sobota, 25 lutego 2012

Epitafium smoleńskie

Ponieważ bardzo zaniepokoił nas jeden z wpisów,dotyczący projektu "Epitafium smoleńskie" oraz poproszono nas abyśmy umieścili  wpis na stronie głównej-niniejszym życzenie spełniamy  i podpisujemy się pod opinią niżej umieszczoną.
Otóż,na początku należy postawić zasadnicze pytanie,ponieważ zarówno pierwszy jak i drugi projekt na pierwszym planie przedstawia brzozę.która jak wiemy wszyscy nie była przyczyną tej strasznej tragedii pod Smoleńskiem-udowodnili to m.in.profesorowie fizyki z Ameryki.
Wobec powyższego :Czy celem projektanta jest fakt,by brzoza  Polakom zawsze kojarzyła się z kłamstwem o tragedii smoleńskiej?
Jak można  uwieczniać kłamstwo?
Na pierwszym planie powinien być krzyż i Matka Boża !!


Oto opis przedstawionego projektu epitafium smoleńskiego przez jedną ze zwolenniczek naszej strony.

"Przyglądam się nowej wersji epitafium smoleńskiego i nasuwa mi się wiele pytań.
Co widzę:Krzyż katyński jeszcze mniejszy niż w pierwszej wersji(dobrze że zniknęła jakaś bestia,która w wersji z pancerną brzozą trzymała krzyż w łapach.)
Matka Boża zupełnie niepodobna do Matki Boskiej Częstochowskiej,bez aureoli,bez Pana Jezusa.
Po lewej stronie ,przy twarzy Matki Bożej,jakiś pająk?
A co to jest w kształcie trójkąta,dotykające Jej głowy ?
Czym Matka Boża owiniętą ma szyję?
Poniżej postaci Matki Bożej,na pierwszoplanowym drzewie-pochylonej brzozie,wsród gałążi widać węża.
W kształcie głowy węża jest też fragment gałęzi na której powieszona jest stuła.
Po prawej stronie,na trzecim drzewie umieszczona jest sowa.
Czym obudowane jest skrzydło?
Czyj profil umieszczono na dole,po prawej stronie epitafium?
Obok można zauważyć głowę psa(podobnie jak na pierwszym projekcie
Co za postać prześwituje przez gałęzie drzewa,pierwszego z prawej?
Byłabym wdzięczna gdybym otrzymała odpowiedzi na moje pytania i wyjaśnienie co artysta chciał nam powiedzieć wykonując taki projekt epitafium smoleńskiego"
     
                                                       Urszula

Na koniec nasze dwa pytania,a mianowicie:
Co autor miał na myśli prezentując płaskorzeżbę w kształcie macewy(nagrobki żydowskie)?
Czemu kolejny raz nie był rozpisany konkurs i nie konsultowano się z artystami.?

Prosimy bardzo o inne opinie i spostrzeżenia na powyższy temat,bo zagadnienie jest bardzo ważne.

3 komentarze:

  1. Zgadzam się że ta brzoza to jakaś pomyłka,kłamstwa nie można tolerować ponieważ symbolika pozostanie w pamięci i będzie źle oddawała powagę sytuacji i wydarzeń dla nastepnych pokoleń polaków. Nie dajmy sobie wmówić że brzoza była powodem wypadku bo nie ma jasnych odpowiedzi jak na razie na temat katastrofy a wszystko wskazuje ze ukatrupili tych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiadam:
    Krzyż jest mały zgodnie z zasadami perspektywy, mówi to, że jest daleko, jak prawda do której trzeba podążać i którą odnajdziemy na końcu drogi.
    Zgadza się, że twarz w górnej części dzieła nie przedstawia Matki Boskiej Częstochowskiej z dzieciątkiem.
    Brzoza oczywiście nie przedstawia sprawcy ale drzewo symbolizujące czystość i niewinność.
    Pająk wyraża gmatwaninę myśli osoby dopatrującej się węży. Węże to oczywiście typowo falliczne skojarzenie wyrażające frustrację i niespełnione potrzeby kobiety a stuła - sposób w jaki próbuje sobie z tym napięciem poradzić...
    Sowa to symbol mądrości lub przemądrzałości i predystynujemoją odpowiedź na postawione pytania.
    Pies to pies. Wiadomo. Najlepszy przyjaciel człowieka. Podobnie z koniem, który z niewidomych względów nie znalazł się jednak na płaskorzeźbie. Prześwitująca postać do duch. Skrzydło obudowane jest aluminium. Praca wyraża połączenie różnych elementów. Kształt płaskorzeźby jest oczywiście oczywisty i nie uważam, że istnieje potrzeba w tej kwestii tłumaczenia artysty.

    OdpowiedzUsuń
  3. To nie sowa tylko orzeł jest. Dopatrzyć się można jeszcze kameleona ale to chyba tylko taki kształt gałęzi, bo skąd kameleon?

    OdpowiedzUsuń