Loading...

sobota, 26 lutego 2011

24 i 25 luty-czwartek,piątek

Aby do wiosny-mamy nadzięję,że będzie coraz cieplej,więc i ludzi będzie więcej przychodzić pod Krzyż.Przez te ostatnie dni,kiedy zimno dokuczało nam wszystkim-ludzie różnie przychodzili i opuszczali plac pod Pałacem Radziwiłów,zależnie od potrzeb osobistych zdrowia i wytrzymałości na mróz.Jednak niektórzy z modlących się zamiast trzymając krzyż zanurzać się w modlitwie-śledzą kto kiedy przyszedł i kiedy odszedł.podsłuchują i nagrywają,zupełnie jak w PRL-u,nawet chwalą się swoimi ubeckimi praktykami,pisząc do nas w komentarzu.Jednak to im nie wystarcza-piszą maile lub komentarze z wyzwiskami i ubliżają (oczywiście nie wszyscy tak robią).Nawet takie" rewelacje",że wszystko spisujemy ze strony P.Krajskiego.Ciekawe właśnie co spisaliśmy?-bo jak do tej pory,żadnej relacji modlitwy na naszej stronie nie ma.O tym prześladowaniu nas piszą wprost,przy czym wymyślają tak niestworzone rzeczy i bzdury,że nawet trudno zrozumieć o co niektórym chodzi.Z  tych komentarzy,które nie nadają się do opublikowania wynika,że" częste krytykowanie  nas  swoje robi i objawia się w agresji przeciwko  nam,Obrońcom Krzyża.Przykładem było chociażby zachowanie grupy modlącej się,która w skandaliczny sposób uniemożliwiła naszej koleżance zabranie głosu 13.02.Tak właśnie  uświęcają się niektórzy pod Krzyżem,a Pan Bóg wszystko widzi i nas wszystkich osądzi.Poraz następny piszę,że dzieje się  tak dlatego,ponieważ mieliśmy  odwagę przeciwstawiać się złym intencjom  i nieuczciwości pod Krzyżem .Poza tym nikt nas nie zmusi abyśmy podporządkowali się jednej stronie internetowej i służyli jej administratorowi.Jeśli więc ktoś myślał,że trwanie pod Krzyżem jest sielanką dla Obrońców Krzyża -to teraz widzi,że to walka na wszystkie strony,Ale spokojnie -już tyle znieśliśmy,że niestraszne są nam tego typu ataki-przetrzymamy wszystko,nawet straszenie,że będziemy nękani codziennie tymi samymi paszkwilami.
Piszcie dalej-prosimy bardzo,a my je opublikujemy-wydajecie sami sobie świadectwo!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz