - tutaj akurat pana posła Kierwińskiego - z koncernem, który miał właśnie produkować Caracale. Wszyscy doskonale widzimy, jak to wygląda - podkreślił rzecznik rządu.
Pod adresem posłów PO padły bardzo mocne słowa. Rafał Bochenek stwierdził, że w tej sprawie politycy PO dziś „reprezentują interesy koncernu francuskiego”.

Rzecznik rządu był też pytany o dokument, o którym w Sejmie mówił szef MON Antoni Macierewicz, wskazujący na osłabianie polskiej armii przez jego poprzednika Tomasza Siemoniaka.

- Rzeczywiście, takie porozumienie zostało podpisane w 2014 roku przez pana Siemoniaka i ono dotyczyło przede wszystkim niszczenia polskiej armii. Do tego sprowadzała się cała polityka, która była prowadzona przez polityków Platformy Obywatelskiej - potwierdził Bochenek, zarzucając PO „dekompozycję polskiej armii” oraz „wyprzedaż całego przemysłu obronnego”.